02/12/2025
Kochani…
Dziś przeczytałem wiadomość, która na chwilę zatrzymała człowieka w miejscu.❤️
Napisała do mnie studentka kierunku lekarskiego na WUM.
Młoda dziewczyna, która zamiast odhaczać kolejne zajęcia, po prostu bierze swoje psy i jedzie do pacjentów paliatywnych, żeby dać im chwilę ciepła, spokoju, dotyku futra, który przypomina dom.
Przypomina… życie sprzed choroby.
Wiecie, co napisała?
Że pacjenci często tulą te psy tak, jakby przytulali własne zwierzęta.
Bo swoich już nie mogą zobaczyć.
Bo przepisy na to nie pozwalają.
Bo w wielu miejscach w Polsce człowiek w ostatnich dniach życia nie ma prawa zobaczyć swojego psa czy kota.
Tego, kto czasem był jego jedyną rodziną.
I jest ktoś, kto próbuje to zmienić.
Profesor Tomasz Dzierżanowski człowiek, który rozumie, że opieka paliatywna to nie tylko leki.
To godność.
Człowieczeństwo.
Prawo do ostatniego uścisku z kimś, kogo kochamy – nawet jeśli ma cztery łapy.
Ta studentka poprosiła mnie o jedno:
„Czy mógłby Pan pomóc nagłośnić Kartę Praw Pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem towarzyszącym?
Może dzięki temu ktoś jeszcze zobaczy swojego psa. Choć raz. Choć na chwilę.” Być może ostatni raz.
Kochani…
To jest temat, który naprawdę potrafi złamać serce.
Bo wystarczy wyobrazić sobie siebie na ich miejscu.
Link w pierwszym komentarzu. Proszę nagłośnijmy to
Jeśli możecie - podpiszcie.
Jeśli macie siłę - podajcie dalej.
Może dzięki temu ktoś w ostatnich dniach życia będzie mógł poczuć ciepło sierści, które kochał całe życie. ❤️
Dziękuję Wam za dobro.
Za to, że zawsze jesteście tam, gdzie drugi człowiek naprawdę Was potrzebuje.