25/11/2018
"Jedynie kundla", napisze ci wielka hodowczyni. Z jednej strony to zabawne, że nawet w Internecie potrafią znaleźć się jednostki, które za właściwe uznają obrażenie czyjegoś psa. Z drugiej, to trochę żałosne, bo "Pan Michał" to w Związku Kynologicznym był już jakieś 15 lat temu. No i żaden "jedynie" kundel. Mieszanka szpica islandzkiego z golden retrieverem, wśród dziadków owczarek podhalański z domieszką krwi czeskiej i owczarek collie. Reszta drzewa genealogicznego równie piękna, co mądra.
Dochodząc do sedna, jako strona prowadzona przez psa, (a psa raczej nie da się pozwać o żadne naruszenie dóbr osobistych) odradzam wszelką współpracę z hodowlą Vonadel Boxers. I to z prostej przyczyny. Skoro hodowca jest głupi, to nie można mieć pewności, że psy, które powołuje na świat, nie cierpią na tę samą przypadłość. Hau Hau, psia mać.