Sleed Dogs FCI

Sleed Dogs FCI Prowadzę domową hodowlę psów rasy Siberian Husky zarejestrowanej w Związku Kynologicznym w Polsce pod numerem 6563/S.

Witam
Prowadzę domową hodowlę psów rasy Husky zarejestrowanej w Związku Kynologicznym w Polsce pod numerem 6563/S. Jeżeli szukasz szczeniaczka Siberian Husky z rodowodem to dobrze trafiłeś ;-)

Starannie dobierając psy i suki o pożądanych cechach mogę liczyć na szczeniaki husky o pięknym eksterierze, miłym usposobieniu i doskonałym zdrowiu. Przy doborze psa kieruję się posiadaniem przez reprodukto

ra certyfikatu HD-A (brak genu dysplazji stawu biodrowego) oraz EYES CLEAR (brak chorób oczu). Szczeniaki do nowych domow trafiają po obowiązkowych szczepieniach oraz kilkakrotnie odrobaczone. Wychowują się w domu z dziećmi innymi zwierzętami przy rodzinie.

Dziś potwierdziliśmy ciążę u Betty, będzie to jej ostatni miot, ojcem zostanie przepiękny Choco.Oboje rodziców wspaniale...
17/02/2026

Dziś potwierdziliśmy ciążę u Betty, będzie to jej ostatni miot, ojcem zostanie przepiękny Choco.
Oboje rodziców wspaniale pracują w zaprzegu, posiadają badania stawów oraz oczu. Po więcej informacji zapraszam na priv.

JASMINE JEWELL Anrus House
& Ch.Pl ICE CHOCOLATE Sleed Dogs FCI

08/02/2026
03/02/2026

W tym roku planujemy ostatni miot naszej wspaniałej Bettuni z Choco, będą to jego pierwsze dzieci w naszej hodowli oraz drugie na świecie :) mamy nadzieję że udało się ten plan zrealizować ale potwierdzenie dopiero za 2 tygodnie. Planowaliśmy jeszcze jeden miot który miał być również na wiosnę jednak dziś nie udało się potwierdzić ciąży. To skojarzenie zrealizujemy poprostu w przyszłości.
Mamy też zaplanowany miot na który bardzo długo czekaliśmy,wstępnie zaplanowany był na jesień jednak zdecydujemy się spróbować te plany zrealizować na wiosnę tak aby nie tracić przyszłego sezonu zaprzęgowego oraz zawodów na ktore planujemy się wybrać jesienią, czy nam się uda na wiosne zobaczymy ale na pewno to jest miot który jest priorytet w najbliższym czasie :)
Będzie to miot Hedwigi i Robina, Robin był specjalnie dla Hedwigii sprowadzony z Francji jednak czekaliśmy z tym miotem na odpowiedni moment. W tym roku nasze 3 sunie przechodzą na emeryturkę także to właśnie ten rok jest idealny na spróbowanie ponownie po 7 latach wyhodowania pinto w hodowli Sleed Dogs FCI.

03/02/2026

Niektórzy z was wiedzą że Mulan uwielbiała biegać,w pracę zaprzęgową wkładała całe swoje serduszko. Ze względuna to plany związane z macierzyństwem odkładałam na później,tak aby nie traciła sezonu,żeby nie traciła zawodów,a bardzo zależało nam na dzieciach po tak wspaniałej liderce. Życie napisało nam straszny scenariusz z którym nadal jest mi ciężko się pogodzić. To co się wydarzyło wpłynęło na pewne zmiany w planach hodowlanych bo mam kilka suczek którym też tak przekładam na później rodzicielstwo a tego później zwyczajnie może nie być. Jednak hodowa to nie plan który jesteśmy w stanie zrealizować na 100% jak się niektórym może wydawać, nie każde krycie to ciąża, nie każda suczka mamą może zostać, nie każdy pies spędzi z nami 12-16lat bo tak jak ludzie psy choroją,nie zawsze jesteśmy wstanie im pomóc.... nie poddajemy się mamy zaplanowane pewne skojarzenia które chcemy zrealizować w hodowli i jeśli teraz się nie uda to spróbujemy w innym terminie jeśli nam będzie dana taka możliwość. Są osoby które czekają na dzieci z niektórych naszych skojarzeń i postaramy się aby w waszych domach zamieszkały psy o których marzycie

Końcówka roku 2025 i początek roku 2026 to różne inwestycje, które są potrzebne aby rozwijać swoją pasję zaprzegową, roz...
01/02/2026

Końcówka roku 2025 i początek roku 2026 to różne inwestycje, które są potrzebne aby rozwijać swoją pasję zaprzegową, rozwijać hodowlę oraz rozszerzyć możliwość hotelowania piesków. Jeszcze wiele planów na ten rok mamy ale o tym później

28/01/2026

Dobrostan to jedno z tych pojęć, które funkcjonują w debacie publicznej często, a rozumiane są rzadko. Każdy intuicyjnie „wie”, czym jest – do momentu, w którym trzeba go zdefiniować, zmierzyć albo obronić w sytuacji konfliktowej. Wtedy okazuje się, że pod tym samym słowem kryją się zupełnie różne znaczenia.

Dla jednych dobrostan to brak widocznego cierpienia. Dla innych – pełna miska i dobra kondycja fizyczna. Jeszcze inni utożsamiają go z intencjami opiekuna, jego zaangażowaniem albo historią zwierzęcia. Problem w tym, że dobrostan nie jest ani oceną człowieka, ani opisem jego motywacji. Jest kategorią naukową, odnoszącą się wyłącznie do zwierzęcia i tego, co ono realnie przeżywa.

I właśnie od tej definicji warto zacząć.

Przez lata koncepcja dobrostanu zwierząt ewoluowała. Kiedyś uważano, że decyduje o nim wyłącznie stan fizyczny.
„Poziom dobrostanu jest odzwierciedleniem stanu zwierzęcia wynikającego z podejmowanych przez nie prób radzenia sobie z otaczającym je środowiskiem” (Fraser i Broom, 1990).
„Sugeruję, że poziom dobrostanu zwierzęcia jest niski jedynie wówczas, gdy jego układ fizjologiczny jest zaburzony w stopniu uniemożliwiającym przetrwanie lub reprodukcję” (McGlone, 1993) – pozdrawiam pseudohodowle 😉

Oznaczało to tyle, że o ile maciora rodziła młode, a s**a żyjąca w klatce na fermie szczeniąt również rodziła, nie można było mówić o braku dobrostanu. Stereotypie u zwierząt w zoo uznawano za próby radzenia sobie ze środowiskiem, a więc dowód „w miarę zachowanego” dobrostanu. Tak samo do dziś funkcjonuje mie, że jak zwierzę nie jest chude to - nie ma mowy o naruszeniu dobrostanu... Absurd? Być może. Ale tak funkcjonowało to jeszcze w latach 90. Tak byli uczeni lekarze, którzy do dziś pracują w organach nadzoru, i do dziś wielu z nich na podstawie tych kryteriów ocenia dobrostan zwierząt.

Na początku lat 90., opracowano koncepcję, zgodnie z którą o dobrostanie możemy mówić dopiero wtedy, gdy zwierzę ma nie tylko dobry stan fizyczny, ale również psychiczny.

„Ani zdrowie, ani brak stresu, ani dobra kondycja nie są niezbędne ani wystarczające, aby stwierdzić, że poziom dobrostanu zwierzęcia jest wysoki. Dobrostan zależy od tego, co zwierzę czuje” (Duncan, 1993).

Potem doszła jeszcze konieczność zapewnienia realizacji naturalnych zachowań:
„Wysoki poziom dobrostanu zwierzęcia jest równoznaczny nie tylko z kontrolą bólu i cierpienia, ale obejmuje również realizację natury zwierzęcia, którą nazywam telosem” (Rollin, 1993).

Warto dodać, że wszystkie te definicje – choć powstały dekady temu – funkcjonują do dziś równolegle w praktyce administracyjnej. W zależności od tego, kto dokonuje oceny, dobrostan bywa rozumiany albo wąsko, biologicznie, albo szeroko, z uwzględnieniem psychiki i potrzeb gatunkowych, co prowadzi do skrajnie różnych decyzji wobec tych samych zwierząt.

Zacznijmy od prostego zadania z życia. Spróbujmy ocenić poziom dobrostanu dwóch zwierząt.

Pierwszy koń ma nieleczoną kulawiznę spowodowaną wbitym w kopyto gwoździem. Jest własnością pana Stasia, który żyje z renty, ma ciężko chorą żonę, a konia zaprzęga, by przywieźć dla niej opał.
Drugi koń ma identyczną, nieleczoną kulawiznę – również z powodu wbitego w kopyto gwoździa. Jest własnością pana Filipa, jeżdżącego najnowszą Teslą, kupiony został jako maskotka dla córki.

Jaki jest poziom dobrostanu obu koni? Taki sam czy różny? Czy jednego boli mniej, a drugiego bardziej – z powodu zasobności portfela i historii właściciela?

Nie.
Dla lekarza weterynarii, biegłego, zoopsychologa czy innego specjalisty oceniającego dobrostan okoliczności nie mają znaczenia. Liczą się wyłącznie skutki działania człowieka na zwierzę – z punktu widzenia zwierzęcia.

To klasyczny przykład błędu współczucia transferowanego na zwierzę – sytuacji, w której emocjonalna ocena człowieka zastępuje obiektywną ocenę cierpienia zwierzęcia.

Mamy tu do czynienia z różnicą w zachowaniach ludzi, a nie z różnicą w poziomie dobrostanu zwierząt. Można uznać, że właściciel drugiego konia odpowiada za spowodowanie „zbędnego cierpienia”. Ale to ocenia sąd, prokurator i społeczeństwo – nie specjalista od zwierząt. Naszą rolą jest ocena zwierzęcia, nie jego właściciela.

Sytuacja z życia. Organizacja prozwierzęca wchodzi do domu hodowcy. Panuje tam nieład, wręcz bałagan: pranie leży pod pralką, rasowe psy znacznie zniszczyły mieszkanie, woda w mopie skisła i śmierdzi, a zdrowe rasowe szczenięta radośnie skaczą, rozpryskując świeżą kupę po osobach prowadzących interwencję i po ścianach. Organizacja podejmuje natychmiastową decyzję o odbiorze zwierząt ze względu na rażące niechlujstwo i niewłaściwe warunki utrzymania.

Tego samego dnia odwiedzana jest inna działaczka, która ma pod opieką szczenięta z interwencji, cierpiące na biegunkę. Mieszka skromnie, dużo pomaga zwierzętom, więc nie ma czasu na sprzątanie – pranie również leży pod pralką, uratowane psy znacznie zniszczyły mieszkanie, woda w mopie skisła, a uratowane szczenięta radośnie rozpryskują biegunkową kupę po osobach prowadzących interwencję i po ścianach. Organizacja publikuje apel na Facebooku o pomoc dla koleżanki i nie odbiera zwierząt.

Bałagan, brud czy nieestetyczne warunki życia człowieka nie są równoznaczne z naruszeniem dobrostanu zwierząt – o ile ich potrzeby biologiczne, zdrowotne i behawioralne są realnie zaspokojone.

W obu przypadkach nie było podstaw do odebrania zwierząt – bez względu na pobudki, dla których ktoś miał te psy. Cel utrzymywania zwierząt i historia właściciela nie mają dla tych szczeniąt żadnego znaczenia. Dobrostan oceniamy przez pryzmat zwierzęcia.

Nauki o zwierzętach próbują ocenić, jaki wpływ na zwierzę mają czynniki fizjologiczne, behawioralne, zdrowotne i środowiskowe. Etyka zajmuje się moralnością działań człowieka – tym, jak traktujemy zwierzęta i jak powinniśmy je traktować. Prawo wynika z nauki i etyki, bo odzwierciedla przyjęte społecznie zasady.

Zajmując się ochroną zwierząt, trzeba jasno pamiętać, gdzie jest czyje miejsce. Mieszanie ocen naukowych z własnymi ocenami moralnymi, a co gorsza – prawnymi, skutkuje tym, że opinie są podważane, a sprawy o znęcanie nad zwierzętami umarzane lub kończą się niskimi wyrokami w zawieszeniu.

Problem staje się szczególnie widoczny, gdy odbiera się zwierzę osobie medialnej, a cierpienie zwierzęcia nie jest widoczne dla szerokiej publiczności. Takim przykładem była sprawa pumy Nubii. Dla specjalistów była ona jednoznaczna – dochodziło do naruszenia dobrostanu zwierzęcia. Ocena wynikała z jasnych i mierzalnych parametrów.

Medialność sprawy i emocje zbiorowe skutecznie zagłuszyły głos specjalistów, pokazując, jak łatwo obrazek i narracja mogą wypaczyć ocenę dobrostanu zwierzęcia.

Dobrostan zawsze ocenia się z punktu widzenia zwierzęcia, a do tego niezbędna jest wiedza o etogramie i potrzebach danego gatunku. Tymczasem liczna rzesza fanów kierowała się obrazkami, historią i… wpadła w pułapkę bambinizmu oraz antropomorfizacji. Puma mieszkała z człowiekiem, spała w łóżku, chodziła na spacery, nie głodowała – więc „nie było naruszenia dobrostanu”.

Tu dochodzimy do kolejnej kwestii: intencja człowieka nie ma znaczenia. To, czy ktoś krzywdzi zwierzę celowo czy nie, z punktu widzenia zwierzęcia nie ma żadnego znaczenia. Ono cierpi tak samo – czy na kanapie, czy w cyrkowej przyczepie.

Nie można też antropomorfizować zwierzęcia. Przy próbach ustalenia poziomu dobrostanu pomocne bywa postawienie się na miejscu zwierzęcia, ale wyłącznie jako punkt wyjścia. To podejście musi być skorygowane wiedzą o specyficznych potrzebach danego gatunku. Koncepcję tę nazywamy antropomorfizmem krytycznym.

Przykłady można mnożyć. Problem polega na tym, że zarówno inspektorom weterynaryjnym, jak i przedstawicielom organizacji prozwierzęcych często brakuje podstawowej wiedzy o tym, czym jest dobrostan zwierzęcia i co faktycznie podlega ocenie. Trudno też zaakceptować, że celowość działania czy intencje NIE mają znaczenia.

Brak wiedzy o tym, czym naprawdę jest dobrostan zwierząt, wyrządza im dziś więcej szkód niż zła wola. Bo intencje mogą być dobre – ale cierpienie zwierząt pozostaje niezmienne.

23/01/2026

Jeśli macię ochotę zobaczyć jak spędzamy weekendy z psami zaprzegowym to zapraszam do oglądania programu Pytanie na śniadanie.
Program będzie emitowany chyba w poniedziałek 26.01.2026🫣

Boy looking 🏡
28/12/2025

Boy looking 🏡

Merry Christmas
25/12/2025

Merry Christmas

13/10/2025

Trening z Darkiem o zachodzie słońca

Adres

Papowo Biskupie
86-221

Telefon

+48782391612

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sleed Dogs FCI umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij