22/12/2025
Aportowanie piłeczki czyli psie przekleństwo z łatką dobrej zabawy.
Czy Twój pies lubi biegać za piłeczką? Wymusza na Tobie ciągłe rzucanie? Nie odmówi kolejnej pogoni pomimo ogromnego zmęczenia? Gdy w Twoim ręku pojawia się piłka reszta świata przestaje dla niego istnieć, a jego wzrok zmienia się jakbyś wyciągnął magiczne wahadełko na sesji hipnozy?
Jeśli tak, to bardzo możliwe, że Twój pies lubi piłeczki, ale nie tak jak Ty lubisz pooglądać filmy czy poczytać książkę, ale tak jak alkoholik lubi alkohol.
Fiksacja na punkcie zabawek jest wbrew pozorom bardzo częsta, szczególnie u ras psów, u których silnie wzmocnione są elementy łańcucha łowieckiego takie jak namierzanie, pogoń i chwyt. Należą do nich np. Border collie, owczarki niemieckie, belgijskie, terriery czy dobermany. Pogoń i chwyt to najbardziej pobudzające elementy łańcucha łowieckiego, które w naturalnej sekwencji kończą się rozszarpaniem i konsumpcją co z kolei wycisza zwierzę i pozwala mu obniżyć emocje. Podczas powtarzalnego rzucania zabawki pies w zapętleniu doświadcza bardzo pobudzającej i atrakcyjnej aktywności, która prowadzi w końcu do klasycznego uzależnienia. Pogoń i chwyt przynoszą psu tak ogromną satysfakcję, że przy kazdej okazji dąży do powtórzenia tej czynności.
Powiemy sobie "No dobra, ale alkohol jest rzeczywiście szkodliwy, a co złego jest w bieganiu i łapaniu?". Po pierwsze pies po takiej aktywności męczy się fizycznie, ale psychicznie może być zupełnie rozregulowany, mieć problem z wyciszaniem się i odpoczynkiem. Podczas długotrwałej, regularnie występującej pogoni za piłkami wydzielają się hormony, których wysoki poziom długo utrzymuje się w organizmie, prowadząc do chronicznego stresu. Utrwalanie bezmyślnej reakcji pogoni za zabawką może przekładać się na pogoń za innymi szybkoporuszającymi się obiektami takimi jak zwierzęta, rowery, samochody czy biegacze. Psy w amoku pogoni za piłeczkami mogą wpadać na przeszkody, wykonywać nieskoordynowane ruchy, niebezpieczne hamowania i przeciążać swój organizm, co będzie prowadziło do kontuzji i mikrourazów, szczególnie jeśli pies takiego "piłeczkowania" doświadcza nieregularnie. W piłeczkowym ferworze pies nie zwróci uwagi na ból i zmeczenie. Pies może uciekać w zachowania fiksacyjne w sytuacjach, które są dla niego trudne np. ciągle wciskając piłkę gościom, którzy przyszli do domu, czym tylko pozornie próbuje poprawić sobie nastrój, w konsekwencji nie ucząc się prawidłowo i efektywnie obniżać emocji.
Czy w takim razie w ogóle nie można psu rzucić piłki? Można, ale z głową. Rzuty nie powinny być ciągłe, a po zaaportowaniu przez psa zabawki najlepiej jest się z nim poprzeciągać dać mu wygrać i nacieszyć się zdobyczą. U psów z tendencją do pogoni w pierwszej kolejności powinniśmy pracować nad umiejętnością rezygnowania z gonienia poruszającej się zabawki, zamiast bezmyślnie tę pogoń utrwalać. Ważne jest ustalenie zarozumiałych dla psa granic zabawy, aby wiedział kiedy się zaczyna i kiedy kończy. Pies powinien być w stanie trzeźwo myśleć w obecności piłki, spokojnie wytrzymać rzut i wyczekać na sygnał zwolnienia, być przy swoim człowieku pomimo tego, że ulubiona zabawką leży gdzieś obok.
Wybiegiwanie psa za piłkami nie sprawi, że będzie szczęśliwszy, spełniony i spokojniejszy, a w większości sytuacji zadziała wprost przeciwnie!