09/06/2025
Zazwyczaj dzielimy się z Wami sukcesami naszych dzieci.
Dziś chcemy podzielić się czymś równie ważnym, choć trudnym. 💔
Vir Revasan to nie tylko hodowla. To nasza pasja, nasze serce i misja, która prowadzi nas każdego dnia. Od początku kierowaliśmy się uczciwością, miłością do rasy i odpowiedzialnością wobec Psów, wobec Was i wobec przyszłości Owczarków Australijskich.
Dlatego dziś chcemy powiedzieć Wam wprost: o zdrowiu, ryzyku i decyzjach, które nie są łatwe, ale są konieczne.
Miot Mara & Nicklaus był miotem podwyższonego ryzyka, którego w standardowych okolicznościach nie zdecydowalibyśmy się przeprowadzić.
Mara została pokryta innym, starannie dobranym reproduktorem, jednak jak się później okazało Nicklaus dokrył sukę bez skleszczenia; całe zdarzenie trwało zaledwie kilka sekund.
Wszystkie szczenięta okazały się jego potomstwem.
Podjęliśmy decyzję o pozostawieniu miotu, zakładając, że krycie po dniach płodnych niesie ze sobą bardzo niskie prawdopodobieństwo zapłodnienia. Niestety, natura postanowiła inaczej.
W miocie tym urodził się szczeniak, który już od pierwszych dni życia wymagał od nas szczególnej opieki i troski, ponieważ niemalże od samego początku miał napady padaczkowe.
Proces diagnostyczny był długi i wymagający, podejrzewaliśmy zespolenie wrotno-oboczne.
Wykonano USG żył, następnie tomografię żył i mózgu.
Badania wykazały porenocephalię - brak lewej półkuli mózgu oraz poważne zaburzenia metaboliczne. Szczeniak ten z czasem stał się PoćPociem, żyje, został z nami, kochany, otoczony opieką, traktowany z takim samym zaangażowaniem jak każdy z naszych psów 💜, choć wymagający specjalnej opieki.
Prawdopodobnie jego stan może mieć związek z podaniem matce w pierwszych dniach ciąży linkomycyny, antybiotyku, który według części źródeł może być toksyczny dla rozwijających się płodów. Nie ma jednak jednoznacznych dowodów, które pozwalałyby to potwierdzić z całą pewnością.
Część lekarzy weterynarii dopuszcza taką możliwość, inni uważają, że związek ten jest mało prawdopodobny. Traktujemy to jako jeden z potencjalnych czynników, choć mamy świadomość, że odpowiedzi nigdy nie poznamy.
Niestety, kilka tygodni temu jego brat, Primo, w wieku 3 lat, przeszedł dwa napady padaczkowe w odstępie tygodnia.
Jego właścicielka wykonała pełną diagnostykę: rezonans oraz badanie płynu mózgowo-rdzeniowego.
Wyniki nie wykazały nieprawidłowości, dlatego postawiono diagnozę padaczki idiopatycznej.
Primo pozostaje pod opieką lekarzy, a leczenie zostało już wdrożone.
Zostanie wpisany do bazy psów padaczkowych.
Równolegle, w innym miocie:
Zjava & Rei pojawiły się problemy ortopedyczne.
Jedno ze szczeniąt urodziło się z deformacją przedniej łapki (najprawdopodobniej nie genetyczną), natomiast u dwóch z trzech szczeniąt konieczny był zabieg symfizjodezy, mający na celu zapobieżenie wystąpieniu dysplazji stawów biodrowych.
To dla nas bardzo trudny czas.
Za nami wiele nieprzespanych nocy, rozmów, analiz, konsultacji...
i łez 😔.
Emocjonalnie był to jeden z najcięższych okresów w naszej historii hodowlanej.
Kochamy nasze psy całym sercem – i właśnie dlatego każda trudna wiadomość, każda wątpliwość i każda decyzja boli podwójnie.
Ale wierzymy, że tylko szczerość, pokora i otwartość mogą prowadzić nas dalej.
W związku z powyższym zdecydowaliśmy, że planowany miot Mara & Kevin nie dojdzie do skutku.
Potrzebujemy czasu, by spokojnie i odpowiedzialnie podejść do dalszych decyzji hodowlanych.
Kevin jest półbratem Reia, co zwiększa potencjalne ryzyko.
Dodatkowo, właścicielka Kevina poinformowała nas, że u jednego z jego potomków wystąpiły napady – i choć postawiono podejrzenie guza mózgu, nie wykonano badań potwierdzających diagnozę, a pies został uśpiony.
Z ostrożności zakładamy więc możliwość padaczki idiopatycznej.
Nie wiemy jeszcze, co przyniesie przyszłość. Ale wiemy jedno:
nie zamierzamy iść na skróty, ani zamiatać niczego pod dywan.
Kochamy tą rasę z całego serca i dokładamy wszelkich starań, by nasze decyzje były świadome i oparte na faktach, nawet jeśli oznacza to trudne wybory i bolesne refleksje.
Dziękujemy, że jesteście z nami – nie tylko wtedy, gdy jest łatwo, ale i wtedy, gdy trzeba po prostu być razem i rozmawiać uczciwie.
Vir Revasan
z serca, z pasji, z odpowiedzialności
____________________________________________________
Usually, we share with you the successes of our babies.
Today we want to share something equally important, although difficult. 💔
Vir Revasan is not just a kennel. It's our passion, our heart, and a mission that guides us every day.
From the beginning, we’ve been driven by honesty, integrity, love for the breed, and responsibility - towards the dogs, towards you, and towards the future of The Australian Shepherd.
That’s why today we want to speak openly, with honesty
about health, risks, and decisions that are not easy, but are necessary.
Mara & Nicklaus litter was a higher-risk breeding that, under normal circumstances, we would not have gone through with.
Mara had been mated with another carefully selected stud; however, as it later turned out, Nicklaus managed to mount her without a tie—an incident that lasted just a few seconds.
All the puppies turned out to be his offspring. We decided to carry the litter to term, assuming that mating several days after peak fertility carried a very low probability of conception.
Unfortunately, nature had other plans.
In this litter, a puppy was born who from the very beginning required special care and attention due to early-onset seizures.
The diagnostic process was long and demanding. We suspected a portosystemic shunt.
Ultrasound, followed by a CT scan of the veins and brain, was performed.
The tests revealed porencephaly - "absence" of the left cerebral hemisphere and serious metabolic disorders. Over time, this puppy became PoćPoć. He lives with us, is deeply loved, well cared for, and treated with the same dedication as all our dogs 💜,
though he requires specialized attention.
It’s possible his condition is related to the administration of lincomycin - an antibiotic given to the mother in the early days of pregnancy. Some sources suggest it may be toxic to developing embryos. However, there is no conclusive evidence to confirm this with certainty.
Some veterinarians consider this a possible link; others believe the connection is unlikely. We treat it as one of several potential factors, though we are aware we will never know the answer.
Sadly, a few weeks ago, his brother Primo, at the age of 3, experienced two seizures within a week of each other.
His owner conducted full diagnostics: MRI and cerebrospinal fluid analysis. The results showed no abnormalities, leading to a diagnosis of idiopathic epilepsy.
Primo is under veterinary care, and treatment has already been initiated.
He will be added to the epilepsy database.
At the same time, in a different litter:
Zjava & Rei ~ orthopedic issues arose. One puppy was born with a front leg deformity (most likely non-genetic), and two out of three puppies required symphysiodesis surgery to help prevent hip dysplasia.
This has been a very difficult time for us. We’ve had countless sleepless nights, conversations, analyses, consultations... and tears 😔. Emotionally, it has been one of the hardest periods in our breeding journey. We love our dogs with all our hearts - and that’s why every piece of difficult news, every doubt, and every decision hurts twice as much. But we believe that only honesty, humility, and openness can guide us forward.
In light of the above, we have decided that the planned Mara & Kevin litter will not take place. We need time to approach future breeding decisions calmly and responsibly. Kevin is Rei’s half-brother which increases potential risk.
Additionally, Kevin’s owner informed us that one of his offspring had experienced seizures. Although a brain tumor was suspected, no diagnostic tests were performed, and the dog was euthanized. Out of caution, we are assuming the possibility of idiopathic epilepsy.
We don’t yet know what the future will bring. But we do know this: we won’t take shortcuts or sweep anything under the rug. We love this breed with all our hearts and do everything we can to ensure our decisions are informed and fact-based, even if that means making difficult choices and facing painful truths.
Thank you for being with us - not only when it’s easy, but also when we simply need to be together and speak honestly.
Vir Revasan
From the heart, with passion, with responsibility.