08/05/2026
Poznajcie Boryska!
Chłopak trafił do nas w lipcu zeszłego roku. Początkowo nieufny, przestraszony hałasem, obcymi ludźmi, jak z resztą połowa naszych podopiecznych. Potem zaczął się otwierać, spacerować z wolontariuszami, pokazywać swój wesoły, sympatyczny i proludzki charakter.
Niestety coś zaczęło się dziać z jego oczami. Z początku wyglądało to na zwykłe uszkodzenie rogówki, choroba jednak postępowała, a Borysek skończył u okulisty.
Okazało się, że cierpi na autoimmunologiczne zapalenie rogówki, nazywana łuszczką. Oczy wyglądały fatalnie, chłopak prawie nic nie widział. Musiał mieć zakrapiane oczy kilka razy dziennie.
Gość jednak jest bystry i łakomy, szybko nauczył się grzecznego zakraplania oczu. Dostał też zalecenie chodzić w okularach przeciwsłonecznych na spacery. I tego nauczył się w ekspresowym tempie. Wygląda w nich bardzo stylowo!
Obecnie Borysek krople przyjmuje 2 razy dziennie, cała procedura to jakieś 3 minuty :) Wiadomo jednak w warunkach schroniskowych jest to pewnym utrudnieniem, dlatego chłopak pilnie szuka domu. Ale skoro my dajemy radę, to co dopiero opiekun w warunkach domowych?
Bardzo prosimy udostępniajcie tego super gościa!