20/02/2025
Tutaj jakby nadal był.
Meldujemy się po raz ostatni: Dieselek odszedł kilka miesięcy temu.
Odszedł nadal dumny, z głową wysoko i przytomnym spojrzeniem. Ale z bólem. Jego bólem z powodu rozwoju choroby, nieuleczalnej, a spowalnianej każdym dostępnym mi sposobem. I z moim bólem, bo był najwspanialszym kompanem jakiego mogłam sobie wymarzyć. Był na dobre i na złe.
Odszedł kochany przez swoich opiekunów, z buziakiem "na do widzenia", z ulgą i godnie.
Czeka na mnie i biega po łąkach, biega jak przegalopowal całe swoje wspaniałe i pełne miłości życie.
Już nas tutaj nie będzie, bo bez Diesla nie ma pieskiego życia w blokowisku.
Żegnaj piesku, do zobaczenia!
04.10.2015-13.07.2024