15/12/2025
PIES I SZKOLENIE POZYTYWNE
Dzisiaj kolejny długi i edukacyjny post. Bardzo wielu ludzi nie wie czym jest szkolenie pozytywne, bardzo wiele ludzi powtarza mity. Dzisiaj to roztrzaskam dla Was.
Szkolenie pozytywne to uczenie psa tak, żeby rozumiał, czego od niego chcemy. Pies współpracuje, bo jest to dla niego przyjemne i opłacalne a nie dlatego, że musi. Nie chodzi o rozpieszczanie psa ani o to, żeby robił, co chce. Chodzi o to, żeby uczył się szybko, chętnie i bez nadmiaru stresu, bo wtedy zapamiętuje najlepiej. To metoda, w której:
👉 nagradzamy dobre zachowania
👉 uczymy psa w sposób zrozumiały dla psa
👉 budujemy współpracę, a nie konflikt
👉 pracujemy na pozytywnych emocjach zamiast negatywnych
👉 minimalizujemy stres tak by pies pozostał w eustresie nie w dystresie
Od lat jednak szkolenie pozytywne ma wielu przeciwników, głównie wśród przemocowców którzy nie rozumieją podstaw tego szkolenia. Jak to mówią, słychać wycie? Znakomicie.
Mity z którymi spotykam się najczęściej:
❌ R+ to bambiniarstwo i brak zasad. Pies robi co chce, a trener stoi i klaszcze.
Rzeczywistość:
Otóż nie, używa się nie tylko zasad jasnych dla psa, ale też (kiedy trzeba) m. in presji czy stresu ale pilnuje się żeby nie przekraczać poziomu dystresu.
Trener R+ umie:
✅ wyznaczać zasady
✅ egzekwować je konsekwentnie
✅ pracować nad samokontrolą
✅ budowac impulsy stymulacji i hamowania
✅ zarządzać środowiskiem
✅ zrobić tgo wszystko bez uciekania się do bólu i stresu
To nie jest bambinizm - to kompetencja i auto-regulacja emocji, której wielu ludzi nie potrafi ogarnąć nawet w relacjach z innymi dorosłymi, a co dopiero z psem.
❌ Pozytywne szkolenie = zapychanie psa smaczkami.
Rzeczywistość:
Gdyby tak było, każdy miałby idealnego psa za cenę paru parówek. Najczęściej ten mit powtarzają ludzie nie mający pojecia o wzmocnieniach i widzący jedynie ciasteczko w ręce trenera.
W R+ nagrodą może być:
✅ zabawka
✅ ruch
✅ powąchanie krzaczka
✅ eksploracja
✅ kontakt społeczny
✅ odejście od stresora
✅ wzmocnienie socjalne
✅ sukces rozwiązanego zadania
Jako trener pozytywny, od dawna nie nosze smaczków na spacery z psami. Smaczki to narzędzie, nie filozofia.
❌ R+ nie działa na psy agresywne
Rzeczywistość:
Ten mit kocham szczególnie. Pies agresywny w strefie biologii nie działa inaczej niż pies nieagresywny.
Bardzo często agresja wynika ze:
❗ strachu
❗ konfliktu
❗ bólu
❗ przeciążenia bodźcami
❗ braku umiejętności radzenia sobie ze stresem
❗ niewłaściwych doświadczeń
❗ złej komunikacji człowieka
Karząc psa agresywnego, zwiększasz stres > zwiększasz napięcie > zwiększasz agresję. Gratulacje, właśnie stworzyłeś bombę z opóźnionym zapłonem.
Trenerzy R+ pracują:
✅ nad obniżeniem pobudzenia
✅ nad sygnałami stresu
✅ nad zachowaniami zastępczymi
✅ nad budowaniem poczucia bezpieczeństwa
✅ nad przygotowaniem psa do trudnych sytuacji
✅ nad rozpoznaniem bodźców wyzwalających
To nie "brak umiejętności". To znajomość neurobiologii. A jako że to praca z emocjami, to czasem poprawa pojawia się po jakimś czasie, inaczej niż w przypadku zastraszenia psa. Zastraszenie psa daje efekt szybki, ale tymczasowy.
❌ Szkoleniem pozytywnym zajmują się osoby bez wiedzy o psach
Rzeczywostość:
Szkolenie pozytywne to NUDA i MATEMATYKA. Planowanie, powtarzalność, analiza stresu, praca na emocjach, rozpisywanie etapów, dzielenie zachowań na mikro-kroki. Jest mniej widowiskowe niż awersyjne, ale wymaga znacznie więcej wiedzy żeby zaplanować każdy etap, a przede wszystkim dorbze rozpoznać źródło zachowania i nie doprowadzać do eskalacji. Różnica pomiędzy R+ a awersyjnymi trenerami - polega na tym, że w szkoleniu pozytywnym nie uczymy poprzez strach, ból ani przemoc, tylko przez motywację, poczucie bezpieczeństwa i naukę zachowań zastępczych. Tak nagrody są narzędziem, nie jedynym, ale na pewno skutecznym o czym świadczy używane rzekomo w 90% przypadków nagród zamiast awersji wśród tzw "trenerów zbalansowanych". Jasne, szkolenie awersyjne jest widowiskowe - np trener zakłada kolczatkę i pies magicznie nie ciagnie. W przeciwieństwie do tego szkolenie pozytywne jest nudne bo nie doprowadzamy do eskalacji zachowań i pracujemy and długoterminową poprawą zachowania u psów, które bardzo często długo żyły w deprywacji.
❌ Smaczkami nie zbudujesz autorytetu, pies musi wiedzieć gdzie jego miejsce
Rzeczywistość:
Nie, trenerzy R+ nie budują autorytetu smaczkami (ani przemocą). Autorytet buduje się:
✅ spójnością
✅ przewidywalnością
✅ spokojem
✅ umiejętnością zrozumienia psa
✅ dobrą komunikacją
✅ mądrymi granicami
Brak potrzeby zastraszania to nie ejst ani brak granic ani brak autorytetu. R+ uczy psa, że człowiek to stabilny punkt odniesienia, na którym można polegać. Nie ma nic "miękkiego" w umiejętności opanowania zwierzęcia bez wchdozenia z nim w konflikt.
❌ Nie wychowasz psa bez klapsa
Rzeczywistość:
Pozytywne = bezpieczne + skuteczne + oparte na neurobiologii stresu.
To normalne wychowanie bez toksycznych metod.
W wychowaniu psa chodzi o:
✅ bezpieczeństwo
✅ współpracę
✅ komunikację
✅ jasność zasad
✅ regulację emocji
✅ naukę funkcjonowania w świecie
To właśnie R+ daje psu narzędzia, by sam potrafił wybierać dobre zachowania i generalizował zachowania na nowe sytuacje, bez potrzeby nieustannej kontroli psa ze strony człowieka. Awersyjni bardzo często kontrolują psa i wręcz szczycą się poziomem kontroli, bardzo często tłumacza używanie OE np tym, ze muszą mieć absolutną kontrolę nad puszczonym psem. Gdyby ich psy umiały się zachować - nie musiałyby być poddane kontroli. Odpowiedzialni trenerzy R+ także nie puszczają psów luzem, jeśli te nie są na to gotowe.
👉 Szkolenie pozytywne to praca nad emocjami psa, jego potrzebami, bezpieczeństwem, motywacją i komunikacją. To analiza środowiska, stresu i zachowania. To nauka, a nie magia. Trener R+ to ktoś, kto rozumie psa, zamiast go łamać. To bardzo dalekie od bambiniarstwa. To psychologia stosowana, neurobiologia, behawiorystyka w praktyce, komunikacja gatunkowa i międzygatunkowa z dodatkiem zoofizjoterapii i weterynarii. A jeśli komuś dalej się wydaje, że "pozytywne to smaczki i tęcze", cóż, nie wszyscy ludzie są gotowi się uczyć i wyjść ze swoich toksycznych wzorców wszczepionych im przez środowisko w którym się wychowują. Przyznanie, że nie potrzebujesz przemocy w szkoleniu psa wymaga niesamowitej odwagi i siły, głównie w postawieniu się toksycznym ludziom z własnego środowiska i nie każdy jest na to gotowy, nie każdy będzie.