28/11/2025
Ku pokrzepieniu serc i ku przestrodze
Antosia, 15-letnia kocia seniorka, po wizycie w naszej lecznicy, wracając do domu wystraszyła się szczekających psów, wyrwała się z szelek, koca i uciekła. Była chora, kichała, miała stan zapalny górnych dróg oddechowych. Na wizycie chwilę przed zniknięciem dostała antybiotyk.
Na wolności w tych bardzo trudnych warunkach przeżyła 6 dni i 6 nocy.
W mrozie, opadach, bez schronienia, w stresie i z infekcją. Jej opiekunka szukała jej codziennie, każdej nocy wstawa kilka razy i ruszała na obchód osiedla. Wszędzie wisiały ogłoszenia, zostawialiśmy jej jedzenie i uchylone okienko w poczekalni. Bardzo wiele osób pomagało zgłaszając każdy trop oraz aktywnie uczestnicząc w poszukiwaniach przez całą dobę, przez te kilka dni.
Dwa dni temu Antosia złapała się do klatki łapki, już pierwszej nocy po jej ustawieniu. Wycieńczona, wychudzona, odwodniona ale żywa. Jest bezpieczna w domu. Teraz mamy już pewność że ta przygoda zakończyła się szczęśliwie.
Dziękujemy — w imieniu właścicieli Antosi — wszystkim, którzy pomagali w poszukiwaniach za każdy sms, telefon i pomoc❤️ Największe podziękowania kierujemy dla pani Anity, właścicielki kotki Molly❤️ Wasza pomoc naprawdę miała znaczenie❤️❤️❤️
Ta historia to prawdziwy cud ❤️
‼️Na koniec ważna informacja dla opiekunów kotów ‼️
Zawsze korzystajcie z transporterów/ kontenerków/toreb czy plecaków przeznaczonych do przewozu zwierząt!
(Taki kontenerek można u nas bezpłatnie wypożyczyć przed wizytą).
Szelki, nawet w duecie z kocykiem to nie jest prawidłowe zabezpieczenie.
Wystarczy jedno szczeknięcie psa, obcy człowiek — i nawet najspokojniejszy kot może wyrwać się w sekundę.
Ta historia mogła skończyć się tragicznie: starszy, chory kot, parking pełen samochodów, mnóstwo psów biegających bez nadzoru po osiedlu, bardzo trudne warunki atmosferyczne mróz, śnieg z deszczem…
Tym razem się udało … ale to przede wszystkim niezwykła determinacja opiekunów i siła przetrwania Antosi