21/02/2026
Co w miodzie siedzi, szczególnie gdy wydaje się podejrzanie tani.
Miody w marketach przebadane!
📢 Raport IJHARS (19.02.2026) o jakości miodu – konkretne dane, konkretne problemy
19 lutego 2026 r. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) opublikowała wyniki najnowszej kontroli jakości handlowej miodu. To nie są pojedyncze przypadki – skala zjawiska jest istotna i warta uwagi.
🔎 Zakres kontroli:
98 podmiotów wprowadzających miód do obrotu
▪ 47 sklepów (sprzedaż detaliczna)
▪ 51 podmiotów na etapie produkcji
Kontrolowano miody odmianowe, wielokwiatowe, mieszanki oraz miody importowane.
📊 Nieprawidłowości stwierdzono w 40,8% skontrolowanych podmiotów.
To oznacza, że niemal co drugi kontrolowany podmiot miał uchybienia – od formalnych po jakościowe.
1️⃣ Najwięcej problemów: znakowanie
Nieprawidłowości w oznakowaniu wykryto w niemal co trzeciej kontrolowanej partii miodu.
Stwierdzano m.in.:
brak informacji o kraju pochodzenia,
brak daty minimalnej trwałości,
brak kodu identyfikacyjnego partii,
stosowanie nazw nieprzewidzianych przepisami (np. „miód wielokwiatowy mniszkowo-rzepakowy” – niedopuszczalne podkreślanie odmiany w miodzie wielokwiatowym),
określenia wprowadzające w błąd, takie jak „naturalny” czy sugestie działania leczniczego,
używanie określenia „eko” przy miodach konwencjonalnych (w nazwie, logo lub adresie strony), co mogło sugerować produkcję ekologiczną.
Warto podkreślić: miód z definicji jest produktem naturalnym. Sugerowanie „szczególnych właściwości” bez podstaw prawnych to naruszenie przepisów i wprowadzanie konsumenta w błąd.
2️⃣ Analiza pyłkowa – co piąta partia z niezgodnością (20%)
Badania mikroskopowe wykazały brak potwierdzenia deklarowanej odmiany w przypadku miodów oznaczonych jako:
lipowe,
akacjowe,
a także pojedynczych partii chabrowych, fasolowych i nostrzykowych.
W jednym przypadku, mimo deklarowanego pochodzenia „Polska”, obecność pyłków roślin obcych dla naszej strefy klimatycznej uniemożliwiła potwierdzenie krajowego pochodzenia.
To już nie jest kwestia estetyki etykiety – to podważenie wiarygodności deklaracji producenta.
3️⃣ Parametry fizykochemiczne i jakość sensoryczna – ok. 4%
W części próbek wykazano:
podwyższony poziom HMF,
obniżoną liczbę diastazową
➝ wskazanie na podgrzewanie miodu lub niewłaściwe przechowywanie,
obecność dekstryn skrobiowych
➝ świadczących o zafałszowaniu,
nieprawidłowy smak określany jako „landrynkowy”,
oznaki fermentacji (potwierdzone mikroskopowo).
Choć odsetek (ok. 4%) jest niższy niż w przypadku błędów znakowania, to są to uchybienia o charakterze jakościowym, a nawet świadczące o fałszowaniu produktu.
4️⃣ Co musi zawierać prawidłowa etykieta miodu?
Zgodnie z przepisami na etykiecie powinny znaleźć się:
pełna nazwa rodzaju i odmiany (np. „Miód nektarowy gryczany”),
ilość netto,
data minimalnej trwałości,
warunki przechowywania,
nazwa/firma i adres podmiotu,
kraj (lub kraje) pochodzenia – z podaniem państw, w których miód został zebrany.
Miód nie wymaga wykazu składników ani tabeli wartości odżywczej.
Wnioski
Raport IJHARS z 19.02.2026 r. pokazuje, że rynek miodu wymaga stałego nadzoru. Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło oznakowania, ale wykryto również przypadki wprowadzania w błąd co do odmiany i pochodzenia, a także pojedyncze przypadki zafałszowań.
To ważna informacja dla konsumentów – bo miód jest produktem, który Polacy kupują masowo i często traktują jako produkt „z definicji bezpieczny i naturalny”.
Kontrole wykazały, że sama nazwa na słoiku nie zawsze wystarcza. Transparentność, prawidłowe oznakowanie i zgodność z deklaracją to obowiązek producenta – a prawo do rzetelnej informacji to prawo konsumenta.