11/01/2025
Chyba przyswoiłam już ten fakt, by o tym napisać...
Jakiś czas temu nasza hodowlę opuściła Sisi (Chione), czyli mama miotu "A". Właściciele Atisa, Abezy i Ayli! Macie wyjątkowe koty ;) więcej po Sisi już nie będzie kociaków ;)
Sisi miała jeden miot, miała ostatnio problem z zajściem w ciążę, którego nie mogliśmy zdiagnozować (wyniki super), a ruje występowały (i męczyły ją) regularnie, więc zrezygnowaliśmy z dalszych prób i wykastrowalismy ją dla spokoju nas wszystkich.
Od miotu Opi w czerwcu ich relacja stała się mocno napięta. Sisi była strona uległa, więc jej się dostawało (to brzmi lekko, ale lekko nie było). Z tego powodu szukaliśmy dla niej nowego domu.
Myślałam, że biorąc pod uwagę jej indywidualny charakter będzie dla mnie to łatwiejsze, ale smutek i szczęście jednocześnie spotęgowało się, kiedy zobaczyłam ją w jej nowym domu 🥹
Przepraszam Pani Gosiu, bo wprawiłam chyba Panią w zakłopotanie!
Bardzo się cieszę, że Sisi znalazła tak wspaniały dom. I czuje, że ona tego potrzebowała, by być jedynym kotem w domu. Być może to był klucz do Sisi - bo u nas jedynaczką nigdy nie była. Ma teraz do dyspozycji cały dom i 4 pary rąk do głaskania, tylko dla siebie.
No, a co dla mnie istotne? Mieszka bliziutko nas ❤️ i byłam u niej i cieszę się bardzo, że jest tam, gdzie jest.
Wrzucam fotki z nowego domu.