Odkąd sięgam pamięcią psy towarzyszyły mi w Życiu od zawsze. Towarzyszyły Hmm.. to za mało powiedziane , one od zawsze były jego ważną częścią. Pierwszego psa dostałam na piąte urodziny od Tatusia i choć minęło już wiele czasu doskonale pamiętam ten dzień i to, jak wielką radość mi Sprawił spełniając dziecięce marzenie. Była to piękna ruda rodowodowa suczka jamniczka krótkowłosa o imieniu Jenny, k
tórą sama wybrałam i która stała się dla mnie kimś więcej niż tylko psem, była kimś więcej niż towarzyszem - była moim Przyjacielem. Uwielbiałam zabawy z nią, spacery i jej mądre oczy, które zdawały się rozumieć wszystkie moje dziecięce troski. Druga była Nika także jamniczka później Beta - Syberian Husky
i Wtedy wszystko się zaczęło....
Miałam wreszcie dużego psa- takiego o jakim marzyłam - na długie spacery i z charakterem -takie psie wyzwanie. Beta miała 6 lat kiedy przeprowadziliśmy się z mieszkania do domu z dużym ogrodem i mogłam wreszcie rozwijać hodowlę, bo miałam do tego idealne warunki i wsparcie Rodziców. Za pierwszą wypłatę kupiłam Montanę - Akitę Amerykańską, następnie Vandittę - Dogue de Bordeaux i sprowadziłam z Białorusi Danaye - cudowną Chow-chow. Tak właśnie powstało moje stado, którego wciągu następnych lat starałam się zostać idealnym przywódcą. W międzyczasie wyszłam za mąż, urodziłam córkę, zrezygnowałam z pracy i za namową Męża w pełni poświęciłam się temu co Kocham czyli Psom- wierząc ,że uda mi się połączyć pracę z pasją.... i tak do mojego stada dołączył Dan (syn Danay - chow-chow) Teqilla (kremowa suczka tej samej rasy), Astar (the Thai Ridgeback dog), którą dostałam na trzydzieste urodziny od męża oraz Merci (Akita Amerykańska-wyproszona w liście do Św,Mikolaja ;)
We speak English , Wir sprechen Deutsch , Hovoríme slovenský , Мы говорим по-русски .