13/05/2026
W niedzielę byliśmy na wystawie psów w Krośnie, na której zawsze jest sporo zwiedzających. W tym roku nie było inaczej, jednak po raz pierwszy zauważyłam tak daleko posuniętą beztroskę zwiedzających. Dorośli ludzie podchodzili do psów, zaczynali je głaskać, pochylać się, przytulać a czasem wręcz kłaść się na zupełnie obcych sobie psach. Bez pytania czy choćby nawiązania kontaktu wzrokowego z opiekunem.
Dla wielu zwiedzających wystawiane psy były po prostu chodzącymi pluszakami do tulenia, które można tarmosić i miąchać do woli. Wystawa zamiast służyć do poszerzenia wiedzy czy po prostu podziwiania zgłoszonych czworonogów była okazją do zaspokojenia potrzeby dotykania mięciutkich psich futer.
W ostatnim czasie nastąpiła przerażająca zmiana w podejściu do zwierząt i całkowity regres jeśli chodzi o wiedzę o nich. Najgorsze jest to, że dotyczy to ludzi dorosłych, którzy powinni mieć choć minimum zdrowego rozsądku. Jak możemy spodziewać się, by dzieci zachowywały się bezpiecznie, jeśli dorośli tego nie robią?
Dla przypomnienia: pies jest drapieżnikiem, ma zęby do gryzienia i jest znacznie szybszy od człowieka. Jego rolą u boku człowieka od wieków było polowanie, pilnowanie i obrona. Nawet jeśli dziś większość psów pełni rolę domowych pupili, to wciąż są te same zwierzęta, które kierują się tymi samymi popędami. Przytulenie obcego psa bez uprzedniej rozmowy z jego opiekunem jest tylko nieco mniej głupie od wejścia na wybieg tygrysa w ogrodzie zoologicznym. Nie róbcie takich rzeczy.