01/01/2026
Wśród nocnej ciszy ... huk się roznosi!
Kiedy ktoś pyta, jakie mam plany na Sylwestra, to nie mam problemu z odpowiedzią 😉 zwierzęta boją się strasznie kanonady, więc staramy się być wtedy z nimi.
Robimy tak od lat.
Jak jest w miarę dobra pogoda to wyprowadzamy konie na pastwiska, daleko od ludzkich siedlisk.
Strzały też tam słychać i widać, ale z oddali, więc jest spokojniej.
Gorzej kiedy jest tak jak w tym roku, zmarznięta ziemia, wertepy, bo najpierw błoto, potem zmarzlina.
Nie ma rady, trzeba zamykać konie w pomieszczeniach, to dla nich trudny moment ponieważ, są przyzwyczajone do swobody, w końcu to hodowla bezstajenna.
O ile na pastwiskach Olszak tzn. Misiek jest ostoją spokoju, wystarczy, że ma co jeść i świat zewnętrzny nie ma dla niego znaczenia, o tyle w pomieszczeniach, czuje zagrożenie, staje się nerwowy, co ma wpływ na wszystkie inne konie.
Tak więc, moja sylwestrowa misja to wspierać tego wielkiego pół tonowego chłopca, tulić, głaskać i przemawiać do niego.
On się uspokaja, to reszta tabunu też bierze przykład.
Po ustaniu wybuchów, konie wracają na wybieg i tak do następnego roku.
Składamy serdeczne życzenia noworoczne, zwłaszcza wszystkim hodowcom zwierząt.
Z roku na rok przybywa też ludzi świadomych tego ile ta strzelanina wywołuje zła.
Miejmy nadzieję, że kiedyś społeczeństwo dojrzeje na tyle, że przestanie ich to bawić.