Cave Canem - Barbara Grel

Cave Canem - Barbara Grel Szkolenie psów, problemy behawioralne, szkolenie psów ratowniczych
(1)

03/07/2026
O egzaminachSezon na egzaminy i zawody w pełni. Ludzie jeżdżą, zdają, nie zdają, ledwo zdają, albo wygrywają. Albo przeg...
17/06/2026

O egzaminach
Sezon na egzaminy i zawody w pełni. Ludzie jeżdżą, zdają, nie zdają, ledwo zdają, albo wygrywają. Albo przegrywają.
Pojawiają się posty: „Sukces”, „niestety nie udało się”, „udało się”, „następny razem”. Zazwyczaj pod postami albo gratulacje albo pocieszanie. Sami przewodnicy albo robią rachunek sumienia, wyciągają wnioski, albo szukają winnego (pogoda, sędzia, pies, buty, sr***ka, feng shui i chemtrailsy).
Są tacy, co rozłożą start na czynniki pierwsze, nie szukają „winnego”, szukają przyczyn, analizują.
Są tacy co powiedzą, że ktoś się uwziął, że coś zostało zrobione źle, że miał gorsze warunki.
Prawda jest taka, że dobrze przygotowany zespół, ogarnięty, współpracujący i wiedzący co ma robić (oraz znający regulamin !) dość ciężko jest złośliwie uwalić. Nie to, że się nie da. Ale nie jest to łatwe. W czasie żadnego z moich kilkudziesięciu startów i egzaminów nigdy nie miałam odczucia, że ktoś (czytaj sędzia, egzaminator czy organizator) działa na moją niekorzyść.
Ale jest też coś innego. Zwykłe szczęście. Albo zbieg okoliczności. Egzaminy rządzą się swoimi prawami. Mają ścisłe ramy, w których trzeba się zmieścić. Nie da się zorganizować egzaminu, który każdemu uczestnikowi da takie same warunki. Zwłaszcza egzaminy ratownicze rządzą się prawami przypadku: pogoda nie jest do przewidzenia, nie można nią sterować. Jeden z zespołów może wchodzić w sektor przy plus 15 stopniach, lekkim stałym wietrze, a kolejnemu zaświeci ostre słońce, wiatr ucichnie.
Kolejna rzecz: można zdać i nie zdać w różnym stylu. Można zdać ledwo, dzięki szczęściu, przypadkowo wybrać optymalną taktykę, tak, że niemal wprowadza się psa w stożek. Że pies oznaczy, marnym szczekaniem, albo ledwo dyndającą w zębach rolką, tylko cudem nie zgubioną na meldunku. Jakoś, do przodu, „udało się”. A można nie zdać bo pies nie miał szans wejść w stożek, bo wiatr bawił się w berka, można nie zdać bo warunki wymagały wolniejszej i dokładniejszej pracy, i zabraknie 3 minut na sprawdzenie ostatniego fragmentu.
Jeden pies jadący na egzamin spał w swoim domu, dojechał w godzinę na miejsce, a wcześniej na terenie egzaminacyjnym bywał na treningach.
Inny spał po drodze, na 600 kilometrowej trasie, wyszedł po 8 godzinach trasy prosto do pracy, a w tygodniu poprzedzającym miał dwie trudne wielogodzinne akcje. Brak snu, brak regeneracji, zmęczenie.
Pierwszy zalicza w kilkanaście minut, drugiemu braknie 3 minut aby dopracować sektor.
Jak ocenić możliwości i umiejętności tych zespołów? Zazwyczaj komisja egzaminacyjna doskonale widzi, który zespół jest akcyjny, a który nie. Ale nie zawsze będzie tak, że zdaje ten dobry, odpada ten zły. To nie jest aż tak proste.
Dlatego tez podziwiam ludzi, którzy nie mając żadnych dokonań na swoim koncie, lub dokonaniach mieszczących się w dwóch „udało się” oceniają pracę innych.
Tak, w kilkudziesięciu egzaminach wielokrotnie nie zaliczałam. Z różnych przyczyn. Czasem dlatego, że nie zasługiwałam, zabrakło umiejętności moich, czasem psa, najczęściej obu. Czasem pech. Czasem przyczyny losowe: wiatr, słońce, zmęczenie.
Dlatego tez „podziwiam” ludzi, którzy nie mając żadnych dokonań na swoim koncie, lub dokonania mieszczą się w dwóch „udało się” oceniają pracę innych. Zazwyczaj jest tak, że im mniejsze doświadczenie a większe kompleksy tym bardziej kategoryczne oceny. Oceny pracy innych. Własne w takich przypadkach ocenie nie podlegają, a co złe to „wina” kogoś innego.
Każdy kto zdał zasługuje na gratulacje. Bo podszedł do egzaminu, nawet jeżeli to było na styk, nawet wymęczone – zdał.
Nie każdy kto nie zdał powinien ciosać sobie kołki na głwoie i zamęczać.
Egzamin to tylko bardzo bardzo mały wycinek rzeczywistości. W dodatku nie bardzo realny. Mocno zmodyfikowany. Aby ocenić zespół trzeba patrzeć na całokształt. Czasem egzamin to sygnał "robisz dobrze, rób tak dalej!" czasem faktycznie "hej, daj spokój, zmień coś, przemyśl, albo odpuść".
Nie oznacza to, że egzaminy nie są istotne. Są. Bardzo. Nie oznacza to, że zespół, który nie zdał może zignorować ten fakt i działać jak gdyby nic.
Oznacza to tylko, że nie można na podstawie 15 minut uznać własnej zajebistości lub skreślić się na wieki wieków amen.
Róbmy egzaminy, testy, zawody. Sprawdzajmy się.
A każdemu kto pracuje nad sobą, psem i współpracą z nim, po prostu gratuluję !

05/06/2026

Dwa dni w Świętej Lipce. Prawie 8 godzin jazdy i już jestem na pograniczu Warmii i Mazur. Warto było. Człowieka z gęsto zaludnionej Małopolski ogrom przestrzeni zwala z nóg.
Poprowadziłam treningi z pracy górnym wiatrem dla wspaniałej grupy, w zasadzie dla każdego z nich było to pierwsze zetknięcie z tematem.
Zaczynaliśmy od zera a skończyliśmy na malutkich przeszukaniach w lesie.
Wspaniałe miejsce, klimat, ludzie i psy.
Dziękuję za zaproszenie!

17/05/2026

“Wysyłanie ze ścieżki”
Ćwiczenie polega na tym, aby pies przeszukał obie strony drogi, podczas gdy przewodnik porusza sie wyłącznie ścieżką/drogą. Dziś Brumba miała do znalezienia trzech pozorantów. Dwóch było po lewej stronie, jeden po prawej. Przed pracą nie wiedziałam gdzie są pozoranci. Znalazłyśmy dwóch, a właściwicie Bru znalazła trzech, ale ja będąc mądrzejszą od psa (to jest bardzo kiepski pomysł być mądrzejszym od psa, kretyński wręcz) odwołałam ją trzykrotnie od trzeciego. Ponieważ dwóch pozorantów było blisko siebie uznałam, że pies idzie do już znalezionego i oznaczonego, więc konsekwentnie zabraniałam jej wracać w tamto miejsce. Nagroda z buraka wędruje do.... Barbary 🙂
ps. Tak, odwołuję psa od pozoranta, uważam, że pies odwoływany powinien wracać. Chwaliposty przewodników, którzy piszą o tym jak wspaniały jest ich pies, bo nie dał się odwołać od pozoranta wynikają wyłącznie z braku wyobraźni, braku doświadczenia i braku odwołania. Pies NIE MOŻE PRZERYWAĆ OZNACZANIA Z POWODU ROZPROSZEŃ, choćby rozproszeniem było to, że przewodnik wsiada w auto i odjeżdża. Ale dla swojego bezpieczeństwa musi być ODWOŁYWALNY.

11/05/2026

Dzidzia, czyli Jarra
I las

10/05/2026

Wczoraj, w czasie pikniku w centrum Krakowa Brumba godnie reprezentowała Małopolską Cywilną Grupę Poszukiwawczo Ratowniczą. Wśród wielu zadanych nam pytań, pojawiało się pytanie, jak dużo czasu i spacerów potrzebują nasze psy. Większość ludzi spodziewa się, że nasze psy wymagają więcej czasu niż ich zwierzaki. Pomijając wyjątki, psy o bardzo małym zapotrzebowaniu na ruch, psy chore lub starsze, nasze psy nie różnią się pod tym względem od tak zwanych zwykłych. Wszystkie psy mają ogromną potrzebę ruchu, potrzebę zajęcia, możliwość eksplorowania, możliwość wspólnego treningu z człowiekiem. Psy ratownicze, różnią się tym, że inny jest cel treningu, inne są wymagania stawiane im w czasie treningu. A nie tym, że mam ją poświęcone więcej czasu. Wszystkie psy potrzebują około trzech godzin dziennie konkretnego zajęcia. Możemy się oszukiwać i naciągać za krótką kołderkę, ale psy które mają mniej zajęć są zwyczajnie poniżej swojego dobrostanu.
Biorąc pod uwagę że doba ma 24 godziny, to trzy godziny aktywności dla zwierzęcia które tak naprawdę tej aktywności mogłoby mieć 8 do 10 godzin na dobę nie jest zbyt hojną ofertą.
Pół godziny rano spaceru fizjologicznego przed pracą, pół godziny wieczornego spaceru przed spaniem, i dwie godziny spaceru i treningu to według mnie jest minimum.
Tak, to prawda że zdecydowana większość psów nie ma poświęconych tylu godzin. To prawda że jakoś żyją. To prawda, że życie będzie trzymało się w nawet najbardziej niesprzyjających warunkach. Ale rozmawiamy o dobrostanie, a nie o przetrwaniu.
Jak tam u was z czasem poświęconym psu?
Jakoś czy jakość?

Adres

Kraków
30-377

Telefon

660321569

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cave Canem - Barbara Grel umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Cave Canem - Barbara Grel:

Skróty

Udostępnij

Kategoria