Lepiej z pupilem

Lepiej z pupilem Wiemy co mówią psy i koty. Rozumiemy też sprawy ptaków i gryzoni. Oferujemy usługi behawiorystyczne, pomagamy w zapewnieniu dobrostanu zwierzętom towarzyszącym.

W trosce o zwierzęta.Bez podziałów, bez zwlekania, bez kolejnych pustych obietnic.Z nadzieją, że każdy podpis to realny ...
04/02/2026

W trosce o zwierzęta.
Bez podziałów, bez zwlekania, bez kolejnych pustych obietnic.
Z nadzieją, że każdy podpis to realny krok w stronę prawa, które wreszcie chroni słabszych.

Podpisz apel i pomóż przerwać łańcuch cierpienia.

Zwierzęta nie mają barw politycznych. I z całą pewnością nie mogą już czekać. To jest ten moment, w którym my, obywatele i obywatelki tego kraju, musimy dopilnować, by sprawa ochrony zwierząt, istot za które jesteśmy jako ludzie odpowiedzialni, nie została zapomniana i żebyśmy znowu...

Piszę ten artykuł płynąc nieco pod prąd współczesnego nurtu… Żyjemy w czasach, w których kastracja psów i kotów stała si...
02/02/2026

Piszę ten artykuł płynąc nieco pod prąd współczesnego nurtu…

Żyjemy w czasach, w których kastracja psów i kotów stała się niemal moralnym obowiązkiem. Wychodzą na jaw dramatyczne, wieloletnie zaniedbania w zakresie zwalczania bezdomności zwierząt udomowionych. W debacie publicznej obowiązek kastracji funkcjonuje jako symbol odpowiedzialności, troski i nowoczesnego podejścia do dobrostanu zwierząt. Trudno się temu dziwić. Tu i teraz kastracja jest narzędziem niezbędnym. Dlatego, że my, ludzie, nie poradziliśmy sobie z konsekwencjami własnych decyzji. Problem polega jednak na tym, że zaczęliśmy traktować ją jak rozwiązanie ostateczne. A nim nie jest i nigdy być nie powinna.

Bezdomność psów i kotów nie jest skutkiem ich biologii. Jest skutkiem ludzkiej nieodpowiedzialności, braku edukacji, słabych przepisów prawnych (lub raczej nieegzekwowanych) i nieskutecznych programów publicznych. W tej sytuacji kastracja stała się protezą systemu, który nie działa. Dziś jest często jedynym realnym narzędziem, aby ograniczyć cierpienie zwierząt rodzących się w nadmiarze i umierających w nadmiarze. O warunkach i jakości życia nie wspominając, bo znamy to z aktualnych doniesień medialnych.

To ważne: w obecnych warunkach kastracja psów i kotów bywa konieczna. Nie dlatego, że jest idealna, ale dlatego, że alternatywy zostały zaniedbane.

Z perspektywy fizjologii gonady nie są zbędnym dodatkiem do organizmu. To integralna część skomplikowanej sieci regulacyjnej wpływającej na rozwój, metabolizm, odporność i zachowanie. Usunięcie ich, szczególnie wczesne, oznacza trwałą zmianę biologii zwierzęcia. Zmianę, która ma konsekwencje na całe życie.

Biologia uczy nas ostrożności wobec obligatoryjnych rozwiązań masowych. Organizmy żywe nie są identyczne, a decyzje ingerujące w ich funkcjonowanie nie powinny być podejmowane automatycznie. Rutyna bywa wrogiem fizjologii.

W cieniu dyskusji o kastracji pozostaje temat, o którym właściwie się nie mówi. Milczymy o różnorodności biologicznej populacji psów i kotów. Jeśli przyjmiemy kastrację jako standard bez wyjątku, w dłuższej perspektywie ograniczamy pulę genową do zwierząt rozmnażanych tylko w kontrolowanych hodowlach. Czy naprawdę chcemy świata, w którym rozmnażanie jest przywilejem nielicznych? A kundle, często bardziej odporne, adaptacyjne i zdrowe, zostają biologicznie „wygaszone”? Te pytania nie są prowokacją, lecz konsekwencją logiczną obecnych trendów.
Wspomnę też, że kastracja bywa błędnie postrzegana jako najlepszy „lek” na wiele problemów behawioralnych. Tymczasem zachowanie psa czy kota wynika z interakcji genów, środowiska, doświadczeń i relacji z człowiekiem. Zabieg chirurgiczny nie zastąpi socjalizacji, kompetentnej opieki i pracy z emocjami zwierzęcia. Uproszczenie narracji do poziomu: „kastruj, a będzie łatwiej” jest wygodne, ale intelektualnie nieuczciwe.

Mam nadzieję, że żyjemy dzisiaj w stanie przejściowym. Dzisiaj kastracja jest niezbędna, etycznie akceptowalna, bo ogranicza realne cierpienie. Ale nie powinna stać się fundamentem długofalowej strategii. Nie można budować przyszłości relacji człowiek–zwierzę na trwałej ingerencji w ciała zwierząt tylko dlatego, że zawiedliśmy jako społeczeństwo.
Etyka odpowiedzialności wymaga pytania: jak długo powinno to trwać? I równie ważne: co robimy, aby nie była zawsze potrzebna?
Powinniśmy wnikliwie przeanalizować trwające już w innych krajach programy walki z bezdomnością i wyciągnąć konstruktywne wnioski. Dla dobra zwierząt, dla dobra różnorodności biologicznej.

Co dalej?
Jeśli kastracja ma być rozwiązaniem tymczasowym, musimy równolegle:
• inwestować w powszechną edukację społeczeństwa, w szczególności opiekunów zwierząt,
• tworzyć realnie działające programy gminne,
• wspierać alternatywne metody kontroli rozrodu,
• przywracać znaczenie indywidualnej oceny zwierząt,
• przestać traktować zwierzęta jak problem do „technicznego” rozwiązania.

Kastracja psów i kotów jest dziś potrzebna, bez wątpienia. Nie dlatego, że jest dobra sama w sobie, lecz dlatego, że nie nauczyliśmy się jeszcze lepiej żyć ze zwierzętami. Ale jeśli uznamy ją za rozwiązanie wieczne, zatrzymamy się w miejscu. Biologia uczy zmienności, etyka - odpowiedzialności, a relacja ze zwierzęciem — pokory. Prawdziwym celem nie powinien być świat ściśle kontrolowanego i eugenicznego rozmnażania, lecz świat, w którym człowiek wreszcie dorasta do odpowiedzialności za istoty, które udomowił.

Spacery są ważnym elementem dobrostanu psa. Również wtedy, gdy temperatura spada poniżej zera. Odpowiednio zaplanowane i...
26/01/2026

Spacery są ważnym elementem dobrostanu psa. Również wtedy, gdy temperatura spada poniżej zera. Odpowiednio zaplanowane i dostosowane do warunków pogodowych mogą być bezpieczne, rozwijające i korzystne zarówno dla psa, jak i opiekuna. Mróz, śnieg, lód oraz sól drogowa niosą jednak ze sobą konkretne zagrożenia, które wymagają świadomego podejścia.

Psy różnią się między sobą znacząco tolerancją na zimno. Rasa, wielkość ciała, rodzaj okrywy włosowej, wiek, stan zdrowia oraz poziom aktywności mają podstawowe znaczenie. Psy małe, krótkowłose, chore, starsze oraz szczenięta szybciej tracą ciepło i są bardziej narażone na hipotermię. Psy duże, z gęstym podszerstkiem (np. rasy północne) zazwyczaj lepiej radzą sobie z niskimi temperaturami, choć i one mogą ulec wychłodzeniu przy długotrwałej ekspozycji.
Objawy wychłodzenia mogą obejmować drżenie mięśni, apatię, sztywność ruchów, spowolnienie reakcji, a w ciężkich przypadkach zaburzenia świadomości. Każdy z tych sygnałów powinien skutkować natychmiastowym skróceniem spaceru.

Jak przygotować się do zimowego spaceru?

Nie zapominajmy o bezpieczeństwie. Własnym i naszego pupila. Śliskie nawierzchnie zwiększają ryzyko upadków, urazów stawów i mięśni. Smycz daje większą kontrolę w trudnych warunkach i zmniejsza ryzyko poślizgnięcia się psa na lodzie. Pamiętajmy o wygodnych dla psa akcesoriach spacerowych, aby w razie naszego upadku nie spowodować kontuzji psa. Warto unikać zamarzniętych zbiorników wodnych, gdzie cienki lód stanowi realne zagrożenie.
Dla opiekunów rekomenduję odpowiednie obuwie antypoślizgowe, ciepłą odzież oraz rękawiczki zapewniające pewny chwyt smyczy, szczególnie przy wilgoci i na mrozie. Moim odkryciem są raczki zakładane na obuwie, które realnie zmniejszają ryzyko upadku na śliskich powierzchniach. Jest to dla mnie niezbędne zimowe narzędzie spacerowe.

Lepiej zaplanować kilka krótszych spacerów niż jeden długi w silnym mrozie. Aktywność powinna być dostosowana do możliwości psa. Intensywny ruch pomaga utrzymać ciepło, ale nadmierne zmęczenie sprzyja wychłodzeniu.
Ubierzmy psa, jeśli tego wymaga. Nie każdy pies potrzebuje ubrania, ale w wielu przypadkach jest ono zasadne. Kurtki i płaszcze są wskazane u psów bez podszerstka, psów starszych, po zabiegach chirurgicznych oraz przy bardzo niskich temperaturach. Ubranie powinno być dopasowane, niekrępujące ruchów i wykonane z materiału odpornego na wilgoć oraz wiatr.

Niezwykle istotna jest właściwa pielęgnacja i ochrona łap. Mróz, lód i sól drogowa mogą powodować pęknięcia opuszek, podrażnienia i stany zapalne. Specjalistyczne preparaty ochronne na zimę pomagają zabezpieczyć psie łapy. Po spacerze osuszmy sierść, zwłaszcza brzuch i przestrzenie międzypalcowe. Sprawdźmy łapy pod kątem pęknięć, skaleczeń lub zaczerwienienia. Umyjmy je dokładnie letnią wodą i osuszmy, aby usunąć sól i piasek.

Zimowe spacery są potrzebne i wartościowe, ale wymagają świadomego planowania. Istotne znaczenie ma obserwacja psa, dostosowanie długości i formy aktywności do warunków pogodowych oraz indywidualnych możliwości zwierzęcia. Dobrze przygotowany opiekun, odpowiednio zabezpieczony pies i realistyczna ocena warunków to fundament bezpiecznego funkcjonowania w zimowym środowisku. Dzięki temu spacery w mroźne dni mogą pozostać źródłem komfortu, zdrowia i wzmacniania relacji człowieka ze swoim psem.

Dziękuję za cenną wiedzę i wskazówki przekazane podczas szkolenia poświęconemu programom gminnym w kontekście zapobiegan...
25/01/2026

Dziękuję za cenną wiedzę i wskazówki przekazane podczas szkolenia poświęconemu programom gminnym w kontekście zapobiegania bezdomności zwierząt.

To było bardzo wartościowe spotkanie: konkretne wskazówki, uporządkowanie wiedzy i, co szczególnie ważne, wyraźny sygnał, że w Polsce jest coraz większe grono ludzi, którzy realnie, systemowo i WSPÓLNIE pomagają zwierzętom bezdomnym. Z naciskiem na pracę u podstaw, odpowiedzialność samorządów i dobre praktyki możliwe do wdrażania lokalnie.

Dziękuję Organizatorom, a w szczególności Fundacja "KARUNA - Ludzie dla Zwierząt", Beacie Krupianik oraz wszystkim prelegentom za merytoryczne przygotowanie szkolenia, jasną strukturę, otwartość na dialog oraz dzielenie się swoim doświadczeniem. Takie inicjatywy wzmacniają kompetencje osób działających w terenie i budują realną zmianę tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna, czyli "na własnym podwórku", w gminach.

Z własnego doświadczenia wiem, jak wygląda ratowanie zwierząt szczególnie na terenach wiejskich. Niejednokrotnie, chcąc realnie pomóc, trzeba dosłownie „poruszyć niebo i ziemię”, szukać wsparcia w wielu miejscach jednocześnie, łączyć ludzi, instytucje i kompetencje, często działając poza utartymi schematami. To doświadczenie jeszcze mocniej pokazuje, jak potrzebne są systemowe rozwiązania i dobrze przygotowane programy gminne, które nie zostawiają zwierząt ani osób niosących pomoc samych z problemem.

Obserwujcie i wspierajcie Kastrujemy Bezdomność - Koalicja na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt .

Warto posłuchać o polskiej rzeczywistości bardzo wielu psów  schroniskowych oraz braku odpowiedzialności za los bezdomni...
20/01/2026

Warto posłuchać o polskiej rzeczywistości bardzo wielu psów schroniskowych oraz braku odpowiedzialności za los bezdomniaków.
Doda przemawia w imieniu tych istot, których los zależy wyłącznie od nas.
To bardzo potrzebny głos!

Zatrzymajmy się. Pomyślmy jak sami możemy realnie pomóc.

Dla dobra zwierząt.

U psów FOMO to stan, w którym układ nerwowy funkcjonuje w trybie stałej gotowości. Pies czuje potrzebę monitorowania oto...
04/01/2026

U psów FOMO to stan, w którym układ nerwowy funkcjonuje w trybie stałej gotowości. Pies czuje potrzebę monitorowania otoczenia. Jego organizm nauczył się, że czujność jest konieczna do zachowania bezpieczeństwa lub dostępu do zasobów. Taki pies ma trudność z przechodzeniem w odpoczynek, szybko się pobudza i wolno wycisza, reaguje na bodźce, które inne psy ignorują, często pilnuje opiekuna, przestrzeni lub aktywności, źle znosi ograniczenie dostępu do informacji i zdarzeń.

Mózg psa, podobnie jak ludzki, cechuje się plastycznością. Oznacza to, że sposób reagowania na bodźce, poziom pobudzenia i strategie radzenia sobie z emocjami mogą się zmieniać pod wpływem doświadczeń. Jeśli pies wielokrotnie uczy się, że świat jest przewidywalny, a on sam nie musi być w ciągłym napięciu, jego układ nerwowy zaczyna pracować inaczej.
Pomoc psu z FOMO polega na stworzeniu warunków, w których spokój staje się możliwy.

Badania nad stresem i zachowaniem psów pokazują, że najlepsze efekty przynosi praca w trzech obszarach jednocześnie.

1. Obniżenie przeciążenia układu nerwowego
To absolutna podstawa. Bez niej żadna technika nie zadziała. Poprawa jakości snu, wprowadzenie przewidywalnego rytmu dnia, ograniczenie nadmiaru bodźców w domu i na spacerach sprawiają, że pies przestaje funkcjonować w trybie alarmowym. Już sama ta zmiana często prowadzi do zauważalnego spadku pobudzenia.

2. Nauka samoregulacji
Pies z FOMO zwykle nie wie jak odpoczywać. Odpoczynek to przerwa w jakimś wysiłku dla nabrania sił. Jest to umiejętność, nie cecha wrodzona. Poprzez krótkie, dobrze zaplanowane chwile relaksu pies uczy się, że nie musi reagować na wszystko, co się dzieje w jego otoczeniu. Z czasem układ nerwowy zaczyna wybierać spokój, bo przestaje kojarzyć bezczynność z zagrożeniem.

3. Zmiana reakcji emocjonalnej na bodźce
Celem nie jest ignorowanie świata, lecz zmniejszenie jego znaczenia emocjonalnego. Bodźce przestają wywoływać napięcie, a zaczynają być po prostu informacją. To proces stopniowy, oparty na odpowiednim dystansie, tempie i jakości doświadczeń, a nie na ciągłym ćwiczeniu posłuszeństwa.

Czy efekt takiej pracy jest trwały?
Dobra wiadomość brzmi: TAK. Jednak pod warunkiem, że zmiana dotyczy stylu życia, a nie tylko wprowadzenia pojedynczych ćwiczeń. Jeśli środowisko psa pozostaje przewidywalne, potrzeby odpoczynku są respektowane, opiekun nie wraca do nieświadomego wzmacniania pobudzenia, codzienność nie jest znów przeładowana bodźcami, to nowy sposób funkcjonowania utrwala się biologicznie. Zmieniają się wzorce reakcji, poziom napięcia bazowego i zdolność do powrotu do równowagi po emocjach.

W praktyce oznacza to, że pies szybciej się wycisza, rzadziej kontroluje otoczenie, łatwiej odpoczywa, lepiej radzi sobie z frustracją. Nie dlatego, że został nauczony spokoju, ale dlatego, że jego układ nerwowy przestał być przeciążony.

Pomoc psu z FOMO jest nie tylko możliwa, ale w mojej ocenie, jest jednym z najbardziej wdzięcznych procesów terapeutycznych w pracy behawioralnej. Wymaga czasu, uważności i zmiany perspektywy z "walki" z niepożądanymi zachowaniami na wspieranie regulacji emocji.
Efekty są realne i trwałe, jeśli dotyczą całej rzeczywistości, w której pies żyje.
Bo FOMO to stan, z którego można go wyprowadzić.
Warto pamiętać, że termin „FOMO” nie jest terminem naukowym ani kategorią diagnostyczną w literaturze behawioralnej psów. Natomiast strach, nadpobudliwość, przeciążenie bodźcami i trudności z powrotem do równowagi emocjonalnej są regularnie analizowane w badaniach nad dobrostanem psów, a wnioski z takich prac można stosować do zrozumienia i pracy z zachowaniami określanymi w praktyce jako FOMO.

Jeśli chcesz wesprzeć mądrą, odpowiedzialną pomoc zwierzętom – zajrzyj, udostępnij, dorzuć swoją cegiełkę.Bo dobrostan t...
01/01/2026

Jeśli chcesz wesprzeć mądrą, odpowiedzialną pomoc zwierzętom – zajrzyj, udostępnij, dorzuć swoją cegiełkę.
Bo dobrostan to nie hasło. To codzienna decyzja, żeby nie zostawić najsłabszych.
👉 www.dogrescue.pl/adoptuj

Kłaniam się nisko całej ekipie Stowarzyszenia Dog Rescue.

31/12/2025
16/11/2025

Tę niewielką psicę zabrałam na miejski spacer. Poznałysmy się pół godziny wcześniej. Jestem pod wielkim wrażeniem jej kompetencji, umiejętności poruszania się w trudnym, zatłoczonym i głośnym środowisku miejskim i współpracy z nieznanym jeszcze przewodnikiem.

Mirka spędza dorosłość w schronisku. Była psem rodzinnym. Jest bezdomna.
Niezwykle potrzebuje człowieka.
Pomóżmy w jej adopcji. 🧡

☎️ 509 188 082 Magda - Dog Rescue
☎️ 607 686 695 Katarzyna - Lepiej z pupilem

FOMO (ang. fear of missing out – lęk przed wypadnięciem z obiegu, przed tym, co na omija) jest pojęciem powszechnie stos...
12/11/2025

FOMO (ang. fear of missing out – lęk przed wypadnięciem z obiegu, przed tym, co na omija) jest pojęciem powszechnie stosowanym w psychologii człowieka, w dobie mediów społecznościowych, opisującym lęk przed wykluczeniem z doświadczeń społecznych lub utratą okazji udziału w czymś atrakcyjnym.
W ostatnich latach termin ten coraz częściej bywa stosowany również w behawiorystyce zwierząt domowych, w szczególności psów.
FOMO u psa można zdefiniować jako nadmierną potrzebę uczestnictwa w wydarzeniach i kontrolowania sytuacji, wynikającą z obawy, że pies „coś przegapi”: uwagę opiekuna, interakcje z innymi zwierzętami, dostęp do zasobów lub potencjalnej nagrody.
Jest to wzorzec zachowania i sposób funkcjonowania emocjonalnego, który wpływa na relacje, motywacje i reakcje na bodźce środowiskowe. FOMO u psów nie jest formalnie uznaną jednostką diagnostyczną w sensie klinicznym, tak jak np. zaburzenia lękowe, fobia dźwiękowa czy lęk separacyjny. To termin opisowy, który ma pomóc w zrozumieniu pewnego wzorca emocjonalnego i zachowania. W świecie nauki mówi się raczej o wysokim poziomie czujności, trudności z samoregulacją emocji, nadreaktywności emocjonalnej lub komponentach lęku separacyjnego, czy agresji frustracyjnej.

Użycie terminu FOMO jest więc metaforyczne, ale trafne komunikacyjnie, ponieważ pozwala szybko uchwycić zjawisko znane wielu opiekunom: pies „nie chce niczego przegapić”, „musi być przy wszystkim”, „traci głowę, gdy coś dzieje się bez niego”.

W praktyce często za tym FOMO stoją realne deficyty emocjonalne i środowiskowe jak na przykład: brak nauki wyciszania, przewlekły stres, zbyt duża liczba bodźców, zbyt silna zależność od opiekuna, brak możliwości sprawowania kontroli nad otoczeniem w sposób bezpieczny i konstruktywny.
FOMO zatem to zaburzenie równowagi między pobudzeniem a spokojem.

Zachowania mogą być subtelne lub bardzo intensywne, zależnie od temperamentu i wcześniejszych doświadczeń psa.
Psy z FOMO mogą wykazywać szerokie spektrum zachowań, w tym:
trącanie nosem lub łapą opiekuna w celu zwrócenia uwagi, piszczenie, poszczekiwanie lub inne próby komunikacji werbalnej, przyspieszone podążanie za członkami rodziny, reagowanie nawet w sytuacjach neutralnych („coś się dzieje bez mnie”).
Na spacerze lub w obecności innych psów może to być próba bycia zawsze pierwszym w grupie, kontrolowanie tempa spaceru, stała czujność wobec innych psów lub ludzi, szybkie reagowanie na zmiany w otoczeniu, nawet na drobne bodźce, trudności z utrzymaniem stanu relaksu, jeśli nie znajduje się w centrum wydarzeń.
W kontaktach społecznych: nadmierne domaganie się uwagi przy interakcjach z innymi psami lub członkami rodziny, szybkie „przerywanie” zabawy lub interakcji innych zwierząt, aby włączyć się do aktywności społecznej.

Jeśli interesuje Was ten temat, to zachęcam do lektury kolejnych artykułów.

Czy można pomóc psu z FOMO?
Dlaczego nazwanie FOMO jest istotne?
Jak odróżnić FOMO od lęku separacyjnego?

Dzisiaj, spacerując o poranku po parku, trafiłam na niewielki kopczyk z liści i gałązek ozdobiony drewnianą tabliczką z ...
09/11/2025

Dzisiaj, spacerując o poranku po parku, trafiłam na niewielki kopczyk z liści i gałązek ozdobiony drewnianą tabliczką z podpisami dzieci. To był domek dla jeży. Dzieło dziecięcych rąk i znak ogromnej empatii. Ten domek dla jeży to prosty, naturalny schron, który może uratować życie małego kolczastego sąsiada.

Jesień to dla jeży czas intensywnych przygotowań do zimy. Gromadzą zapasy tłuszczu, szukają bezpiecznego miejsca, gdzie będą mogły przespać kilka najtrudniejszych miesięcy w stanie hibernacji. Ich potrzeby są skromne. Potrzebują jedynie suchego, spokojnego, cichego i nieco zapomnianego miejsce. Szczególnie trudno jest jeżom przetrwać w uporządkowanych do przesady ogrodach, wygrabionych parkach i miejskich skwerach. Często brakuje im naturalnych kryjówek.

Dlatego taki domek z liści i gałęzi to coś więcej niż zabawa. To lekcja uważności na inne gatunki. Dzieci, które zbudowały go w parku, pokazały coś, czego dorosłym często brakuje: spontaniczną troskę o życie, które istnieje tuż obok nas.

Zamiast sprzątać każdy listek, zostawmy kawałek natury naturze. Zamiast płoszyć, przyjrzyjmy się uważniej. Bo empatia zaczyna się od zauważenia, że nie jesteśmy sami, że pod stertą liści może właśnie ktoś szykuje się do zimowego snu.

🦔 Jeśli chcesz pomóc jeżom, to zostaw w ogrodzie kącik z liśćmi i gałęziami, a jesienią dokarmiaj te najmniejsze, które jeszcze nie nabrały masy do snu zimowego.

Niech ten mały domek stanie się symbolem wielkiej idei, że każdy gest troski o zwierzęta ma znaczenie. 🧡

Pomyśl o jeżach, szczególnie 10 listopada, wtedy świętujemy Dzień Jeża.

Adres

Kraków

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Lepiej z pupilem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Lepiej z pupilem:

Udostępnij