25/01/2026
Pewnie wiecie, że jestem ogromną kociarą a moje kotki traktuję jak własne dzieci.
Jest mi okropnie wstyd, ale przyszłam prosić o pomoc. W grudniu mój pierwszy kot zachorował na nowotwór szpiku kostnego. Ledwo zdążyłam pogodzić się z diagnozą, a już podupadło zdrowie drugiego kota. Hela miała operację, a po operacji u Helenki doszło do poważnych powikłań, uszkodzenia wątroby i zapalenia otrzewnej.
Hela od ponad tygodnia przebywa w całodobowym szpitalu i walczy o życie. Błagam o udostępnienie zbiórki i choć drobne wpłaty.
Helena jest naszą kotką, ale tak naprawdę była i jest dla nas kimś znacznie więcej. Jest członkiem rodziny, traktujemy ją niemal jak córkę. Nigdy nie przypuszczałam, że można mieć z kotem tak silną i pełną wzajemnej miłości relację. Jeszcze niedawno była zdrowa, spokojna i pełn...