Akademia Antares Dorota Błażewicz

Akademia Antares Dorota Błażewicz Akademia Antares miejsce, które powstało z miłości do koni!

A jednak to jeszcze nie był koniec dnia….Drugie rudo i gniado….
26/04/2026

A jednak to jeszcze nie był koniec dnia….
Drugie rudo i gniado….

Dziś w terenie rudo 🙂
26/04/2026

Dziś w terenie rudo 🙂

Stary koń i może….Może, a nawet powinien mieć kochających ludzi i dobry dom. Coraz częściej widzę ogłoszenia o „oddaniu ...
07/03/2026

Stary koń i może….
Może, a nawet powinien mieć kochających ludzi i dobry dom.
Coraz częściej widzę ogłoszenia o „oddaniu w dobre” ręce starszego koni, który tylko je, nie potrzebuje nic poza towarzystwem…..
Nic bardziej mylnego. Są konie starsze i konie starsze. Wiele z nich nie potrzebuje złotych klamek, hali, a możliwości zestarzenia się, ba nawet są takie, które nie mają żadnych problemów, nic je nie boli i weterynarza nie widziały od dawna…
Ale ogromna część koni starszych ma bardzo duże wymagania i wzięcie takiego konia pod swój „dach”to ogromna odpowiedzialność.
Tak swojego czasu trafiła do nas Emi z Anią i jeszcze dwa konie Ani. Ania przyjęła konia z dobrego serca, był plan, że Emi będzie koniem towarzyszącym dla jej drugiego starszego konia i razem będą się starzeć.
Emi jednak trafiając do Ani (jeszcze do innej stajni) była koniem „bardzo tępym” - potrafiła wchodzić na człowieka, albo w panice przed nim uciekała, straszyła zębami, kopytami. Widać było, że ma wspomnienia konia straumatyzowanego. Jej grzbiet… zad jakby od innego konia, przód od innego konia to wynik nieumiejętnych lat jazdy na niej. Koń został oddany, bo „się zepsuł” a po co komu zepsuty koń….
Najgorsze jednak, co w tym koniu było… to oczy. Oczy były puste, nic nie wyrażały, ani radości, ani smutku, ani strachu…
I to jest najgorsze z czym się można spotkać, że koń już nie chce walczyć, w nic nie wierzy, stoi godzinami jakby chciał przeczekać czas, który mu został…..
Miałam okazję przyglądać się koniowi jeszcze jak do mnie nie trafiła, później trafiła do nas i też człowieka traktowała na zasadzie „jak wezmę oddech i przeczekam, może ten koszmar minie, albo staranuje”, nie chciała mieć z ludźmi do czynienia. Z wieloma końmi też nie. Znowu na jakiś czas wyjechała i teraz prawie od roku jest u nas…
Początki kolejnego mieszkania u nas były trudne i wydarzyło się coś co przewartościowało moje podejście do niej….
Do tej pory, nie chciała mieć kontaktu ze mną i okey - szanujmy się 😂, ale tamtego dnia uciekła z ogrodzenia i poprowadziła całe stado za sobą. W amoku prowadziła to stado „byle jak najdalej od ludzi”, całe stado było zestresowane, mokre i niby byliśmy o krok, ale nie można było ich złapać, bo „babcia gówniarzy prowadzi”. W końcu jak się udało (a był to jedyna tak spektakularna ucieczka przez 7(!) lat) stwierdziłam, że coś w naszej relacji nie gra i trzeba to naprawić. Zaczęłam spędzać z nią więcej czasu, przekraczać granice, chociaż często mówiła „wypad”, zaczęły się spacery, pielęgnacja, dokarmianie (bardzo szybko i dużo traciła na wadze), „rozmowy”. Nie miała już świętego spokoju, była w centrum uwagi dość często, mimo protestów. I czy to coś zmieniło? …. Zmieniło, ona też musiała się przekonać, przerobić traumę do ludzi….
Dziś mamy starego „pięknego” konia, który woła nas z daleka, który nie przestawia już ludzi, który na nas czeka i wdaje się „w dyskusję”, znacznie rzadziej pokazuje ból. Ma wspaniałe mądre oczy i zaufanie do nas, co pokazała przy kolce, gdzie już się z nią wszyscy żegnaliśmy. Przez ten rok pokazała się jako niezwykły koń, który lubi skubać trawę, nieznosi trawokulek, robi kulki z siana (zęby ma w stanie słabym), uwielbia wygrzebać się na słońcu i tarzać, spacerować z człowiekiem na dalsze pastwisko.
Ani nie ma z nią łatwo i stary koń, to nie jest tani koń. Co chwilę weterynarz (dwie poważne kolki przez rok), zęby (nie ściera już pokarmów tak jakby powinna - stąd też kolka, bo jej się wydaje że może wszystko), odrobaczania, krew, dodatkowe posiłki i dodatkowe tony jedzenia, derki na wiele okoliczności.
I ostatnio wisienka na torcie, był weterynarz i mówi, że Emi pięknie wygląda, na to jak wygląda jej grzbiet, jak funkcjonują jej zęby….ja wiem, że ona pięknie wygląda, ale zawsze tłumaczę że jest chuda, stara, że ma już problem z przyswajaniem, że sporo przeszła….
Utrzymanie starego konia nie jest tematem modnym, pokazywanie go w social mediach (poza okładką fundacji) również. Dla mnie to piękna, mądra kobyła. Liczę, że jeszcze latem przytyje (problem z trawokulkami to nowy temat, także z wagi też zdołała nieco zjechać). Ku przestrodze, opiekę nad starym koniem warto przemyśleć na „chłodno”, bo to nie będzie tylko zakup konia i cena pensjonatu czy podstawowego wyżywienia.
Nie pozwalajmy jednak na trzymanie ich gdzieś za stajnią z dala od tego co przez całe życie było ich sensem istnienia (towarzystwo, inne konie, towarzystwo człowieka), nie zamiatajmy pod dywan jakby problemu nie było. Jak widok jakiegoś konia budzi Wasze zastrzeżenia zawsze można podejść, porozmawiać, zapytać.
Emi od lat nie chodzi pod siodłem, chodzi na krótkie spacerki w ręku, bez nikogo na grzbiecie. Jeśli chcielibyście ją wesprzeć, to kto wie, może właścicielka zgodziłaby się na „współdzierżawę”i pozwoliła Emi wyprowadzić na spacer komuś innemu (za jakieś chrupki (ostatnio wcina Omega Fiber od Chrupki, wysłodki, otręby, biotynę, miękką sieczkę)) jesteśmy w okolicach Kołobrzegu.

Ale za to niedziela, ale za to niedziela…❤️❤️❤️
01/03/2026

Ale za to niedziela, ale za to niedziela…

❤️❤️❤️

Quiz bez nagród, zaznacz prawidłową odpowiedź! Co robi Antares:A. ŚpiB. JeC. Opala sięUdało się też po raz pierwszy w ty...
18/01/2026

Quiz bez nagród, zaznacz prawidłową odpowiedź!
Co robi Antares:
A. Śpi
B. Je
C. Opala się

Udało się też po raz pierwszy w tym roku siedzieć na koniu!

Dzień w stajni wolnowybiegowej, czyli dlaczego w dzień wolny nie mam czasu/siły iść na spotkanie ze znajomymi/rodziną -w...
10/01/2026

Dzień w stajni wolnowybiegowej, czyli dlaczego w dzień wolny nie mam czasu/siły iść na spotkanie ze znajomymi/rodziną -wersja zimą, śnieg, mróz:
- zaopatrzenie koni w wodę, jest mróz, wszystko pozamarzane, a piją jakby do mistrzostw świata startowały (znaczy się dużo), czyli wjeżdża taczka, zbiorniki na wodę 8x10 l bo tyle wygodnie na taczce wozić, w zależności od potrzeb jedzie raz lub dwa razy lub trzy razy….
- w czasie gdy zbiorniki się napełniają szykuję jedzenie dla najstarszej kobyłki (papka lekko ciepła)
- sprzątanie obowiązkowo wiaty, do czysta, ścielenie sianem z zeszłego roku,
- w tak zwanym międzyczasie przepraszanie koni za zakłócanie ich odpoczynku, mizianie i spędzanie wspólnie czasu….
- sprzątanie miejsca pod paśnikami, sprawdzanie ile jest siana, jak mają się konie - czy nie ma ran, czy nie są apatyczne, czy”babcia” się nie trzęsie bo jest koniem „specjalnej troski”,
- sprzątanie drogi od wody do wiaty,
- później chwila dla siebie - może na spacer, na przykład z końmi i psami,
- jak brakuje siana, to trzeba je przykulać….
- szykowanie jedzenia zimą treściwe „na ciepło”, latem nie dostają treściwego, z małymi wyjątkami,
- rozdzielenie wszystkich koni i karmienie -każdy je osobno,
- kolejne sprzątanie tego co akurat się „wytworzyło”,
- sprawdzenie czy wszystko zjedzone, sprzątnięcie misek/ wiader,
- kolejna runda z wodą 80 lub 160 l
Wszystko to z pomocą jednej taczki 😂
- powrót do domu i umycie pomocników.
Jutro powtórka i …. tak codziennie….
Każdy ma jakieś hobby 🙂

Co nam ułatwiło życie:
- paśniki od Feeding Horses mamy je około 6 lat i są niezniszczalne (testy przechodziły) wygodne, bezpieczne i oszczędzają bardzo dużo siana i czasu na zamiatanie
- plastikowe grabie fiskars - żadne inne
- taczka - o tym sprzęcie godzinami mogę pisać
- płyty melb pod paśnikami
- podział koni w trakcie jedzenia

Co by nam jeszcze bardziej ułatwiło życie:
- 330 lub 360 od Ursusa 😂
Fotorelacja z takiego dnia:

Let is snow….
10/01/2026

Let is snow….

Pięć warstw ubrań, bo wiatr przeszywa, dwie pary rękawiczek, ale modele spisali się na medal ❤️❤️❤️Tylko Raster mega znu...
04/01/2026

Pięć warstw ubrań, bo wiatr przeszywa, dwie pary rękawiczek, ale modele spisali się na medal ❤️❤️❤️
Tylko Raster mega znudzony, bo by pobiegał i się z kimś pobawił….

Może nie z grzbietu, ale wszyscy zadowoleni z okazji pierwszego spaceru w 2026 🙂
03/01/2026

Może nie z grzbietu, ale wszyscy zadowoleni z okazji pierwszego spaceru w 2026 🙂

Chyba nikt nie lubi takiej pogody, mżawka, zimno, ciemno, najlepiej się zakopać pod kocem z herbatą i dobrą książką. Jed...
29/12/2024

Chyba nikt nie lubi takiej pogody, mżawka, zimno, ciemno, najlepiej się zakopać pod kocem z herbatą i dobrą książką.
Jednak z „Rudego Wierchu” wszystko wygląda inaczej, lepiej… w dodatku w lesie nie spotkaliśmy żywego ducha 👻 (choć to może i lepiej).
Pod kopytkami nieco ślisko, ale i momenty galopu musiały być, bo Raster dawno na spacerze nie był i energii na kilka terenów by wystarczyło…..Jeszcze wyprowadzić Antares zostało…. 😂

Adres

Ząbrowo 15D
Kołobrzeg
78-120

Telefon

535115237

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Akademia Antares Dorota Błażewicz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Akademia Antares Dorota Błażewicz:

Udostępnij