22/01/2026
Opowieść o Klementynce, która chce opowiadać bajki komuś na zawsze.
Klementynka jest jak domowa Szeherezada. Nie potrzebuje pałacu. Wystarczy jej okno na świat i wygodny parapet.
Marzy o miejscu, w którym będzie mogła bezpiecznie patrzeć na ptaki, ludzi i drzewa, a potem – gdy jej człowiek wróci do domu – opowie mu wszystko, co dziś widziała.
O każdym nowym dźwięku w domu też opowie. Czasem nawet go zademonstruje, tak na wszelki wypadek, żeby nic ważnego nie umknęło uwadze.
Klementynka nigdy się nie narzuca. Nie wpycha się na kolana. Nie domaga się głaskania, choć na nie czeka. Cierpliwie i z nadzieją, że ktoś w końcu zauważy, że właśnie ona czekała najdłużej.
Jest piękna, delikatna i bardzo grzeczna w swoim kocim byciu. Z innymi starszymi kotkami była życzliwa.Z ludźmi – otwarta, choć zawsze to im zostawiała pierwszy krok do bliskości.
Jakby mówiła: „jestem tu, jeśli mnie chcesz”.
Niestety, w jej historii pojawił się nowy kot, który jej nie polubił. I nagle ta cicha opowiadaczka bajek została zepchnięta na dalszy plan. Jej historie pozostały niewysłuchane. A ona sama – jakby mniej ważna.
Dlatego Klementynka potrzebuje teraz domu spokojnego i łagodnego, bez dominujących, natarczywych kotów, bez gonitw i ciągłej rywalizacji. Potrzebuje ludzi, którzy rozumieją, że miłość czasem przychodzi cicho. Którzy dadzą jej czas, przestrzeń i poczucie bezpieczeństwa, a wtedy ona sama przyjdzie i zacznie opowiadać swoje codzienne, kocie baśnie.
Szukamy dla niej domu,
w którym ktoś w końcu powie: „opowiadaj, Klementynko… jestem”. Bo każda Szeherezada zasługuje na słuchacza. A Klementynka już szczególnie. Kotka jest wykastrowana, zaszczepiona, odrobaczona, ma około 3 lat i gwarantujemy, że dowieziemy ją do nowego domu gdziekolwiek on będzie! Kontakt w sprawie Klementynki 730 830 830