20/01/2026
‼️PILNIE SZUKA DOMU‼️
Brutus to około 16-letni owczarek, który wbrew pozorom korzysta z życia pełną parą. Podczas spacerów, szczególnie w śniegu, bardzo ochoczo przyspiesza tempo i robi sobie biegi na krótki dystans, można go do tego zachęcać, oczywiście z umiarem. Bez problemu chodzi w bucikach oraz kubraczku na śnieżyce czy deszcz.
Uwielbia towarzystwo ludzi, dzielnie znosi zabiegi pielęgnacyjne oraz wizyty u weterynarza, a czesać można go cały dzień, bardzo się przy tym relaksuje. 😌 Zdarza się, że za bardzo reaguje na brak swojego człowieka i wpada w panikę, co kończy się jego jękami, niestety to już najpewniej objawy na tle demencyjnym. Należy się też nastawić na to, że w nocy często chodzi i szuka ludzi, pomimo że ma ich pozornie w swoim zasięgu, czasami wtedy płacze. 😞
Z tych właśnie względów dobrze byłoby mu z opiekunem, którego nie musi spuszczać z oczu, natomiast gdy zostaje sam w domu jest bardzo spokojny i cierpliwie czeka na powrót domowników sprawdzając jedynie czy napewno nikt jeszcze nie wrócił. 🥺
Jak to starszy psiak, zdarzy się, że podczas załatwiania ubrudzi się swoimi odchodami bądź nie wytrzyma do spaceru (tylko jeśli ma biegunkę) jednak większość czasu potrafi pokazać, że to już moment dla niego na wyjście. 🫡
Nie ma problemu z innymi zwierzakami w domu, na psy nastawiony jest neutralnie, a często chce się do nich zbliżyć i obwąchać, co do szczekających w jego stronę - raczej nie reaguje, cierpliwie czeka aż przejdą choć sam szczeknąć też potrafi.
Wbrew temu, że nie słyszy, bardzo dobrze i szybko uczy się komend, które przydają się głównie przy wołaniu go na kolację. 😅 Zdrowotnie wszystkie wyniki ma bardzo dobre, a ewentualne odchylenia są adekwatne do wieku. Przeszedł zabieg sanacji jamy ustnej. Jest również w trakcie diagnostyki pod kątem utraty wagi. Największy jego problem jednak to zwyrodnienia, sprawiające, że tylne łapki „ciągnie” za sobą. Na ogół dobrze sobie radzi jednak zdarzają się gorsze dni, gdy nie potrafi ustać i trzeba wrócić wcześniej ze spaceru, w skrajnych przypadkach był po prostu zanoszony na rękach. Przez to nosi właśnie buciki, na chodnikach ścierał sobie pazury tak bardzo, że mu krwawiły. 😕 Obecnie z niewielką ilością schodów sobie radzi, co może w przyszłości się pogorszyć, dlatego poszukuje domu na parterze, w bloku z windą lub domku z ogrodem.
Kontakt w sprawie adopcji: Paulina 604 745 698