30/08/2025
☯️ HODOWLA i ADOPCJA ☯️
Byłam pewna, że puszczałam o tym post dawno temu, ale musi co utknął w mojej "poczekalni" i nie doczekał się publikacji. My bad bardzo... Zatem let's go - króciutko, choć nieco inaczej niż zawsze.
🌏 Świat bez adopcji
Dla niektórych koszmar, w którym biedne zwierzęta stanowią wyłącznie przedmiot transakcji (mhm), a tak realniej i poważniej: świat, w którym są wydawane i nabywane świadomie, powoływane na świat troskliwie, z biegiem lat coraz zdrowsze, z potencjałem na długie życie w skali gatunku. Relatywnie rzadko trafiają do adopcji - jedynie np. wskutek np. trudnej sytuacji życiowej opiekuna.
🌍 Świat bez hodowli
Świat, w którym zwierzęta nie są rozmnażane dla czyjejś pracy hodowlanej (zwanej przez niedouczonych zabawą w Boga lub "lepiej"), a jedynie ratowane z wpadek, sklepów, pseudohodowli, w których nikt nie pracuje nad niczym poza pieniędzmi i widzimisię. Do ostatniej potrzebującej sztuki, która póki co nie nadchodzi i też nikt specjalnie nie głowi się nad tym, co by było, gdyby nadeszła.
⚪️ Ten pierwszy to swego rodzaju utopia, jednak w zbliżonym kształcie funkcjonuje choćby za naszą południową granicą.
⚫️ Ten drugi to - przynajmniej dla mnie, gdy głębiej się nad tym pochylić - dystopia, realiami dosyć bliska sytuacji w Polsce.
⚪️ W pierwszym szczury pojawiają się na świecie co najmniej poprawnie zaopiekowane i takie pozostają. W przypadku trudnej sytuacji życiowej opiekuna lub jego dyskusyjnej odpowiedzialności hodowca na ogół organizuje im dom szybko, nierzadko u siebie lub u zaufanych właścicieli szczurów ze swojej hodowli. Spośród husarzyków na palcach jednej ręki policzyłabym te, które zostały po oddaniu wyadoptowane poza hodowlę przez te 11 lat istnienia Husarskich Skrzydeł.
⚫️ W drugim, aby zostać należycie zaopiekowane, szczury muszą mieć szczęście, by trafić na odpowiedniego człowieka w swoim życiu. Przez domy tymczasowe wszelkiej maści przechodzi co roku naprawdę wiele szczurów, które tę odrobinę szczęścia miały. Ile jej nie miało?
☯️ "Ale bo nie wszystkie hodowle są etyczne" itd.
Tak. Tak samo jak istnieją domy tymczasowe, które np. są zainteresowane wydaniem byle dalej, byle szybciej trudniejszych osobników i wisi im, co z tymi szczurami się stanie później. Tak samo jak niektórzy chcą szczura z hodowli tylko dlatego, że liczą na fajną odmianę, a inni szczura z adopcji, bo nie trzeba za niego płacić ani po niego jechać (i wśród chętnych na szczury nie brakuje obu tych zjawisk).
Oczywiście każdy z nas decyduje sam, który świat chce wspierać i do jakiego chce dążyć, i czy w ogóle chce. Nie uważam, że wieczne sprzątanie bałaganu po nieodpowiedzialnych, niedouczonych, a nieraz zwyczajnie podłych ludziach to jedyna słuszna droga. Głęboko nie zgadzam się, by zwierzęta trafiały do naszych domów i serc jedynie poprzez cierpienie albo bezmyślne rozmnożenie - bo można inaczej.
100% nie osiągniemy nigdy, ale 80% jest już naprawdę fantastycznym wynikiem.
📌 Dlatego hodowla nigdy nie powinna być marginalizowana, pomijana czy tym bardziej demonizowana przez osoby uważające się za miłośników zwierząt.
Na zdjęciu moje szczurzej pamięci myszki: Oleńka SunRats i Malina.
🧡 Oleńka urodziła się w hodowli, przez całe długie życie (2 lata i 8 miesięcy) mieszkała w stadzie tworzonym m.in. przez jej matkę, ciocię i kuzynki. Była chciana od początku, wyczekiwana jak dziecko.
💛 Nie wiem, gdzie urodziła się Malina, ale żeby mogła mieć zrobione to piękne zdjęcie, najpierw musiała przez rok żyć w całkowitej samotności, potem przeżyć rewolucję i dramat, jakim dla każdego inteligentnego zwierzęcia jest zmiana domu i opiekuna i pokonać bardzo silny lęk przed innymi szczurami. Żyła ok. 2 lat i 7 miesięcy, z czego ostatnie nieco ponad pół roku tak, jak szczur żyć powinien.
Tak, Malina wryła mi się w pamięć bardziej przez pracę, jaką musiałam w nią włożyć i czas, jaki musiałam jej poświęcić. Malina jest dla mnie symbolem do dziś i odwołuję się do niej nieraz, z pracy z nią jestem dumna i teraz po latach, już jako zoopsycholog. To jednak tylko moje uczucia. Dla niej samej byłoby lepiej, gdyby zawsze wiodła takie życie, jak będąca z nią na zdjęciu Oleńka.
Bez zmian domu.
Bez traum.
Z poszanowaniem wszelkich potrzeb.
Od poczęcia aż do śmierci.
I tego życzę wszystkim szczurom, zwłaszcza przyszłym.
📌 Dlatego hodowla nigdy nie powinna być marginalizowana, pomijana czy tym bardziej demonizowana przez osoby uważające się za miłośników zwierząt.
fot. Julia Chudzińska (Kajdan).