31/01/2022
Bardzo dobrze
Kluczem, by zostać dobrym instruktorem, jest ciągły rozwój i dystans do siebie i otoczenia. To wiedza zdobyta przez lata spędzone w stajni i przy boku trenerów, jeźdźców i zawodników, którzy mają coś do zaoferowania.
Wszystko się zgadza, ale czy to wystarczy, by zostać instruktorem?
Często dostaję pytania: " Co muszę zrobić by stać się instruktorem z prawdziwego zdarzenia? Jaką szkołę skończyć? Jakie kursy?"
Przede wszystkim trzeba mieć wiele samozaparcia i być upierdliwie głodnym wiedzy.
Irytuje mnie bardzo brak podstawowej wiedzy- budowa konia, prawidłowość przykładanych pomocy i "widzenia".
Wiele tych umiejętności można już wypracować w momencie regularnego trenowania i bycia w stajni. Długich rozmów z trenerem i dociekania, angażowania się w życie stajni, obecności przy weterynarzu, nauki oceny " na którą nogę koń kuleje".
Pracuję z świetnymi dziewczynami, które naprawdę chcą, trenują i ciagle się uczą. I to wyróżnia dobrego instruktora- nie papier tylko zaangażowanie w pracę. Pokora i świadomość dociekania.
Młodym osobom brakuje pokory i samozaparcia.
Od ładnych paru lat rekrutuję instruktorów i doszkalam kadry instruktorskie i wiem, że jeśli oczekuje się podawania na tacy wszystkich dóbr w stajni i jeszcze głaskania po główce nawet wtedy, gdy pojawiają sie błędy, to droga donikąd. Osiągają sukces Ci co uwagi biorą do siebie i chcą być bardziej profesjonalni, z każdym rokiem chcą piąć się szczebel wyżej ze swoją wiedzą i kunsztem jeździeckim.
Niestety to wymaga dużo wysiłku i czasem zaciskania zębów. A przyszły czasy - " łatwo szybko i bezstresowo".
Nie da się pracować bezstresowo, bez wysiłku i szybko... Trzeba się tego nauczyć, by z tymi czynnikami radzić sobie, bo są nieodzownym elementem naszego życia.
Bo to one nas wzmacniają i dzięki nim stajemy się lepsi.