10/05/2026
Mamy już naprawdę dość… Czy naprawdę tak trudno uszanować to, że naszym koniom niczego nie brakuje? Nie trzeba rwać im trawy, rzucać chipsów ani innych „smakołyków”.
Razem z trawą można zerwać rośliny, których koń sam nigdy by nie zjadł na pastwisku. Dla człowieka to tylko chwila, a później kończy się to bólem, kolką, zatruciem i cierpieniem zwierzęcia.
Czy naprawdę nie potraficie po prostu szanować tych istot -patrzeć na nie i podziwiać je z daleka? Czy każdy spacer musi kończyć się dla nas stresem i nerwami?
Koń podchodzący do pastucha może zostać porażony prądem, a później jest płacz, że koń ugryzł. To my później mamy na głowie tłumaczenia i wizyty weterynarza.
Nie zezwalamy na dotykanie ani karmienie koni bez naszej obecności i wyraźnej zgody. Każde wsadzanie rąk za ogrodzenie robicie wyłącznie na własną odpowiedzialność.
Koń to nie maskotka. To duże i silne zwierzę, które potrafi ugryźć bardzo dotkliwie, kopnąć albo zrobić krzywdę nawet nieświadomie.
Jeśli naprawdę kochacie zwierzęta -okażcie im szacunek. Nie dokarmiajcie, nie dotykajcie i nie stresujcie ich. Największą troską jest pozwolić im żyć spokojnie i bezpiecznie.