02/05/2017
Kąpiel psa - dla wielu bardzo nieprzyjemna czynność, wiążąca się z zabrudzeniem całej łazienki lub nawet mieszkania.
Jak sprawić żeby nie była uciążliwa zarówna dla psa jak i właściciela?
Najważniejsze co należy zrobić to zapoznać psa z wanną/prysznicem. Nie wkładamy go na siłę i nie zalewamy natychmiast wodą! Najlepiej do suchej wanny włożyć odrobinę smakołyków i naprowadzić psa smakołykiem schowanym w dłoni żeby zauważył, że czeka go pyszna nagroda jeśli tylko wskoczy do środka :) Jeśli nasz milusiński już ma paniczny strach przed wejściem do łazienki i nie chce wejść nawet za cenę smaczków to niestety musimy mu pomóc. Zabierajmy jednak takiego psa jak najczęściej ze sobą do łazienki (nie tylko w momencie jego kąpieli) i nagradzajmy go za to, że z nami tam przebywa. Skojarzy wtedy pomieszczenie jako przyjazne, a nie tylko salę tortur :P
Pies już w wannie - co wtedy?
Najlepiej nie nachylać się nad nim lecz klęknąć obok, żeby zrównać się z nim - nie będzie się czuł tak osaczony.
Głaszczemy psa i uspokajamy podając mu nagrody tylko za to, że grzecznie się zachowuje oraz nie ucieka.
Z dala od psa należy powoli puścić wodę małym strumieniem i wyregulować temperaturę. Nigdy nie odkręcam całkowicie wody - max 1/3. Większość zwierzaków boi i się szumu strumienia wody. Należy również zwrócić uwagę na temperaturę, która nie powinna być taka jak w przypadku gdy kąpiemy się sami. Woda powinna mieć temperaturę pokojową czyli jak dla nas chłodną. Gorąca woda dla psa nie jest naturalna - dlatego tak chętnie taplają się w kałużach, biegają po deszczu, a niekiedy również wskakują do jezior. Pies znacznie łatwiej się przegrzewa niż wychładza.
Gdy temperatura będzie taka jak należy to bardzo powoli i spokojnie zbliżamy strumień wody do psa dając mu go powąchać lub nawet polizać. Jeśli pies wariuje znów oddalamy, uspokajamy, nagradzamy za spokój. Zaczynamy namaczanie od łapek, ogonka, później plecy i na końcu łebek (bez pyszczka) uważając aby woda nie dostała się do uszu i oczu.
Nigdy nie wyłączam prysznica podczas mycia szamponem ponieważ ponowna regulacja temperatury wiąże się z kolejnym stresem czworonoga.
Jeśli chcemy uzyskać efekt super czystego i puszystego psa proponuję podwójne mycie. W skrócie mówiąc myjemy szamponem, spłukujemy (nie musimy dokładnie), znów szampon i spłukujemy tym razem dokładnie - naprawdę spora różnica :)
Gdy w czasie kąpieli pies zaczyna się otrzepywać - nie krzyczymy, nie uciekamy - przyciskamy dłoń do łopatek psa co zapobiegnie dalszym odruchom.
Po wszystkim zawsze "wyciskam" kudłaczy w wannie :) Delikatnie gładzę i lekko ściskam łapki, ogonek i uszka dzięki czemu jest o wiele mniej wycierania.
Na podłodze zawsze wcześniej mam przygotowane ręczniki - sporą ilość i gdy tylko kładę na nich psa to daje mu się w nich wytarmosić ponieważ jest to dla niego nagroda i frajda ;)
Ważne jest aby psa dosyć długo nie wypuszczać na zewnątrz po kąpieli ponieważ ma przemoczony nawet podszerstek, który normalnie chroni go przed utratą temperatury. Najlepiej kąpać psa po długim spacerze i tuż przed spaniem.