26/09/2023
Misiek odwiedził nas w ramach hoteliku domowego.
Stanowił niemałe wyzwanie ponieważ na codzień nie mieszka w domu.
Tym samym nie wie jak się w nim zachować, nie potrafi utrzymać czystość, nie wiadome było jak zachowa się w pomieszczeniu, (może przypuszczać mogliśmy z wcześniejszych jego doświadczeń że będzie panika) z dodatkowymi bodźcami jak obcy ludzie, obce psy, zapachy, przestrzeń itd.
Miska historia nie jest łatwa. Znaleziony w lesie. Próba przyzwyczajenia go do pomieszczeń przerosła opiekuna (panika, demolka) więc Misiek mieszka na zewnątrz.
Długo analizowaliśmy filmiki i informacje od opiekuna niczym postanowiliśmy przyjąć Misia na hotel.
Nie kojcujemy psów i nie posiadamy kojcy. Nawet budy nie mamy 😑
Psy hotelowe mieszkają z nami na równi z naszymi psami.
Jednak każdy pies w naszym domowym hoteliku dostaje swoją przestrzeń, tylko swoją jeśli ma taką potrzebę i nie chce/nie życzy sobie innego psiego towarzystwa.
Również każdy pies (nasz czy hotelowy) dostaje czas z opiekunami tylko dla siebie. Nie do podziału.
To bardzo ważne chociażby dlatego, że każdy pies ma inne potrzeby. Każdy potrzebuje uwagi i odpoczynku od innych, choćbym nie wiem jak kochał inne psy.
Misiek okazał się być sympatycznym chłopakiem.
Oczywiście, że w pierwszych dwóch dobach znaczył teren (również w domu) ale prowadząc hotel trzeba się z tym liczyć.
Syndrom lęku separacyjnego.
Ponieważ jest skoczny i nikt mu nie wytłumaczył, że nie wolno skakać po parapetach i blatach to tak też robił w pierwszej dobie.
Choć bardzo nabuzowany energią i emocjami to z ogromną radością pobierał każdą propozycję ze strony opiekuna.
Rewelacyjną ulgę w pierwszej dobie sprawił mu spacer relaksujący. Pies dostał swoją przestrzeń, nikt w nią nie ingerował, był decyzyjny co gdzie jak i kiedy. Zaspokajał swoje potrzeby według swoich emocji i swojej energii ;)
Dzięki temu i kilku innym ćwiczeniom ( każdy psiak w hoteliku dostaje wyzwania umysłowe dostosowane do swoich potrzeb i umiejętności ) w drugiej dobie emocje nie rządziły Misiem aż tak bardzo i czuł się bardziej zrelaksowany.
Oczywiście jak to pies nie mieszkający w domu wymaga pokazania mu zasad, wytłumaczenia w sposób zrozumiały komunikatów ale to pies, który chętnie podejmuje współpracę.
Bo szkolenie psa to nie tylko nauka komend to nauka świata u boku człowieka 🐾👣
Misiek bardzo dobrze pobierał wzorce zachowań od innych psów - jego mentorką w odpoczynku była Malinka ;)
Co ta dziewczyna w sobie ma, że każdy psiak podchodzi do niej z ogromnym spokojem i szacunkiem.
Misiek był wyzwaniem.
To doskonały pies z super chęcią do współpracy. Tylko jego współpraca z człowiekiem nie polega na nudnej nauce i wykonywaniu nudnych poleceń typu siad, zostań itd. Jest chętny by RAZEM zdobywać świat, choćby ten mały, malutki. Mówi się, że to chyba najcięższy typ dla przewodnika - tak, dla nieświadomego tak, dla świadomego to istne cudo 💙
Taki diamencik do przekucia ;)
Misiu wszystkiego dobrego, nie zapomnij o nas 😁 miło było was poznać 🐾👣