23/04/2026
Billie – dziewięciomiesięczny junior charcika włoskiego – ponownie szuka swojego miejsca na świecie. Jego cena jest zdecydowanie zaniżona, co nie wynika z żadnych wad czy problemów zdrowotnych, a z sytuacji życiowej, jaka go spotkała. Po trzech tygodniach pobytu w nowym domu wrócił do hodowli – jego właściciele podjęli trudną, ale odpowiedzialną decyzję o oddaniu go, ponieważ opieka nad młodym charcikiem ich przerosła.
Billie to wrażliwy, młody pies, który potrzebuje czasu, cierpliwości i spokojnego wprowadzenia w nowe warunki. Niestety, życie w mieście okazało się dla niego zbyt stresujące – miał zdecydowanie za mało czasu na adaptację do nowego otoczenia, hałasu i intensywnego trybu życia. Dlatego szukam dla niego domu raczej z dala od zgiełku ulicznego – idealnie sprawdzi się dom z ogrodem oraz rodzina, która nie będzie od niego oczekiwać zbyt wiele na początku i pozwoli mu stopniowo oswoić się z nową rzeczywistością.
Właściciele zgłaszali, że Billie źle znosi jazdę samochodem (wymiotuje), bardzo stresują go spacery, a napięcie przekładało się na problemy z załatwianiem się – zdarzało mu się robić to w domu. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że są to sytuacje dość częste u charcików trafiających do nowego domu, szczególnie w wieku juniorskiego psa, który zdążył już silnie przywiązać się do hodowcy i ustalonego rytmu dnia. To nie jest „problem psa”, a naturalna reakcja na dużą zmianę.
W takich przypadkach kluczowe są spokój, cierpliwość i konsekwencja. Pies potrzebuje czasu, by oswoić nowe miejsce, ludzi i zasady. Ile dokładnie? Nie ma jednej odpowiedzi – wszystko zależy od konkretnego psa i jego wieku. Starszy junior może potrzebować więcej czasu, ale przy odpowiednim podejściu wszystko jest do wypracowania.
Warto mieć świadomość, że charcik włoski to rasa wyjątkowo wrażliwa i wymagająca zaangażowania. Jeśli ktoś oczekuje „gotowego” psa, który od pierwszego dnia bez problemu odnajdzie się w każdej sytuacji, może się rozczarować. Czasem potrzebna jest także współpraca z behawiorystą – nie dlatego, że pies jest trudny, ale dlatego, że my, ludzie, nie zawsze potrafimy właściwie odczytać jego potrzeby i swoim zachowaniem możemy nieświadomie pogłębiać jego stres.
Historia Billiego nie jest powodem do oceniania jego poprzednich właścicieli – przeciwnie, ich decyzja była odpowiedzialna. To raczej przykład tego, jak ważne jest dopasowanie psa do stylu życia oraz świadomość, ile pracy i serca trzeba włożyć w wychowanie młodego charcika.
Billie czeka na dom, który da mu czas, spokój i zrozumienie. W zamian odwdzięczy się ogromnym przywiązaniem i miłością – tylko trzeba pozwolić mu rozwinąć się we własnym tempie.
Więcej przeczytasz na stronie:
https://chartyjagi.pl/psy/szczeniaki.php?lang=pl&puppy=Billie+Charty+Jagi (pl|pl)
Link do rodowodu:
https://italiangreyhound.breedarchive.com/animal/view/billie-charty-jagi-c251ba10-b278-4da8-a67e-c4ba824a3808@