AlpakiJa

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

AlpakiJa U nas można spotkać się ze świetnymi zwierzętami alpakami Dodatkowo można miło spędzić czas na łonie przyrody przy grillu czy ognisku.

Organizujemy imprezy okolicznościowe, możemy też przyjechać do Ciebie

Podobno kobieta nigdy nie ma za dużo butów. Ja najwyraźniej źle przeczytałam instrukcję i poszłam w szczotki. 😂🦙Miękkie,...
25/10/2026

Podobno kobieta nigdy nie ma za dużo butów. Ja najwyraźniej źle przeczytałam instrukcję i poszłam w szczotki. 😂🦙

Miękkie, twarde, drewniane, kolorowe, plastikowe… I ta różnorodność ma sens! Podczas zajęć dzieci czasem potrzebują dodatkowych bodźców dotykowych — sprawdzają faktury, dotykają włosia, stymulują dłonie. Każda szczotka daje inne odczucia. 🖐️

Przy okazji ćwiczymy kolory — po angielskiemu też! 😉 Red, blue, yellow… Człowiek kupuje szczotkę, a tu się okazuje, że to pomoc sensoryczna, materiał edukacyjny i jeszcze lektor angielskiego. Tylko sama się umyć nie potrafi. 😂

Dlatego szczotki trzeba często i dokładnie czyścić. Na zdjęciach z zajęć widzicie głaskanie i uśmiechy, a za kulisami trwa szczotkowe pranie, czyszczenie i suszenie. 🧽

Zaplecze jak w salonie piękności, tylko klient potrafi przeżuć wyposażenie i zostawić reklamację w postaci bobków. 💩🦙

Szczotki mają zabiegi pielęgnacyjne częściej niż ja. One schną, ja ogarniam resztę. Każdy ma takie SPA, na jakie sobie zapracował. 🤷‍♀️😂

Podobno pies w domu obniża ciśnienie. Kluska robi odwrotnie. Zagłusza telewizor, testuje wytrzymałość stropu i sprawdza,...
20/10/2026

Podobno pies w domu obniża ciśnienie. Kluska robi odwrotnie. Zagłusza telewizor, testuje wytrzymałość stropu i sprawdza, czy sąsiedzi nadal mają cierpliwość. 🐶💤

Na pierwszym planie Kluska. W oddali Mucka. Z przyczyn technicznych nie da się załączyć dźwięku, więc musicie wierzyć mi na słowo. Wasze głośniki właśnie dostały drugą szansę na życie. 😂

To nie awaria ciągnika. To Kluska odpoczywa po ciężkim dniu patrzenia, jak pracuję. Bardzo odpowiedzialne zajęcie. Wymaga skupienia, doświadczenia i regularnych przerw na chrapanie.

Zmęczyła się dziewczyna. Przeszła z jednego boku na drugi. Sprawdziła miskę. Zajrzała, czy przypadkiem nie pojawiła się druga miska. Westchnęła nad jakością obsługi. Przy takim tempie wypalenie było nieuniknione.

Najpierw ciężko pracowała wzrokiem. Potem wykonała manewr zmiany pozycji. Na koniec zasnęła, jakby właśnie wróciła z delegacji w kamieniołomie.

Teraz chrapie, jakby jutro miała spłacić kredyt, zawieźć alpaki na zajęcia i rozliczyć VAT. A przecież najwyżej wstanie, puści bąka, spojrzy na nas z pretensją i przeniesie się na drugie stanowisko dowodzenia.

Jej chrapanie ma kilka trybów. Cichy pomruk, piła tarczowa, rozruch ciągnika i pełna moc produkcyjna. Brakuje tylko sygnału cofania.

I jeszcze rano spojrzy na mnie z wyrzutem. Bo hałasuję przy robieniu kawy. Człowiek nie może nawet spokojnie uruchomić ekspresu, kiedy pani kierownik ma zaplanowaną ósmą godzinę snu.

Przepraszam, pani kierownik tartaku. Już mieszam ciszej. Nie każdy może pracować na nocnej zmianie w dziale produkcji snów. Niektórzy muszą jeszcze normalnie funkcjonować. 😂

Podobno kobieta, do której lgną dzieci i zwierzęta, jest wiedźmą. 🧙‍♀️No i cała kariera zawodowa wyjaśniona. A ja płacił...
15/10/2026

Podobno kobieta, do której lgną dzieci i zwierzęta, jest wiedźmą. 🧙‍♀️

No i cała kariera zawodowa wyjaśniona. A ja płaciłam za studia i szkolenia. Mogłam kupić kapelusz. 😂

Dzieci podchodzą do mnie bez oporów. Po pięciu minutach wiem, jak ma na imię chomik, kto kogo nie zaprosił na urodziny i co tata powiedział, kiedy zepsuł się samochód. Tego ostatniego czasem nie da się powtórzyć na zajęciach. 🤐

Rodzice mówią: „Dziwne, ona zwykle do obcych nie podchodzi”.
Też jestem zdziwiona. Ja do siebie przed kawą bym nie podeszła. ☕

Dzieci zadają mi mnóstwo pytań. Po dwudziestym „dlaczego?” mam ochotę zadzwonić do własnej mamy i przeprosić za całe dzieciństwo.

Zwierzęta też mnie uwielbiają. Psy widzą we mnie miłość i bezpieczeństwo. Kot — materac z funkcją otwierania saszetek. Alpaki — marchewkomat, który niepotrzebnie tyle gada. 🥕

Sprawdziłam więc swoje kwalifikacje na wiedźmę:

🧹 Miotła jest. Próbowałam na niej odlecieć, ale zobaczyłam, ile jest do zamiatania, i zostałam po godzinach.

🧙‍♀️ Fryzura jest. Inne wiedźmy pewnie muszą się czesać specjalnie. Ja zdejmuję czapkę i jestem gotowa na zlot.

🐈 Kot jest. Nie pomaga w czarach. Nadzoruje, ocenia i składa reklamacje dotyczące zawartości miski.

🫖 Kociołka brak, ale mam kubek z kawą, której wieku lepiej nie ustalać. Jeśli coś w nim ożyje, dopiszę do stada.

✨ Zaklęcia znam. „Chodź tutaj” nie działa. „Nie ruszaj” też nie. Za to szelest opakowania przywołuje wszystkich. Mnie również.

Mam dar jasnowidzenia: wystarczy, że umyję podłogę, a już wiem, że ktoś zaraz na niej odbije łapy.

Umiem też rozmawiać ze zwierzętami. Niestety dział reklamacji po ich stronie jest nieczynny, a moje uwagi trafiają bezpośrednio do ściółki.

Może dzieci i zwierzęta po prostu czują, że przy mnie mogą być sobą. Szkoda tylko, że tak często postanawiają być sobą jednocześnie i na moich kolanach. 😂

Tytuł wiedźmy przyjmuję. Ale jeśli ktoś liczy na przepowiednię, to proszę bardzo:

Jutro znowu będę cała w sierści, kawa wystygnie, a miotła nawet palcem nie kiwnie. 🧹🙄

Czy ktoś zauważył trzy wiedźmowe ręce?

09/10/2026

No i pięknie.

Człowiek wchodzi do stajni i przez chwilę zastanawia się, czy nadal ma alpaki, czy
już prowadzi agroturystykę z aquaparkiem.

Podłoga mokra.
Siano mokre.
Atmosfera jak w spa.
Brakuje tylko muzyki relaksacyjnej i ręczników.

Pierwsza myśl:
„Świetnie. Ciekawe, ile tym razem będzie kosztować ta przyjemność.”

Druga:
„Może jednak niczego nie dotykam i udaję, że tego nie widzę.”

A potem okazuje się, że to tylko wąż odpiął się od poidła.

Tylko.

Mały wąż, wielkie ambicje.

Postanowił najwyraźniej, że skoro alpaki mają poidło, to cała stajnia też zasługuje na dostęp do wody.

Alpaki oczywiście spokojne.

Bo czemu miałyby się przejmować?

One stoją suche, patrzą na mnie i mają minę:
„No to posprzątaj. W końcu od czego tu jesteś?”

I tu właśnie człowiek przypomina sobie, że przy zwierzętach nie istnieje pojęcie:
„spokojny dzień”.

Istnieje za to:
„co się odpięło?”
„co się urwało?”
„co się wylało?”
i moje ulubione:
„dlaczego znowu ja?”

Na szczęście bez awarii, bez hydraulika i bez remontu.

Po prostu wąż zrobił sobie urlop od obowiązków.

Tak powstał dziś:
ALPAKIJA SPA & WELLNESS.

Pakiet obejmował:
brodzik,
mokre siano,
podwyższone ciśnienie właścicielki
i alpaki obserwujące sprzątanie z poziomu zarządu.

Wstęp gratis.

Następnym razem doliczam opłatę klimatyczną.

Tak wygląda samochód osoby, która regularnie przekonuje samą siebie, że „przecież ja mam system”.Nie mam systemu.Mam sam...
07/10/2026

Tak wygląda samochód osoby, która regularnie przekonuje samą siebie, że „przecież ja mam system”.

Nie mam systemu.

Mam samochód, kilka toreb i ogromną wiarę w to, że jakoś to będzie.

Rzeczy dla alpak są.
Dla psa są.
Dla kota są.
Dla mnie też pewnie są, ale najwyraźniej jestem na końcu łańcucha dostaw.

Podczas zajęć często słyszę:
„Może kawy?”
„Herbaty?”
„Wody?”

A ja:
„Dziękuję, mam w aucie albo w torbie.”

I brzmię przy tym, jakbym wiedziała, co robię.

To chyba mój największy talent.

Fotel pasażera podobno służy do przewożenia ludzi.

Ja używam go do przewożenia wszystkiego poza ludźmi.

Kiedy ktoś pyta:
„Mogę jechać z tobą?”

otwieram drzwi i sama zaczynam się zastanawiać, czy ja na pewno powinnam tam jeździć.

Najlepsze jest to, że co jakiś czas naprawdę mówię sobie:
„Dzisiaj wieczorem posprzątam auto.”

I wieczorem robię coś znacznie bardziej rozsądnego.

Na przykład dokładam kolejną torbę.

Bo przecież problemem nie jest liczba rzeczy.

Problemem jest brak kolejnej torby.

Czasem czegoś szukam 10 minut, po czym odkrywam, że mam to w ręce.

I wtedy czuję, że naprawdę osiągam swój zawodowy szczyt.

Tak więc nie.

To nie jest bałagan.

To jest wizualizacja mojego trybu pracy:
dużo się dzieje,
wszystko jest potrzebne,
nic nie ma stałego miejsca,
a mimo to jakoś docieram na zajęcia z właściwym zwierzakiem.

I to już uważam za sukces.

W sobotę sprzątaliśmy las. 🌲🧤I uwaga: w większości przyszła młodzież — ta sama, o której czasem mówi się, że „tylko sied...
04/10/2026

W sobotę sprzątaliśmy las. 🌲🧤

I uwaga: w większości przyszła młodzież — ta sama, o której czasem mówi się, że „tylko siedzi w telefonach” i „nic jej się nie chce”. Tymczasem wstała rano w sobotę, założyła rękawiczki, wzięła worki i po prostu zrobiła kawał dobrej roboty.

Była też nasza stała ekipa — ludzie, na których jak zwykle można było liczyć.

I tutaj naprawdę trudno nie czuć oburzenia. Wieś jest duża, mieszkańców mamy sporo, las jest wspólny, a do sprzątania znowu pojawia się garstka osób. Serio? Naprawdę tak to ma wyglądać?

Pełną butelkę da się przynieść do lasu. Puszkę też. Opakowanie też. Ale wynieść to ze sobą już najwyraźniej przekracza możliwości niektórych. A potem przychodzi kilka osób i sprząta po cudzym braku odpowiedzialności.

I tak — oburza mnie to. Bo łatwo mówić, że trzeba dbać o wieś, las, otoczenie i środowisko. Znacznie trudniej poświęcić godzinę i naprawdę coś zrobić.

Wielkie podziękowania dla młodzieży i naszej stałej ekipy — za obecność, pracę i pokazanie, że można nie tylko mówić, ale działać. Tym bardziej doceniam Waszą obecność, kiedy widzę, jak niewielu dorosłych zdecydowało się dołączyć.

I napiszę to wprost: skoro mam odwagę sprzątać cudze śmieci, to mam też odwagę napisać ten post i powiedzieć, że chętnych było po prostu za mało.

Tak, wiem — to sprawa lokalna, a piszę o niej na profilu firmowym. Ale ten profil obserwuje sporo osób, także spoza naszej miejscowości. I mam mocne podejrzenie, że ten problem wcale nie kończy się na granicy naszej wsi. W wielu miejscach wygląda podobnie: śmieci pojawiają się szybko, a do ich sprzątania ciągle zgłaszają się ci sami ludzie.

Dlatego może warto potraktować ten post szerzej. Nie tylko jako marudzenie o jednym lesie i jednej sobocie, ale jako przypomnienie, że każdy z nas ma gdzieś swój kawałek lasu, pobocza, pola czy okolicy, o który warto zadbać.

Przy kolejnej akcji proszę więc o jedną prostą rzecz: nie kończmy na lajku, komentarzu, udostępnieniu ani słowach „super inicjatywa”. Przyjdźmy.

Weź rękawiczki. Weź worek. Zabierz jedną osobę ze sobą. Poświęć godzinę.

Nie potrzeba bohaterstwa. Potrzeba zwykłej obecności.

Bo jeśli każdy będzie czekał, aż zrobi to ktoś inny, to znowu przyjdzie ta sama garstka ludzi.

A ja chciałabym, żeby przy następnej akcji było odwrotnie: żeby zabrakło worków, a nie ludzi.

OSP KSRG Jankowice
Sołectwo Jankowice gm. Babice

Z kim się za chwilę widzimy?
03/10/2026

Z kim się za chwilę widzimy?

Dajmy śmieciom kosza!
CHODŹCIE Z NAMI! To nasza wspólna czwarta akcja!
ZRÓBMY COŚ DOBREGO DLA SIEBIE I DLA NATURY!

Nasz las to miejsce, które jest blisko nas , spacerujemy po nim, odpoczywamy, spędzamy czas z rodziną.
Zapraszamy mieszkańców, dzieci, młodzież, rodziny, sąsiadów i wszystkich, którym bliska jest nasza okolica , do wspólnego sprzątania 🌳
Razem z nami działać będzie Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza OSP Jankowice wraz ze swoimi opiekunami. 🚒

🧤 Worki i rękawiczki zapewniamy. Zabierzcie wygodne buty, odpowiedni strój i chęć do działania!

Do zobaczenia! 💚🌲

Nadleśnictwo Chrzanów
OSP KSRG Jankowice
AlpakiJa
Gmina Babice

KUPA DO ODDANIA.Tak, dobrze czytacie.Nie promocja.Nie konkurs.Nie voucher.Nie alpaka w pakiecie.Kupa.I to alpacza, czyli...
30/09/2026

KUPA DO ODDANIA.

Tak, dobrze czytacie.

Nie promocja.
Nie konkurs.
Nie voucher.
Nie alpaka w pakiecie.

Kupa.

I to alpacza, czyli produkt:
naturalny, lokalny, świeży, ekologiczny i robiony na miejscu przez zespół, który naprawdę daje z siebie wszystko.

Dosłownie.

Produkcja działa 7 dni w tygodniu.
Bez przerw.
Bez zwolnień.
Bez narzekania.
Bez zebrań motywacyjnych.

Kadry wzorowe.

Magazyn niestety zaczyna mieć inne zdanie.

Dlatego ogłaszam:
kupa do oddania za darmo.

Tak, za darmo.

Pierwszy raz coś od nas wychodzi i:
nie ma cennika,
nie ma faktury,
nie ma zaliczki,
nie ma rezerwacji terminu na 2027.

Są za to worki i bardzo konkretny towar.

Dla ogrodników.
Działkowców.
Miłośników warzywników.
Oraz ludzi, którzy potrafią spojrzeć na stertę nawozu i powiedzieć:

„O, ale piękne pomidory z tego będą.”

Negocjacji cenowych nie przewiduję.

Bo jak ktoś zejdzie z zera niżej, to jeszcze ja będę dopłacać.

Pakowania prezentowego też nie będzie.

Chociaż jeśli ktoś bardzo chce, mogę napisać na worku:

„Alpakija Premium Bio Gold Deluxe”

i od razu będzie wyglądało na 89,99 zł.

Producentów można zobaczyć osobiście.

Stoją na pastwisku i właśnie pracują nad kolejną partią.

Nie będę wskazywać palcem, kto zrobił który worek.

RODO.

Towaru raczej nie zabraknie.

Powiem więcej:

dostawy są tak regularne, że zaczynam się zastanawiać, czy nie zatrudnić kierownika magazynu.

Kto chce — pisać.

Odbiór osobisty.

Wysyłki kurierem na razie nie planuję.

Jeszcze

🌍 03.10 sprzątamy świat.No dobrze — nie cały, bo aż takich mocy jeszcze nie mamy. Ale nasza okolica dostanie porządne og...
29/09/2026

🌍 03.10 sprzątamy świat.
No dobrze — nie cały, bo aż takich mocy jeszcze nie mamy. Ale nasza okolica dostanie porządne ogarnięcie. 😄

🕚 Start: 11:00
📍 zbieg ulic Jabłonka / Podlesie

Plan jest prosty:
idziemy w teren, zbieramy to, czego inni nie donieśli do kosza, robimy przy okazji darmowy trening nóg, pleców i cierpliwości, a potem możemy z satysfakcją uznać, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty.

Worki i rękawiczki zapewniamy.
Nie trzeba więc robić przeglądu domowej szuflady „przyda się kiedyś”.

I najważniejsze:
wszyscy są mile widziani.
Dzieci, dorośli, seniorzy, sąsiedzi, znajomi, rodziny, osoby z kondycją, bez kondycji, z wielką motywacją i z taką sobie. 😄

Nie robimy castingu.
Nie trzeba mieć doświadczenia.
Nie trzeba znać się na ekologii.
Nie trzeba też umieć profesjonalnie trzymać worka.

Wystarczy przyjść i zrobić coś dobrego razem z nami.

Im nas więcej, tym szybciej pójdzie i tym mniej zostanie do sprzątania na później.

03.10.2026 | godz. 11:00
📍 Jabłonka / Podlesie

Dajmy śmieciom kosza. Dosłownie. 😄

Dajmy śmieciom kosza!
CHODŹCIE Z NAMI! To nasza wspólna czwarta akcja!
ZRÓBMY COŚ DOBREGO DLA SIEBIE I DLA NATURY!

Nasz las to miejsce, które jest blisko nas , spacerujemy po nim, odpoczywamy, spędzamy czas z rodziną.
Zapraszamy mieszkańców, dzieci, młodzież, rodziny, sąsiadów i wszystkich, którym bliska jest nasza okolica , do wspólnego sprzątania 🌳
Razem z nami działać będzie Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza OSP Jankowice wraz ze swoimi opiekunami. 🚒

🧤 Worki i rękawiczki zapewniamy. Zabierzcie wygodne buty, odpowiedni strój i chęć do działania!

Do zobaczenia! 💚🌲

Nadleśnictwo Chrzanów
OSP KSRG Jankowice
AlpakiJa
Gmina Babice

Tak podobno widzi mnie AI.I trzeba przyznać — wersja premium.Wschód słońca.Mgła.Alpaki ustawione jak do kampanii reklamo...
29/09/2026

Tak podobno widzi mnie AI.
I trzeba przyznać — wersja premium.
Wschód słońca.
Mgła.
Alpaki ustawione jak do kampanii reklamowej.
Pies siedzi jak wzorowy pracownik miesiąca.
Samochód otwarty.
Wszystko poukładane.
Ja z kubkiem w ręce, patrząca w dal jak kobieta, która ma plan.
To ostatnie jest najbardziej fantastyczne.
Rzeczywistość wygląda raczej tak:
Najpierw sprawdzam, jaki jest dzień tygodnia.
Potem sprawdzam, gdzie jadę.
Potem, z którym zwierzakiem.
A potem jeszcze raz sprawdzam, jaki jest dzień tygodnia, bo po drodze zdążyłam zapomnieć.
I tu wchodzi mój genialny model biznesowy:
pracuję sama.
Czyli:
odbieram telefon ja,
odpisuję ja,
ustalam ja,
pakuję ja,
jadę ja,
prowadzę zajęcia ja,
ogarniam zwierzęta ja,
wystawiam faktury ja,
pilnuję terminów ja.
A później z ogromnym zdziwieniem pytam:
„Dlaczego ja nie mam czasu?”
Naprawdę zagadka godna komisji śledczej.
Oficjalnie mówię, że pracuję sama, bo lubię mieć kontrolę nad jakością.
Nieoficjalnie:
najwyraźniej uznałam, że delegowanie zadań jest dla ludzi, którzy lubią łatwe życie.
Ja wybrałam trudniejszą ścieżkę.
Samodzielność, odpowiedzialność i możliwość pretensji wyłącznie do siebie.
Bardzo rozwojowe.
Nie mam problemów z pracownikami.
Nie mam ich spóźnień.
Nie mam ich urlopów.
Nie mam ich wymówek.
Mam za to jedną pracownicę, która:
bierze za dużo na siebie,
źle planuje odpoczynek,
przecenia liczbę godzin w dobie
i regularnie kłóci się z szefową.
Czyli ze mną.
Relacja toksyczna, ale stabilna.
Najbardziej lubię moment, kiedy patrzę wieczorem w kalendarz i mówię:
„Kto normalny tak to poukładał?”
Po czym odkrywam, że odpowiedzialna za to osoba stoi właśnie przed lustrem.
Nie można nawet sensownie ponarzekać na zespół.
Na zdjęciu AI widzi też spójną wizję życia:
edukacja, zwierzęta, książki, technika, samochód, praca, natura.
Wygląda, jakbym od lat konsekwentnie budowała jakiś plan.
A prawda jest taka, że u mnie większość rzeczy zaczyna się od:
„O, ciekawe.”
Potem:
kurs,
kolejny pomysł,
nowe narzędzie,
nowe materiały,
następne zajęcia.
I nagle nie mam gdzie tego trzymać.
Bardzo strategicznie.
Samochód też oczywiście nie jest „samochodem”.
To mobilny magazyn, biuro, szatnia, centrum logistyczne, skład paszy, schowek na pół życia i miejsce, w którym zawsze brakuje dokładnie tej rzeczy, której akurat potrzebuję.
AI pokazało też kubek.
Piękny szczegół.
Zakładam, że kawa jest ciepła.
Tutaj już model naprawdę puścił wodze fantazji.
Gdybym mogła się sklonować, potrzebowałabym kilku wersji siebie.
Jedna do zajęć.
Jedna do telefonów.
Jedna do papierów.
Jedna do zwierząt.
Jedna do kalendarza.
Jedna do odpoczywania.
Tę ostatnią zwolniłabym pierwszego dnia za brak zaangażowania.
Więc tak.
Tak widzi mnie AI.
Spokojna kobieta o świcie, z planem, kawą i zwierzętami.
A rzeczywista ja rano:
„Jaki dziś dzień?”
„Gdzie jadę?”
„Pies czy alpaki?”
„Czy wszystko spakowałam?”
I najważniejsze:
„Kto mi to wszystko wymyślił?”
No tak.
Ja.
Znowu ja.

Adres

Ulica Bagiennica
Jankowice
32-551

Godziny otwarcia

Środa 10:00 - 17:00
Czwartek 10:00 - 17:00
Piątek 10:00 - 17:00
Sobota 10:00 - 17:00
Niedziela 10:00 - 17:00

Telefon

+48697025021

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy AlpakiJa opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do AlpakiJa:

Skróty

Udostępnij

Sklepy/usługi Zoologiczne w pobliżu