27/08/2026
Na początku tygodnia pod naszą opiekę trafiły kolejne trzy trzytygodniowe maluszki.
Te maluszki zostały znalezione tuż przy drodze. Same. Przerażone. Głośno płakały, wołając mamę, która niestety nie wróciła…🥺
Kociaki są maleńkie, dopiero zaczynają trzeci tydzień życia, więc wymagają karmienia butelką co kilka godzin. Na szczęście trafiły pod opiekę osoby, która może zabierać je nawet do pracy i doglądać ich przez cały dzień.
To taka trochę bida z nędzą…brudne, zapchlone. Najmniejszy z nich w dniu przyjęcia ważył zaledwie 170 gramów, dużo mniej od swojego rodzeństwa. Dodatkowo zmaga się z zaawansowanym kocim katarem…miał sklejone oczka i bardzo ciężko oddychał. Na samym stracie dostał antybiotyk, który dosyć szybko zaczął działać 🩷.
Cała trójka dzielnie nauczyła się pić z butelki 🍼 i dziś mija ich druga doba na specjalistycznym mleku.
Przed nimi jeszcze długa droga, ale najważniejsze, że już nie są same. Teraz mają ciepło, jedzenie i kogoś, kto o nie walczy ❤️
Mamy ogromną prośbę nasze zapasy mleka i butelek się skończyły. To, co przez kilka sezonów wystarczało, w tym roku zniknęło błyskawicznie, bo kociąt jest wyjątkowo dużo.
Jeśli ktoś mógłby wesprzeć nas zakupem mleka dla kociąt oraz butelkami do karmienia ,będziemy ogromnie wdzięczni 🙏
Niestety każdego dnia musimy odmawiać kolejnym zgłoszeniom… Po prostu nie mamy już miejsca. Takie maluszki nie mogą trafić do kociarni , wymagają karmienia co 3–4 godziny, także w nocy, i stałej opieki, na którą w kociarni nie ma warunków.
Jesteśmy kompletnie zawaleni kociętami. Końca nie widać…🥺