19/07/2021
Od dawna chciałem tego spróbować, od niedawna próbuję z Żywotne i Kropka.
Nosework!
Zadaniem psa jest odnalezienie zapachu. Dla przykładu, na filmie Iskra szuka ukrytej w jednym z kartoników puszki pachnącej cynamonem. Zadaniem handlera jest właściwe odczytanie sygnałów wydawanych przez psa i stwierdzenie, kiedy wskazuje zapach (nie jest to takie łatwe!).
Gdzieś w okolicach 40 sekundy Iskra znajduje zapach.
Tutaj akurat szukamy zapachu w pudełkach, ale szuka się go też w pomieszczeniach (wśród "normalnych" rzeczy), pojazdach, czy wodzie! Trochę nauki przed nami. A jak już się nauczymy, to będziemy jeździć na zawody, bo jak przystało na porządny sport, można w nim konkurować :)
Naprawdę super sprawa! Whippety lubią węszyć, więc świetnie się w tym odnajdują. Szczególnie że oprócz węszenia lubią przysmaczki, a przecież jak wywęszą, to przysmaczek się należy :) Jest to dla nich świetna zabawa, wzmacniająca więź z właścicielem.
Dzięki noseworkowi uczę się jeszcze lepiej odczytywać mojego psa. Wiele osób uważa, że rozumie swoje psy w pełni, ja wychodzę z założenia, że psy (ludzi zresztą również) można odkrywać bez końca :)
Jest też bardzo praktyczna część tego sportu. Są takie momenty w psioludzkim życiu, że trzeba psa zająć i spalić jego energię, ale nie można zrobić tego w sposób tradycyjny: długim spacerem i biegankiem. Okresy ograniczonego ruchu (choroba, rehabilitacja), kiepska pogoda czy chwilowy brak czasu. W sukurs przychodzi nosework, gdzie można psa "spalić" intelektualnie, w zaciszu własnych czterech ścian.
Polecam! Moje polecenie zresztą nie jest ważne. Z całego serca poleca Iskra ;)
A przy okazji dziękuję PsiQuss - pozytywne szkolenie psów za poznanie mnie z Edytą (czyli Żywotne i Kropka) :)