11/05/2026
Kochani ❤️
Chyba większość z Was kojarzy nasze małe Pioruny 🐈🐈🐈🐈🐈, których mieliśmy dwa mioty.
W tamtym roku ,cały miot piorunków , mieszkał w kawiarni: Piorun , Chmurka i Śnieżynka.
Cała trójka rodzeństwa teraz ma już swoje przecudowne kochające domki . Kociaki są szczęśliwe i pięknie rosną.
Dwa lata temu Piorun i Śnieżynka mieszkały w domku tymczasowym, ponieważ Piorunek bardzo długo miał chorą łapkę. Tak długo mieszkały w domu tymczasowym że w końcu zostały tam na stałe.
Ale do sedna: oba mioty urodziła maleńka koteczka , którą sama była dzieckiem .
Mimo tego świetnie poradziła sobie w roli mamusi.
Jednak tak bardzo była uprzedzona do człowieka, tak bardzo się bała , że mimo kilkunastu prób nie udało się jej złapać na sterylkę.
W tym roku w marcu zniknęła , jej karmiciel myślał, że wróci z dziećmi i miał nadzieję, że w końcu uda się ją złapać na sterylizacje. Jednak koteczka wróciła sama..... w tragicznym stanie.
Jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy z nią do weterynarz, okazało się że piorunową mamusie pogryzło jakieś zwierzę ....nie kot , nie pies , najprawdopodobniej kuna.
Koteczka ma okropne ropnie na skórze , niestety jeszcze gorsze ma wewnątrz gardła , co uniemożliwia je jedzenie . W ostatnim czasie bardzo schudła, wygląda jak cień kota sprzed kilku miesięcy 😭😭😭💔.
Musiała się bardzo źle czuć skoro dała się złapać karmicielowi do rąk .( Bo to dziki kotek)
Teraz koteczka mieszka w kawiarni, walczymy o jej powrót do zdrowia . Leki przyjmuje dożylnie, zaczęła ładnie jeść. Widać , że lepiej się czuje, bo już pokazuje swój charakterek .
Trzymajcie wszyscy kciuki za dzielną mamusie , żeby jak najszybciej wyzdrowiała , mogła być poddana zabiegowi sterylizacji i żeby udało się ją oswoić na tyle żeby, mógła spokojne mieszkać w kawiarni .
Czeka na bardzo długie i kosztowne leczenie
Pomóżcie nam uratować piorunową mamusię
🔻🔻🔻🔻🔻🔻🔻🔻🔻🔻🔻🔻🔻
https://zrzutka.pl/u2ksbh