22/08/2025
🇵🇱🇵🇱🇵🇱
Powrót do korzeni, można powiedzieć 😌
Moja przygoda z rozmnażaniem gekonów zaczęła się właśnie od orzęsionych. Teraz, po długiej przerwie, wracam do nich i muszę się wam pochwalić, że jednak nie do końca przestałem bawić się w hodowlę jaszczurek 😅
Przypadkiem okazało się, że samice, które zostawiłem sobie z sentymentu, były zapłodnione. Postaram się wrzucić zdjęcie pary z czasów młodości (bo dziś, przyznam szczerze, nie prezentują się już zbyt okazale – lata zrobiły swoje, włączył się "tryb wieczne FD" 🤣). Część jajek niestety trafiła do kosza, ale kilka zachowało się w dobrym stanie – i oto macie efekty 😁
Dwa piękne maluchy ❤️
Już teraz widzę w nich ogromny potencjał! To będą kocury, czuję to, a szczególnie „większy” z nich. To właśnie jest w tym wszystkim najfajniejsze – możliwość porównywania młodych i ta ekscytująca niewiadoma: co z nich wyrośnie.
A skoro o porównaniach mowa… zwróćcie uwagę, że gekon po prawej jest wyraźnie większy – masywniejszy, z dłuższym i grubszym ogonem. Ogólnie: bardziej okazały. Do tego kontrast wybarwienia między nimi – oszałamiający ❤️
Zapowiada się bajka!
Nie ukrywam – chętnie zobaczyłbym też wasze małe perełki! Takie, które już przy wykluciu miały w sobie to „coś”. Czy może orzęsione poszły już do lamusa? 🤔
🇬🇧🇬🇧🇬🇧
Back to the roots, you could say 😌
My whole journey with breeding geckos actually started with cresteds. Now, after a long break, I’m coming back to them – and I have to admit, I never fully stopped breeding lizards 😅
Turns out, the females I kept out of pure sentiment were actually gravid. I’ll try to dig up a photo of the pair from their younger days (because now, honestly, they don’t look too impressive anymore – years of “permanent FD mode” have left their mark 🤣). Some of the eggs sadly didn’t make it, but a few survived in good condition – and here are the results 😁
Two beautiful babies ❤️
I can already see huge potential in them! They’re going to be stunners, I can feel it – especially the “bigger” one. And that’s exactly what I loved about this hobby: comparing the hatchlings and that exciting mystery of what they might turn into.
Speaking of comparisons… notice how the gecko on the right is clearly larger – bulkier, with a longer and thicker tail. Overall, just more robust. And the contrast in their coloration – absolutely stunning ❤️
It’s going to be something special!
I won’t lie – I’d love to see your little gems too! The ones that had that special something right from the moment they hatched. Or have cresteds already been forgotten, gathering dust in the attic of the hobby? 🤔