05/06/2015
Życie bywa przewrotne i lubi płatać różne, mało przyjemne, figle.
Kilka tygodni temu jeden z naszych szczurków, Khaleesi, bardzo zachorował. Podjęliśmy wszelkie niezbędne kroki, żeby ją wyleczyć. Diagnoza nie jest jednoznaczna, przypuszczenia lekarzy były różne, a byliśmy już u kilku. Najbardziej prawdopodobna diagnoza to: wylew lub nowotwór. Te ostatnie tygodnie były ciężkie zarówno dla szczurka - mnóstwo kuracji lekami, częste wizyty u weterynarza - jak i dla nas. Khaleesi potrzebuje nas teraz bardziej niż kiedykolwiek. Nie jest w pełni samodzielna, wymaga wiele opieki, troski i systematycznego podawania pokarmu. Staramy się z całych sił, żeby wyzdrowiała, jednak prognozy nie są zbyt optymistyczne... My w każdym razie zamierzamy walczyć do końca.
Jednocześnie jednak reszta naszych zwierzaków nie może już liczyć na tak wiele uwagi z naszej strony, a leczenie Khaleesi również mocno nadszarpnęło nasz domowy budżet.
W tym miejscu, z ciężkim sercem, musimy zawiadomić, że szukamy nowego domu dla naszej najmłodszej jeżynki. Dokładamy największych starań, żeby żaden zwierzak nie był zaniedbywany, jednak nie mogą liczyć na pełne zaangażowanie z naszej strony. Dlatego też podjęliśmy taką, a nie inną decyzję. Mamy nadzieję, że zrozumiecie... Jednocześnie bylibyśmy bardzo wdzięczni za pomoc w znalezieniu domu dla małej jeżynki.
Kuleczka pójdzie do nowej rodziny z całym wyposażeniem: domkiem, miseczkami, kołowrotkiem, zestawem grzewczym...
Jeśli ktoś jest chętny na przyjęcie jeżynki pod swój dach, to bardzo prosimy o wiadomość - będziemy wdzięczni za przemyślane zgłoszenia.