12/01/2026
Jestem hodowcą ZKwP od 12 lat, zanim podjęłam decyzję o pierwszym miocie, wpierw miałam kalekiego nowofundlanda, dla którego stałam się fizjoterapeutą zwierząt, prowadziłam własny gabinet, a z czasem całą siebie poświęciłam swoim psom. Mam rocznie 1 do 2 miotów, przy czym dwa razy miałam 3 mioty w roku i było to dla mnie zbyt obciążające wyzwanie. Kiedy maluszki przychodzą na świat, śpię z nimi w dużej porodówce, jestem 24h z nimi, mam kamery, aby widzieć, co się dzieje, kiedy wypadałoby się wykapać samej ;))) Moje rasy to psy ściśle użytkowe, psy o konkretnych predyspozycjach (psy stróżujaco-obronne, psy idealne dla rodziny, jako ich doskonały obrońca, psy dla dobrego gospodarstwa aby mogły swobodnie przemierzać swoje terytorium, broniąc i odstraszając niechcianą zwierzynę: mioritic oraz psy, które z powodzeniem trenują agility i pracują w dogoterapii: ODIS). NIE GODZĘ się na kojce, nie posiadam ich i posiadać nie będę. Szczenięcia do kojca nie wydam!!! Ba, do życia tylko w ogrodzie również nie! NIE GODZĘ się na krzywdę wobec zwierząt, cały czas aktywnie pomagam dobrym fundacjom (moje wirtualne adopciaki z Gruzji znalazły domy, teraz pomagamy kolejnym ❤️ zachęcam do pomocy, dziewczyny robią cudowną robotę!! "Stowarzyszenie Psy w Gruzji").
Mam psy po to, aby mnie otaczały, wypełniły moje życie. Są u mnie cudowne 12 letnie weterany, psy są pod stałą opieką lekarzy weterynarii. Na prywatnym profilu hodowli Izabela Maratos codziennie wstawiam zdjęcia I filmy z całego domu, jak psy żyją i funkcjonują. Zapraszam sama komisje z Oddziału Sopot, do którego należę, proszę o kontrole, każdy przegląd miotu jest u mnie w domu. Często odwiedzają nas osoby, które dopiero chcą poznać obydwie rasy, a dla właścicieli swoich psów jestem zawsze, o każdej porze dnia i nocy. Piszę otwarcie o tym, czy pojawiają się choroby, czy nie, badam psy. Nigdy nie zostawię i nie zostawiłam psa ze swojej hodowli w potrzebie.
Przeszło rok temu sama interweniowałam w sprawie fatalnych warunków w znanej mi hodowli i za każdym razem tak zrobię. Gdybym opisała na forum, zamieściła zdjęcia i niepodważalne dowody z klinik na rażące zaniedbania, to by była kolejna afera, niestety czekamy na postępowanie w sądzie cywilnym i publicznie nie mogę nic zrobić.
Nie zgadzam się również na złe traktowanie psów przez sędziów kynologicznych na wystawach i za to mam opinię pyskacza, co to niby sędziów nie lubi... z opinii tej jestem dumna. Zacznijmy do cholery traktować kynologię odpowiedzialnie, przestańcie zamiatać pod dywan, przestańcie fundować układziki!!! TAK, jestem członkiem ZKwP FCI, tak wystawiam psy, które uwielbiają jeździć ze mną wszędzie, a na filmach, jakie publikuję widać, jak szczęśliwe są w ringu. Wystawy to dla mnie możliwość spotkania ze znajomymi z całego świata, możliwość opowiadania o rasie odwiedzającym, rozetki i pucharki to sprawa bardzo drugorzędna.
W ZKwP są również wspaniali hodowcy, którzy nie zarabiają na hodowli, bo jak się ma 1 miot w roku, to miot może i pokryje wydatki związane z powołaniem go na świat, przestańmy wiecznie sprowadzać hodowanie do zarobków. Zacznijmy jednak w końcu potępiać bestialstwo i przestańmy chronić tyłki przestępców!!!!!
Tak wygląda moja hodowla. Nie każdy hodowca to patol do jasnej cholery, tak jak nie każdy mąż chleje i leje swoją żonę i dzieci...