31/10/2026
Zasnęła w pozie, której nie powstydziłby się węzeł żeglarski.
Uszy, łapy i kark ułożyły się w sposób, jakiego nikt by nie zaplanował. Na kocu było dużo miejsca a Lanta i tak wybrała wariant najbardziej skomplikowany. Słońce padało jej prosto na nos. Obudzi się z odciskiem koca na policzku i z miną, że nic się nie stało. Każdy ma jakąś swoją pozycję do spania, której nikomu nie tłumaczy, bo po prostu działa.