28/05/2026
Greta, podczas codziennych spacerów zamiast zająć się eksploracją szybko chodziła z patykiem w pysku, mało czasu poświęcając na węszenie, takie prawdziwe, relaksujące...
Greta wpadła w błędne koło z opiekunem. Obydwoje uważali, że spacer musi być połączony z rzucaniem patyków.
Greta nie radziła sobie z tym więc nosiła patyki, a że dodatkowo wpadła w błędne koło przynosiła je by znowu móc za nim pobiec.
Efekt ciężko było wyjść z takiej spirali.
Dzisiaj Greta nawet na ogródku potrafi się zdrzemnąć zamiast przekopywać działkę. Dodatkowo opiekun może zająć się swoimi sprawami, zamiast rzucaniem patyka czy freesbe po działce.
Jestem niesamowicie dumna z sukcesu jaki osiągnął ten duet. Dalej pracujemy i jesteśmy w kontakcie ale wszystko zmierza ku dobremu 🥹💚