02/06/2026
Wprawdzie nie mamy okazji tak często obserwować gryzoni jak koty i psy, niemniej możemy sobie wyobrazić, że tu jest podobnie. Mianowicie z naszych obserwacji wynika, że psy i koty, które trafiają do nas z sierścią przesiąkniętą dymem tytoniowym (czyli dużo przebywają w zadymionych pomieszczeniach), borykają się z najbardziej agresywnymi i najtrudniejszymi do leczenia formami nowotworów, bo ich nowotwory nie reagują tak na leczenie... 😔
Zwierzęta są od nas zależne. Tak jak napisało Centrum Adopcyjne Gryzoni - gryzonie do adopcji Szczecin nie mogą wyjść sobie do pomieszczenia bez dymu. Jeśli więc palisz i chcesz długo cieszyć się swoim Przyjacielem, to zadbaj o jego przestrzeń wolną od dymu.
🩵
Dla chomika, szczura, świnki morskiej, koszatniczki czy królika papieros i e-papieros nie są sprawą zapachu w mieszkaniu. To powietrze, którym one oddychają przez całe życie.
A one nie mogą wyjść do drugiego pokoju.
Nie mogą otworzyć okna.
Nie mogą powiedzieć: ej, duszę się.
Siedzą w klatce, terrarium albo zagrodzie i są skazane na to, co człowiek wpuszcza do ich świata.
Dym tytoniowy, aerozol z e-papierosa, osad na prętach, miskach, poidle, ściółce i futrze - to wszystko zostaje przy zwierzęciu dużo dłużej niż chwilowy zapach w powietrzu. A gryzonie dodatkowo stale się myją, więc część tego, co osiada na sierści, po prostu zlizują.
I nie, v**e to nie jest niewinna para wodna.
To też aerozol, nośniki, nikotyna, związki drażniące i osad, który może zostawać na powierzchniach.
Małe ssaki mają delikatne drogi oddechowe, szybki metabolizm i bardzo małą masę ciała. To, co człowiek bagatelizuje jako trochę dymu, dla nich może być codziennym obciążeniem płuc, serca, nerek i całego organizmu.
Dlatego zasada jest prosta:
przy zwierzętach nie palimy.
W pokoju ze zwierzętami nie palimy.
W mieszkaniu, w którym żyją zwierzęta, najlepiej nie tworzymy strefy dymu ani chmury.
Bo one naprawdę nie mają wyboru.
Szerszy artykuł z wyjaśnieniem, dlaczego dym, e-papierosy i osad po paleniu są tak groźne dla gryzoni i królików, wrzucamy w pierwszym komentarzu