20/04/2026
This photo is one of my favorites. It reminds me of the good things that have happened since I became a breeder - and above all, of the people I met along the way. Warm, genuine friends whose hearts are in the right place. ❤️
Lately, the world of purebred dog breeding has been loud with scandals and controversies. I would be lying if I said it is easy to witness what happens in this community and pretend that everything is fine. My world felt simpler when I did not know how much harm, indifference, and hypocrisy can exist where the welfare of dogs should always come first.
Because for me, from the very beginning, it has always been about the dog - his health, needs, wellbeing, and quality of life. Over time, through shows, training, conversations, and experience, I also saw another side of it. For some people, breeding has become a race for ego, titles, trophies, and recognition.
And yet no title, no ribbon, no statistic means anything if, along the way, the most important thing is lost the welfare of the animals!
I cannot turn a blind eye to situations where dogs live in unacceptable conditions, are treated as tools for success, or seen as a “cost” to be accepted. I will never agree with the belief that progress in breeding should come at the expense of animals’ health, comfort, or lives.
I know responsible breeding is not a fairy tale or a path covered in roses. It is hard work, sacrifice, and difficult decisions. But I also know that its foundation should always be the dog - his welfare, proper care, and love for the breed, so it can develop wisely and never at the animals’ expense.
That is why, especially now, I appreciate people who have principles. Those who are not afraid to speak openly about what is right and what is wrong. Those who love their dogs above all else, and for whom breeding is not a way to feed their ego, but a true passion and responsibility.
It is thanks to people like that that I still remember why I wanted to walk this path in the first place.
For you, I am deeply grateful. ❤️ The rest truly does not matter.
——————————————
To zdjęcie jest jednym z moich ulubionych. Przypomina mi o dobrych rzeczach, które wydarzyły się odkąd zostałam hodowcą a przede wszystkim o ludziach, których dzięki temu poznałam. O serdecznych przyjaciołach, którzy mają serce po właściwej stronie. ❤️
W ostatnim czasie wokół hodowli psów rasowych jest głośno od afer i skandali. Skłamałabym, gdybym napisała, że łatwo jest patrzeć na rzeczy, które dzieją się w środowisku i udawać, że wszystko jest w porządku. Mój świat był prostszy, kiedy nie wiedziałam, ile krzywdy, obojętności i zakłamania potrafi kryć się tam, gdzie dobro psów powinno być najważniejsze.
Bo dla mnie od początku zawsze chodziło o psa - jego zdrowie, potrzeby, samopoczucie i godne życie. Z czasem, wraz z doświadczeniem, wystawami, szkoleniami i rozmowami, zobaczyłam też drugą stronę. Dla niektórych hodowla stała się wyścigiem ego, pogonią za tytułami, pucharami i uznaniem.
A przecież żaden tytuł, żadna rozeta i żadne statystyki nie znaczą nic, jeśli po drodze gubi się to, co najważniejsze czyli dobro zwierząt.
Nie potrafię przejść obojętnie obok sytuacji, w których psy żyją w warunkach niegodnych, są traktowane jak narzędzia do osiągania sukcesów albo „koszt”, z którym trzeba się liczyć. Nigdy nie zgodzę się na myślenie, że rozwój hodowli wymaga strat w zdrowiu, komforcie czy życiu zwierząt.
Wiem, że odpowiedzialna hodowla to nie bajka ani droga usłana różami. To ogrom pracy, wyrzeczeń i trudnych decyzji. Ale wiem też, że jej fundamentem zawsze powinien być pies! Jego dobrostan, troska o niego i miłość do rasy, która ma się rozwijać mądrze, a nie kosztem zwierząt.
Dlatego szczególnie dziś doceniam ludzi, którzy mają własne zasady. Tych, którzy nie boją się mówić głośno, co jest dobre, a co złe. Tych, którzy kochają swoje psy ponad wszystko i dla których hodowla nie jest sposobem na dowartościowanie siebie, lecz prawdziwą pasją i odpowiedzialnością.
To właśnie dzięki takim osobom wciąż pamiętam, dlaczego kiedyś chciałam iść tą drogą. Za Was jestem ogromnie wdzięczna. ❤️ Reszta naprawdę nie ma znaczenia.