29/07/2025
Dawno nie było, czyli dziś przyjrzymy się trochę badaniom na temat wpływu interakcji człowieka z psem 😉
Jak większość z Was wie, jestem zdania że każda interakcja nie rozpoczęta przez psa wyzwala produkcję kortyzolu (hormonu stresu) - i nie jest to związane z tym że źle zajmujemy się naszymi podopiecznymi czy jesteśmy zbyt "obciążający" dla naszych podopiecznych, tylko z samego schematu że każda zapoczątkowana interakcja bez naszej ingerencji może inicjować fizjologiczna reakcje mobilizacyjną organizmu.
Odendaal & Meintjes (2003) wykazali w swoich badaniach że mimo "bezpiecznej bazy" w postaci swojego człowieka (zmniejszony poziom kortyzolu i wyższy poziom oksytocyny) mogą wyprodukować większą ilość hormonu stresu w przypadku gdy nawet znany im człowiek stosuje tzw. nadmierną stymulację - czyli kontakt w zupełnie innym schemacie, nie rozpoczętym przez psa, czy zbyt intensywny.
Dla przykładu problemem psa jest często sam właściciel, który nie jest w stanie udźwignąć ciężaru np zachowań problemowych psa, czy obciążenie z jakim boryka się w życiu codziennym. Roth (2019) w swoich badaniach wykazał że długoterminowy stres właściciela koreluje z poziomem kortyzolu u psa.
Jakie to ma przełożenie na sam aspekt treningowy - patrz metodyki treningowej czy filozofii jaką się kierujemy w wychowaniu psa
Castro (2020) w swoich badaniach na grupie badawczej 92 psów, przy podziale i ocenie zachowania grup badawczych na podstawie 3 sesji treningowych i ocenie kortyzolu ze śliny
Grupa 1, trenowana tylko za pomocą korekt i awersji (krzyk, szarpanie, uderzenia, przepychanie)
Grupa 2, styl mieszany gdzie główne skrzypce grała nagroda, ale wprowadzono konsekwencje (opisane jako krzyk/korekta smyczą jednak bez dokładnego opisu co i jak)
Grupa 3, tylko metody pozytywne - patrz brak kary pozytywnej.
Podsumowanie badania grupa awersyjna osiągnęła najwyższy wzrost poziomu kortyzolu, znacząco wyższy niż grupa pozytywna (p = 0.003), natomiast różnice między mieszaną a pozytywną oraz mieszaną a awersyjną nie były istotne statystycznie (p > 0.18) .
Patrz - grupa mieszana nie była istotną statystycznie, jednie posłużyła jako dodatkowy element badawczy.
Badania, na które powołuje się wiele osób były jedynie i może aż potwierdzeniem tego co myślę wiele osób wie od dawna - że skrajności to skrajności :)
Kortyzol nie jest głównym wyznacznikiem tego czy zachowaliśmy dobrostan psa w treningu czy codziennym życiu - na dobrostan jak i poziom kortyzolu wpływa wiele czynników od uwarunkowań genetycznych rasy, przez predyspozycje indywidualne czy całokształt "bycia" z psem.