13/08/2026
Wielu z Was go znało. Wielu z Was pokochało. Dla wielu był jednym z tych psów, o których nie dało się zapomnieć.
Nasz Tymek odszedł wczoraj💔
Od samego początku wymagał leczenia – chorował na serce i niedoczynność tarczycy, miał również guz jądra. Żył trochę „na kredyt”, a od kwietnia jego stan zaczął się pogarszać.
Ale Tymek nie cierpiał. Nie pokazywał bólu. Nadal cieszył się z życia na tyle, na ile pozwalało mu zdrowie. Radośnie spacerował po wybiegu ze swoim kolegą Taro. Miał tutaj swoje miejsce, swoich ludzi, swoją codzienność. Miał u nas dom.
Tylko tego jednego, prawdziwego domu, na który tak bardzo zasługiwał, już nie zdążył poznać💔
Robimy wszystko, żeby nasi podopieczni czuli się u nas jak najlepiej. Staramy się, by mieli bezpieczeństwo, troskę, pełne brzuchy, spacery i człowieka obok. Ale prawda jest taka, że schronisko – choćbyśmy nie wiem jak bardzo się starali – nigdy nie zastąpi prawdziwego domu.
Dlatego dziś, żegnając Tymka, chcemy Was o coś poprosić.
Nie bójcie się adoptować starszych psów.
Nie bójcie się tych, które mają za sobą wiele lat. Tych, które potrzebują leków. Tych, którym może zostało kilka lat, miesięcy, a czasem jeszcze mniej.
One również zasługują na to, by choć na koniec swojego życia poczuć, czym jest własny człowiek.
Jeśli starszy pies potrzebuje leczenia – zapewnimy leki.
Jeśli potrzebuje opieki – będziemy Was wspierać.
Jeśli potrzebuje tylko spokojnego miejsca, miękkiego legowiska i czyjejś obecności – właśnie tego dla niego szukamy.
Bo może nie udało się uratować Tymkowi marzenia o własnym domu.
Ale możemy sprawić, żeby kolejny starszy pies nie musiał czekać na swój dom aż do ostatniego dnia.
Biegaj spokojnie, Tymku❤️
Taro będzie musiał nauczyć się teraz spacerować bez Ciebie.
A my będziemy pamiętać. Zawsze🐾💔