17/01/2026
Szanowni Państwo,
decyzja podjęta wczoraj przez Prezydenta Miasta Bytomia, jest zarówno dla mnie, jak i moich pracowników niezrozumiała i oburzająca, a to z uwagi na fakt, iż narracja prowadzona ze mną przez Urząd Miasta w ostatnich miesiącach była zupełnie odmienna od tej, jaka została zaprezentowana na konferencji oraz w informacji zamieszczonej dnia 15 stycznia 2026 r. na stronie Urzędu Miasta Bytomia.
Słuchając oświadczenia Prezydenta Miasta Bytomia oraz czytając ww. informacje ma się wrażanie, że za wskazane w nim wszystkie kwestie odpowiada Zarządca.
Odpowiadam, że nie.
Kontrole prowadzone w schronisku przez Przedstawicieli Urzędu Miasta nie wykazywały uchybień mogących stanowić podstawę wypowiedzenia umowy, a jakiekolwiek nieprawidłowości były przez Zarządcę usuwane - cała dokumentacja w tej sprawie jest dostępna w Urzędzie Miast Bytomia.
Czytając treść publikacji ze strony Urzędu Miasta Bytom z dnia 15 stycznia 2026 r. ma się wrażenie, że decyzje wydane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii nie zostały wykonanie z winy Zarządcy.
Otóż odpowiedzialność za ich niewykonanie spoczywa na Urzędzie Gminy Bytom. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Katowicach w wyniku przeprowadzonych w latach 2024-2025 kontroli wydał dwie decyzje administracyjne dotyczące kwestii związanych z leciwą schroniskową infrastrukturą – konieczności naprawy ogrodzenia, czy wyodrębnienia pomieszczeń dla kotów. Zobowiązania wynikające z decyzji dotyczyły Urzędu Miasta Bytom, a nie Zarządcy i w żaden sposób nie mogły być wykonane przez Zarządcę, bowiem zgodnie z umową takie prace należą do obowiązków Urzędu Miasta. Czynności te mimo prośby Zarządcy nie zostały wykonane do dnia dzisiejszego.
Niezależnie od powyższego Zarządca pismem z dnia 7 lutego 2025 r. wysłanym do Wydziału Inżynierii Środowiska – Referat Przyrody zgłosił, iż w budynku małej i dużej psiarni ze względu na obniżenie terenu i zapadanie się budynku pod wpływem szkód górniczych, liniowy odpływ wody nie zmierza ku kanalizacji, tylko w stronę przeciwną, co powoduje zatrzymanie wody wymieszanej z moczem. Wydział nie zareagował na powyższe, aż do listopada 2025 r. - 9 miesięcy (!).
Niezależnie od powyższego - Powiatowy Lekarz Weterynarii nie stwierdził na przestrzeni wszystkich lat, aby dobro zwierząt w tym Schronisku było zagrożone, nigdy takie wnioski nie zostały w stosunku do mojej osoby jako Zarządcy sformułowane, także przez podmioty trzecie, jak i Zamawiającego - Urząd Miasta Gminy.
Jestem od wielu miesięcy obiektem ataków, pomówień, znieważeń, które w sposób niebywały obciążyły nie tylko mnie, ale również moich oddanych pracowników i wolontariuszy. Otrzymujemy niezliczoną ilość gróźb, a skrzynkę zalewa hejt. Wiemy kto jest za to odpowiedzialny i dlaczego do tego doszło. To będzie już przedmiotem postępowań sądowych - nie pozwolę na szarganie mojego imienia dla celów politycznych i biznesowych. Kończymy odpowiedź na raport jaki został wystosowany przed dwóch radnych - sami Państwo ocenicie jaki, jest jego walor merytoryczny.
Wiem, że mamy grono ludzi nas wspierających - za każdy dobre słowo, wsparcie i uznanie bardzo dziękujemy i bardzo to doceniamy. Razem z Wami przez wiele lat zrobiliśmy niesamowicie dużo dobrego dla porzuconych, niechcianych, zapomnianych.
Jeśli macie dobre wspomnienia związane z naszym schroniskiem, będziemy bardzo wdzięczni, jeśli zechcecie się nimi podzielić. Powiedzcie o nich innym, napiszcie kilka słów w internecie - dla nas to naprawdę wiele znaczy. Dziękujemy za wsparcie i życzliwość w tym trudnym czasie.