25/03/2026
Było sporo komentarzy i sporo propozycji, co w tym naszym psiaczku z ostatniego postu siedzi. :)
Była podpowiedź: "A więc: jest to ciało (lub raczej ciała) choć nieobce, może się tworzyć patologicznie zwykle w niesprzyjającym pH. Nie jest misiem, nie jest modeliną, ale określenie gips ma ziarenko prawdy. Nie jest też szczeniaczkiem i pacjent bardzo ci się cieszy, że można było je usunąć chirurgicznie i nie musiał ich rodzić.
Tak, wiem, że już wiecie! 😃"
I padło magiczne "No to już wiadomo, że to kamyczki"!
Choć to też trochę niefartowne określenie, bo Sushi w pęcherzu nazbierała całą górę gruzu!
Co więc czuje Sushi po usunięciu balastu?
Ogromną ulgę... Zapewne jest szczęśliwa...