15/07/2022
LOKALIZATORY BLE
Od około roku używamy lokalizatorów, które pomagają nam głównie w jesiennych poszukiwaniach zakopanych / schowanych żółwi. Zadajecie nam sporo pytań na temat tych urządzeń widząc je na publikowanych na naszym fanpage zdjęciach :) Śpieszymy wiec z odpowiedzią.
Tile Sticker BLE. Z dostępnych obecnie na rynku urządzeń tylko ten model okazał się spełniać nasze dość rygorystyczne wymagania.
https://www.proshop.pl/Inteligentny-dom/Tile-Sticker-2020/2798127
Budowa lokalizatora (obudowa jest zgrzana) powoduje, że jest niemal całkowicie wodoodporny, pyłoodporny. Jest to lokalizator BLE (Bluetooth Low Energy) o zasięgu około kilkunastu metrów. Działa w połączeniu z aplikacją na smartfona. W porównaniu z innymi urządzeniami tego typu jest niesamowicie dokładny. Po za tym, że emituje standardowy sygnał dźwiękowy (mamy wybór z pośród wielu dźwięków) pokazuje na wyświetlaczu smartfona odległość od stickera za pomocą podświetlanych okręgów. Im bliżej smartfona tym więcej kółek jest zielonych. Działa to o tyle fajnie, że każdy okrąg ma dodatkowo kilka stref co umożliwia odnalezienie stickera nawet pod ziemią z dokładnością do kilkunastu centymetrów. Jest to nieraz czasochłonne ale działa o wiele lepiej niż u konkurencji gdzie podobny mechanizm ma zwykle dokładność kilku metrów.
Zasięg urządzenie będzie różny zależnie od pogody, tego czy jest mokry, zakopany, czy zasłaniają go krzaki. W linii prostej na otwartym terenie udało nam się uzyskać połączenie z około 20 metrów. W standardowych ogrodowych warunkach gdzie żółwie się chowają od kilku do kilkunastu metrów. To NIE JEST GPS. Nie działa na zasadzie dokładnej mapy w dowolnym punkcie świata. Nie znajdziecie z jego pomocą żółwia, gdy ten ucieknie Wam daleko z podwórka lub ktoś go ukradnie. Musicie mieć smartfona w zasięgu do kilkunastu metrów od stickera - tylko wtedy zadziała. Lokalizatory GPS są sporo większe. Droższe modele mają zwykle lepszą baterię, która starcza na dłużej. Standardowy lokalizator GPS dla psa ze średniej półki ładuje się co kilka spacerów. Dobre modele mają miejsce na kartę SIM, która zwiększa dokładność dzięki stacjom bazowym telefonii komórkowej. Nadal nie jest to jednak tak dokładne jak BLE na małych odległościach a na tym nam przecież zależy szukając stosunkowo małego obiektu jakim jest żółw.
Jak to wygląda w praktyce? :) Wyjmujemy lokalizatory z opakowania, parujemy z aplikacją według instrukcji (wystarczy przytrzymać dłużej jeden przycisk), całkowicie usuwamy oryginalną taśmę samoprzylepną i przyklejamy do zrogowaciałej części tarczki (szczyt tarczki) żółwia. NIGDY nie przyklejamy stickera na łączeniu tarczek!!! Może to zaburzyć wzrost tarczek w tym miejscu. Taśmę trzeba usunąć całkowicie czyli zdrapać ją z urządzenia (idzie to bardzo sprawnie) ponieważ pod wpływem wilgoci potrafi odkleić się od urządzenia. Jeśli taśma będzie znajdowała się pomiędzy klejem a urządzeniem ryzykujemy, że sticker odklei się od żółwia. U nas zdarzyło się to raz przy pierwszych montażach ale znajomy zgłosił nam podobny przypadek. Teraz wszystkie stickery są u nas zamontowane bez taśmy.
Do montażu używamy kleju epoksydowego dwuskładnikowego Pattex. Czas schnięcia to od kilku do kilkudziesięciu minut. Przy wyciskaniu z podajnika ważne jest żeby proporcje wynosiły dokładnie 1:1. Czasem konieczne jest rozcięcie oryginalnego tłoku i ręczne dozowanie ilości każdego składnika. Jeśli proporcje będą nierówne klej nie utwardzi się odpowiednio i pozostanie elastyczny po zaschnięciu co osłabia jego wytrzymałość.
https://www.castorama.pl/klej-pattex-epoksydowy-5-min-25-ml-id-1108378.html
Zaletą kleju Pattexa jest jego spora wytrzymałość (nadajniki nie odklejają się u nas) oraz łatwość usunięcia. Wystarczy ostrożnie ale stanowczo podważyć przyklejony sticker od krawędzi tępym nożem i ten stopniowo odklei się. Pozostałą na pancerzu warstwę kleju łatwo usunąć również poprzez podważenie od krawędzi.
Niestety urządzenie nie ma wad. Jeśli nie posiadamy smykałki do majsterkowania jest praktycznie jednorazowe. Obudowa jest zgrzana co gwarantuje odporność na warunki środowiskowe ale bez rozcięcia uniemożliwia wyjęcie baterii. W internecie można znaleźć filmy jak wymienić baterię w wersji z 2021 roku i starszej.
https://www.youtube.com/watch?v=Lg1DRa_uOjg
Bateria teoretycznie wytrzymuje 3 lata więc sporo. Na 20 urządzeń jedno wyładowało się po pół roku. Pozostałe trzymają jak na razie rok. Udało nam się wymienić w nim baterię i działa więc jest to możliwe (w modelu z 2021 roku, nie wiemy jak w tegorocznym). Żywotność baterii na pewno obniży niska / ujemna temperatura warto więc odkleić urządzenie na czas hibernacji. Kolejną wadą jest brak wskaźnika stanu baterii - nie mamy więc pewności kiedy urządzenie się rozładuje. Może się to stać w najmniej oczekiwanym momencie. Kolejny minus - cena. Jeszcze tok temu zestaw 4 sztuk można było nabyć za około 200zł. To już nie było mało jak na urządzenie pracujące maksymalnie 3 lata. Obecnie ceny za model 2022 poszybowały do poziomu dla nas nieakceptowalnego. Pojedynczy sticker kosztuje około 150zł.
https://www.proshop.pl/Inteligentny-dom/Tile-Sticker-2022-1-szt/3009662
Czy jest alternatywa? Testujemy w tym roku podobnej wielkości sticker iTrack.
https://allegro.pl/oferta/mini-lokalizator-klucze-portfel-alarm-bluetooth-9572663155?utm_medium=afiliacja&utm_source=ctr&utm_campaign=bb380a13-bd76-4085-8414-b123d51862b5 #
Sticker działa nawet dobrze ale nie ma co liczyć na dokładność jaką oferuje Tile. Kreski zasięgu na wyświetlaczu dają dokładność co najwyżej kilku metrów. Plusem jest wymienna bateria (popularna płaska CR2032), mały rozmiar urządzenia oraz wskaźnik poziomu baterii. Ten lokalizator bez wątpienia nie pomoże w znalezieniu zakopanego stepka jesienią ale latem ułatwia znalezienie żółwia w zaroślach.
Lokalizatory BLE nie zastąpią porządnego zabezpieczenia wybiegu, nie są dobrą opcją na szukanie uciekiniera podczas spacerku po parku, nie zapobiegną kradzieży. Nie są też odpowiednie dla małych żółwi. Najmniejszy żółw jakiemu udało nam się przykleić lokalizator ma około 10 cm długości pancerza. Z powodu małej wielkości tarczek nie było to proste. Jeszcze raz podkreślamy żeby nie przyklejać lokalizatorów na łączeniu tarczek, jeśli nie jesteście pewni swoich umiejętności manualnych najlepiej nie robić tego wcale. W tym roku my też postawiliśmy bardziej na siatkę ocynk całej powierzchni wybiegu stepowych w gruncie (żeby nie zakopywały się zbyt głęboko jesienią) niż na lokalizatory.