27/06/2025
Dwa miesiące z Harley!
Co wiemy, co mamy?
Po pierwsze, to udało nam się pięknie schudnąć. Z ponad 16kg mamy 12, nasza zoofizjoterapeutka oceniła, że jeszcze odrobinę i będzie idealnie.
Po drugie, Harley pokochała auto. Nie tylko chętnie wskakuje i podróżuje, ale też wypoczywa i relaksuje się w nim na maksa, kiedy ja pracuję z innymi psami.
Wprowadziliśmy klatkę, by dziewczyneczka zostawała w domu w spokoju. Chętnie w niej zostaje, tuż obok Mayday (czasem im się myli która klatka jest czyja 😁).
W stosunku do obcych ludzi nie ma już paniki, nadal jest wycofana, ale pozostaje przy mnie. Z dziećmi był mały postęp, do czasu, aż dziecko nie przewróciło się tuż przed nią (ja swoje, życie swoje... nie na wszystko mamy wpływ).
Problem z jedzeniem z miski zniknął, pojawił się za to inny - je bardzo łapczywie.
Najlepszą relację do tej pory zbudowała z Rio (niemieckie geny😁), z Borją i Maydayem jest też dobrze, ale Rio wygrywa.
Poza mną nie widzi świata, chociaż do ojca swego przybranego ma co raz większe zaufanie - początkowo gdy wychodziłam siedziała w kącie salonu do czasu, aż wrócę. Dziś pod moją nieobecność chodzą sobie razem na spacerki.
Instynkt łowiecki ma co najmniej taki, jak Borja, z tą różnicą, że jest odwoływalna od pierwszego dnia, a z Borją to była droga przez mękę.
Zaczęliśmy tropić (ludzi i włóczkę) i nosewprku u cioci Julii .and.go.
Bardzo
Ogólnie rzecz biorąc, to miała być moja najtrudniejsza adopcja.
Niestety, nie gryzie, nie ucieka przez okno, nie pilnuje zasobów - nie jest ucieleśnieniem wszystkich możliwych problemów behawioralnych psa, tak więc zloty pas najtrudniejszego adopciaka nadal pozostaje w łapach Rio.
To niby moja pierwsza w życiu s**a, ale z damy to ona ma tylko płeć. Nie widziałam większej chłopczycy w skórze psa, o delikatności nie wspomnę.
Żyła przez 3 lata w fundacji, gdzie miała kontakt z dziesiątkami psów z różnymi historiami. Dzisiaj jest panną, która pięknie panuje nad swoimi emocjami w kontaktach z psami, komunikuje się tak, że brak mi słów, choć widziałam setki psich interakcji.
Przed nami pierwszy rodzinny wyjazd na psi obóz tropieniowy. Jestem o nią spokojna. Jest gotowa. ❤️