Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Wiewiórka”

Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Wiewiórka” Tymczasowa opieka dla dzikich zwierząt w potrzebie, aby mogły powrócić na wolność. Opiekę weterynaryjną zapewnia: https://www.facebook.com/gabwetmroz. wet.

Działalność na podstawie pozwolenia GDOŚ. ORDZ "Wiewiórka" to prywatny ośrodek działający na podstawie zezwolenia GDOŚ. Zapewniamy tymczasową opiekę dzikim zwierzętom w potrzebie. Ośrodek specjalizuje się w opiece nad wiewiórkami i popielicowatymi. Opiekę weterynaryjną w ORDZ "Wiewiórka" sprawuje
Gabinet Weterynaryjny lek. Krystyna Mróz
tel.: +48 514 471 799
ul. Szkotnia 18
Brzostek, 39-230

[Aktualizacja: Już się znaleźli, zdjęcie Elfrydy przyciągnęło niczym kosmiczny magnes
28/04/2026

[Aktualizacja: Już się znaleźli, zdjęcie Elfrydy przyciągnęło niczym kosmiczny magnes

Wiewiórka Sanah przypomina, żeby zostawiać zwierzakom świeżą wodę w niskich miseczkach (im częściej zmieniasz wodę tym l...
27/04/2026

Wiewiórka Sanah przypomina, żeby zostawiać zwierzakom świeżą wodę w niskich miseczkach (im częściej zmieniasz wodę tym lepiej), bo owszem może i jest rzeczka niedaleko, ale jakiś wyczerpany jeż może nie dać rady do niej dojść? Zwierzęta nadrzewne mogą swobodnie korzystać ze zbiornika tylko jeśli prawie do samego zbiornika prowadzą drzewa.

I już niedługo miejmy nadzieję Bączek (na zdj.) i Basia (poza kadrem bo Basią to wiewiórka wiewiórcząca inaczej, dlatego...
27/04/2026

I już niedługo miejmy nadzieję Bączek (na zdj.) i Basia (poza kadrem bo Basią to wiewiórka wiewiórcząca inaczej, dlatego darzę ją wyjątkową sympatią) pobiegną na wolność. W międzyczasie nauczyły się ważnych umiejętności: robienia zapasów, robienia gniazda, rozłupywania orzechów.

Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, a tak wygląda popielica*, która ma ochotę dziabnąć człowieka w palec i kombinuje jak...
27/04/2026

Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, a tak wygląda popielica*, która ma ochotę dziabnąć człowieka w palec i kombinuje jak tego dokonać.

Skąd to wiem? Z ostrzegawczej wokalizacji, która wcale jej nie przeszkadza w międzyczasie złapać w łapki stokrotkę i rywalizować w kategorii "Unbearably Adorable" na równi z galago, orzesznicą i kuoką.

Wokalizacje u popielic są bogate i ciekawe i mam nadzieję, że kiedyś Wam wrzucę tutaj filmik, ale edycja filmików zabiera więcej czasu niż wrzucenie zdjęcia, więc póki co pozostaje mieć nadzieję, że przed Bożym Narodzeniem się wyrobię.

U popielic już niedługo nastąpi eksmisja z darmowego hotelu z wyżywieniem, opieką zdrowotną i usługami sprzątania. Są w świetnej kondycji, w pełni zdziczałe i gotowe na podbój świata.

*Zdjęcie to pojawiało się wcześniej w zestawie oraz jest jako profilowe, ale zainteresowanie było dosyć małe. Czemu, ach czemu? Ile zdjęć popielicy ze stokrotką w łapkach widzieliście że przeszliście obojętnie obok tego?

Wstawiam poniżej wierszak (mój osobisty gatunek wiersza), aby przywrócić równowagę odwiedzin na tej malutkiej stronie ma...
26/04/2026

Wstawiam poniżej wierszak (mój osobisty gatunek wiersza), aby przywrócić równowagę odwiedzin na tej malutkiej stronie malutkiego zasięgu o malutkich dzikich podopiecznych (którą to równowagą zatrzęsło z racji tajemnych meandrów algorytmu facebookowego i postu o grzesz... pardon! – o orzesznicy)

Wierszak ten jest o jeżach i jak każdy wierszak powstał on w wyniku zawierszenia. Zawierszenie polega na tym, że robiąc coś innego (np. intensywnie szorując klatki jeży) nagle mózg mi się zawiersza tzn. zaczyna pisać w myśli "z nagła sklecone rymy całkiem nie na poważnie".

No więc wstawiam mój ostatni wierszak* żeby nowe osoby przeczytały i wiedziały na jakie treści mogą się tu natknąć i przemyślały sprawę zanim nieopatrznie klikną "Polub".

No , to żeby nie było, że nie ostrzegałam.

Raz na wieży po wieczerzy
Patrzył Jerzy w rzeszę jeży
Mówi Jerzy:
– Ja nie wierzę!
Skąd pod wieżą rzesza jeży?

Mówią jeże:
– Mocium panie!
Daj nam chrząszczy na śniadanie!
Nuże Jerzy! Nie bądź taki!
Rzuć nam żuki i pędraki.

Jerzy na to:
– Mam tu chrząszczy,
larw, pędraków i chrabąszczy.
Dał wyżerkę bez zrzędzenia,
rzeszy jeżów do zjedzenia.

Potem poszły jeże sobie
mówiąc:
– Jutro znów wyżerkę zrobię!
Nie wiedziały że już chrząszczy
nie ma Jerzy, ni chrabąszczy.

*wiersz w którym występują m.in. jeże, wieża i Jerzy napisała Alicja Kaleńska-Klimczak, ale w momencie pisania powyższego wierszaka nie byłam świadoma jego istnienia.

Dzisiaj przyjechało wiewiórczątko z Wojnicza, mała Misia.  Jest chudziutka.  Wiewiórki mają tę wadę, że są słodkie i tru...
24/04/2026

Dzisiaj przyjechało wiewiórczątko z Wojnicza, mała Misia. Jest chudziutka. Wiewiórki mają tę wadę, że są słodkie i trudniej znalazcom podjąć odważną decyzję, żeby malucha szybko oddać pod opiekę ośrodka. Lecz w przypadku Misi, telefon został wykonany wkrótce po znalezieniu i dzisiaj maluch jest już w Wiewiórce. Mała ma niedowagę i czuje dyskomfort, co wokalizuje przez cały czas. Wyraźnie to widać kiedy cała piątka będąca pod koniec leczenia buszuje po klatkach bez "mruczenia" i tylko jedna Misia "gaworzy". Już dostała leki. Ma bardzo dużo oocyst kokcydiów (zdjęcie przedstawia rozmaz) i test na kryptosporydia wyszedł jej pozytywnie. Przynajmniej test na giardie wyszedł na nie.

Wczoraj wieczorem przyjechał następny borowiec, który został przywieziony aż z Leżajska (ok 130 km w jedną stronę) ze zł...
23/04/2026

Wczoraj wieczorem przyjechał następny borowiec, który został przywieziony aż z Leżajska (ok 130 km w jedną stronę) ze złamaniem i raną. Dzisiaj rano zawieźliśmy Winnie do Dziki Projekt w Gorlicach na specjalistyczny zabieg ortopedyczny. Tam zostanie pod fachową opieką przez jakiś czas i wróci zakończyć rehabilitację w Wiewiórce. Dziękujemy bardzo!

Winnie dostał(a) takie imię bo nie wiem jakiej jest płci i nie chciałam jej/jego denerwować z racji urazu.

Na dolnym zdjęciu jest Subra, która dzisiaj została wypuszczona prosto na jej rodzinną starą lipę. Subra dziś ważyła 32 g i jest w doskonałej kondycji. Wypuszczona rozejrzała się spokojnie i po dłuższej chwili poderwała się do lotu. Latała doskonale. Zrobiła parę ósemek jakby nie dowierzała, że 17 dni temu świat wcale nie runął i wcale nie było jej pisane spędzić reszty życia w niewoli. Że oto jest znowu u siebie. Po chwili wylądowała w górnych partiach lipy i zniknęła nam z oczu.

Choć nic słodszego już dzisiaj nie zobaczycie, niech Was nie zwiedzie ten pyszczek, te oczka, te łapuńki i ten ogonek. T...
22/04/2026

Choć nic słodszego już dzisiaj nie zobaczycie, niech Was nie zwiedzie ten pyszczek, te oczka, te łapuńki i ten ogonek. To wszystko ściema! W malutkim, 18-gramowym ciałku Elfrydy mieszka przebiegły hultaj, gagatek, drapichrust i kto wie co jeszcze. Drugie imię Elfrydy to Dam_drapaka. Brzmi znajomo? Nie? To wystarczy wyszukać na stronie "Connor" i wszystko będzie jasne.

Elfryda była w małym transporterku bo była osłabiona, apatyczna to-tamto i chciałam ją trzymać na macie grzewczej. Lecz w nocy ta przebiegła szelma wygryzła sobie otworek w transporterze i myk! Nie uciekła jednak daleko, tylko buszowała na blacie "kuchni" szpitalikowej szamając co popadnie do upadłego. Dosłownie do upadłego, bo tak się najadła, że zasnęła na środku dużej białej kuwety plastikowej, nie szukając żadnego schronienia. Tak ją znalazłam. I teraz muszę jakoś wymyślić gdzie kupić klatkę z której orzesznica nie ucieknie. Bo trzeba ten niecny proceder ukrócić raz na zawsze.

Dzisiaj zrobiłam kontrolę u popielic no i Artemis [zdj. 1]  wychowana przez popieliczą matkę śpi zwinięta w kłębuszek ja...
22/04/2026

Dzisiaj zrobiłam kontrolę u popielic no i Artemis [zdj. 1] wychowana przez popieliczą matkę śpi zwinięta w kłębuszek jak na porządną popielicę przystało. Natomiast wychowane w ośrodku Śpiąca Królewna i Patyczak, no cóż...nie śpią, w budce totalny bałagan i na dodatek się kłócą. Druga budka stoi niezamieszkana za to wypełniona szpargałami po sam dach. Nic to. Jutro trzeba będzie posprzątać.

Młode wiewiórki rozrabiają coraz bardziej a podanie leków to coraz lepsze rodeo.  Leki można podawać metodą burrito, na ...
22/04/2026

Młode wiewiórki rozrabiają coraz bardziej a podanie leków to coraz lepsze rodeo. Leki można podawać metodą burrito, na Mentalistę, na Flasha, na Spidermana, stosując psychologie odwróconą, szantaż emocjonalny i inne. Idzie to bardzo szybko i ani się człowiek spostrzeże, a już minęło niemal pół godziny pierwszych dwóch minut rundki.

Kiedy wczoraj wieczorem malutka 50g Pippi zrobiła pierwszą maciupką kupkę zdecydowałam się ją przetestować. Bo choć istn...
21/04/2026

Kiedy wczoraj wieczorem malutka 50g Pippi zrobiła pierwszą maciupką kupkę zdecydowałam się ją przetestować. Bo choć istniało prawdopodobieństwo, że przy tej ilości jeśli test wyjdzie negatywny i będzie trzeba powtórzyć, to ważniejsze było dać szanse na szybsze rozpoczęcie leczenia. Test wyszedł pozytywny: maluch miał pierwotniaki.

Jednak nie miało to w sumie znaczenia, bo krótko po przyjęciu malucha okazało się, że krwawi z nosa. Pippi znaleziona została w sobotę (do Wiewiórki przyjechała w poniedziałek) więc ponad dwie doby po urazie krwawienie nie ustało samoistnie. Ogrzewana, opatulona, napojona i z podanymi lekami została sama w inkubatorze wczoraj ok 23:00. Niestety dzisiaj przed 5:00 rano wiewióreczka już nie żyła.

I następny podopieczny: ok 3 tyg. samiczka wiewiórki. Jest chudziutka i odwodniona.
20/04/2026

I następny podopieczny: ok 3 tyg. samiczka wiewiórki. Jest chudziutka i odwodniona.

Adres

Przeczyca 122
Brzostek
39-230

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Wiewiórka” umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Wiewiórka”:

Udostępnij