05/05/2026
Piszę o swoich ostatnich przeżyciach z kilku powodów. Po pierwsze bycie hodowcą, to nie tylko zdobywanie złotych medali, nominacji na prestiżowe wystawy, zdobywanie tytułów Championów. To też ciągła edukacja, uważna obserwacja swoich psów i pokora. Hodowanie wybranych psów rasowych to dla mnie misja, zadanie utrzymania ich w najlepszym zdrowiu. To ogromna odpowiedzialność przy powoływaniu nowego życia. Dużo lęków, stresu i ogromu czasu i siły przy odbiorze szczeniąt i odchowaniu ich, w tym porządna ich socjalizacja.
Ale hodowla to też leczenie i pożegnania naszych podopiecznych.
Wczoraj moja ukochana sunia otrzymała dokument potwierdzający tytuł Championa Polski, a w tym czasie przechodziła zabieg usunięcia macicy i jajników. Piszę dzieląc się tym trudnym doświadczeniem, by uczulić na powstające u suk ropomacicze. Nic nie wskazywało, że choroba się zaczęła. Do samego zabiegu Tosia była energiczna, wesoła, apetyt miała taki jak zawsze. Jedyna rzecz, którą zaobserwowałam, to wzmożone pragnienie. Ale tak zawsze miała podczas cieczki. Była kryta w Święta Wielkanocne. Marzyłam o szczeniakach. Wiedziałam, że ostatni raz ją kryję, bo 5,5 lat już jej w kalendarzu wybiło. Na usg, które miało potwierdzić ciążę, nic bardzo niepokojącego nie wyszło, oczywiście oprócz braku ciąży. Ale czujna dr wet. zaproponowała kolejną wizytę po tygodniu. Wyniki badań biochemu, usg były jak strzał prosto w twarz. Ropomacicze to niebezpieczna choroba, która jest realnym zagrożeniem dla życia suczki!!! To tykająca bomba w jej organiźmie, która w każdej chwili może doprowadzić do posocznicy, wstrząsu, zakażenia narządów wewnętrznych, a nawet pęknięcia macicy i zgonu suczki. Ponieważ ropomacicze często mylone jest z przedłużającą się cieczką warto być czujnym i uważnym i mieć na uwadze, że młode sunie mogą też na nie zachorować.
My jesteśmy po zabiegu. Tosia jest w super kondycji. Dała nam dwa piękne mioty. Była zawsze wspaniałą i troskliwą mamą i babcią. Wierzę, że nadal będzie najlepszą babcią i życzyłabym sobie, by też prababcią. Dla nas najważniejsze, że żyje i jest z nami. Obserwujcie po cieczkach swoje dziewczyny, bo nagle możecie je stracić. Oby nie!🙊🐕🐾🍀