14/07/2026
Zamieszczamy ogloszenie wolontariuszki, ktora zabrala z bielskiego schroniska osierocone kocięta: "Te wspaniałe kociaki trafiły do schroniska dla zwierząt w wieku 10-14 dni… ich rodzeństwo umarło, z 11 kociąt przeżyły jedynie 4. Zabrałam je do domu. Teraz pilnie szukają swoich rodzin. Ze względu na bardzo wczesny wiek osierocenia powinny pójść do adopcji z rodzeństwem (marzysz o dwójce wspaniałych kociaków?) lub trafić do domu, w którym mieszkają przyjazne koty. Potrzebują towarzystwa innych kotów, by móc się z nimi bawić, by uczyć się od nich.
Bura Strzałeczka, zwana pieszczotliwie Marcinkiem, jest bardzo czuła wobec przybranej siostry - szylkretowej Uchatki, która jest najdrobniejszą kruszynką. Gdy Uchatka poczuła się źle, Strzałka przytulała się do niej, pielęgnowała ją i spała z nią. Strzałka to kotek, z którym połączyła mnie wyjątkowa więź i nie da się tego opisać słowami – z miotu 6 kociąt, które trafiły do schroniska przeżyła tylko ona, a chudziutka była jak kartka papieru. Jest bardzo mądra.
Uchatka to kociak, który ma jakieś dodatkowe sprężynki zainstalowane w łapkach – jest radosna jak iskierka, a ludzi barankuje z taką energią i entuzjazmem, że trudno się nie roześmiać na jej widok. Tu mnie głaszcz, i tu też! Okazuje miłość w sposób bezkompromisowy.
Czarny Geto i Rudy Książę to kocury absolutnie przecudne. Czarny kocur - mój koci ideał urody i charakteru. Ma bardzo delikatny charakter, jest pieszczotliwy, przeuroczy… Wielka z niego gaduła - biega gruchając radośnie. Jest bardzo pomysłowy i z pewnością dzięki niemu dowiesz się, gdzie jest najmniejsza dziura w którą można wejść. Książę z kolei jest przepiękny! W dłoniach człowieka się dosłownie rozpływa – po zabawie uwielbia leżeć przytulony, obserwując z góry co tam u ziomków na podłodze.
Szczerze mówiąc, nie potrafiłabym wybrać wśród nich jednego kota „dla siebie” – na Twoim miejscu zabrałabym wszystkie cztery, bo do każdego moje serce się wyrywa. Całe szczęście, że to nie ja stoję przed tym wyborem.
Z każdym dniem sprawniej sobie radzą z samodzielnym jedzeniem. Korzystają z kuwety. Zostały już raz zaszczepione. Mruczą jak traktory.
Szukam dla nich troskliwych, świadomych tego jak wrażliwe i maleńkie są to istoty, opiekunów. Nie wahaj się, jeśli czujesz, że to Twoje koty – pokażę Ci jak się nimi opiekować, jak przygotować się do adopcji. Zyskasz naprawdę cudownych towarzyszy – ufnych, czułych, radosnych i coraz bardziej rozbrykanych.
Dobrzy Ludzie, przybądźcie pilnie. Proszę o kontakt w godzinach wieczornych, jeśli nie odbiorę telefonu zostaw sms, oddzwonię: 507331301, Magda. Adopcja pilna – muszę oddać je jak najszybciej, by pomóc innym kotom. Obowiązuje umowa adopcyjna ze Stowarzyszeniem dla Braci Mniejszych."