15/04/2026
👉 Nasze emocje mają moc. Czyli o tym, jak "zarażamy" naszego psa stresem. 👈
🐶 Emocje w kontekście zaburzeń behawioralnych u naszych psów są niedoceniane. Jeszcze bardziej niedoceniany jest wpływ naszych emocji na psa, a przecież nie jeden raz sami mówimy, że pies czuje jak jest nam smutno, dostrzegamy, że nas unika, gdy jesteśmy źli.
W 2009 roku Stanley Coren podczas zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego przedstawił wyniki badań, które dowodzą, że pies posiada zdolności umysłowe i emocjonalne na poziomie 2,5 – 3 letniego dziecka. Skoro dziecko może odczuwać złość, radość, smutek, strach… to dlaczego odmawiamy tych zdolności psu? Skoro dziecko reaguje na nasze emocje, dlaczego uważamy, że pies nie będzie? Przecież pies ma nawet większe możliwości w określeniu naszego stanu niż dziecko, któremu tej umiejętności nie odmawiamy.
🧬 Hormony, które wydzielamy podczas np. silnego stresu mają zapach i nawet, gdy będziemy potrafili zapanować nad naszym zachowaniem to zdradzi nas napięcie ciała, mimika, ton głosu i, właśnie, woń.
Co się wtedy dzieje? Otóż nasze nastawienie i samopoczucie wpływa na psa. Jeśli pojawia się w nas strach przed wizytą w lecznicy weterynaryjnej to pies będzie również się bał, jeśli zepniemy się na widok idącego z naprzeciwka psa, to naszemu to spięcie, również, się udzieli. Jeśli z radością i lekkością przywitamy obcą osobę to nasz pies, co najmniej, ją zignoruje. Dopóki nie zrozumiemy, że psy synchronizują swoje emocje z emocjami opiekuna i nie zaczniemy nad swoimi emocjami panować – dopóty nasze zwierzęta będą ofiarami naszych emocji.