09/06/2026
👩🏻🌾 Wieści sklepikowe 🥁
(nie tylko szparagowe)
Na polu czerwcowe bogactwo, więc pięknie nam się sklepikowe półki zazieleniły (i zaróżowiły, zażółciły…) Jest chrupiący słodki groszek (sezon krótki!, jak chrupać, to teraz!), botwinka, brokulik gałązkowy, boskie kalarepy i fenkuły, moc sałat, ziół i jadalnych kwiatów. Są też nowości: kulki kolendry, pęczki anyżu, mięta górska i przypołudnik kryształkowy - bardzo soczyste, lekko kwaskowe liście o ciekawej strukturze. Sami zobaczcie, jakie piękności!*
Szparagi zielone w pęczkach z lubelskiego będą jeszcze przez około 2 tygodnie, może nawet do końca czerwca.
Szparagi białe z Wielkopolski też jeszcze do nas przyjeżdżają, powinny być przez kolejny tydzień, może nawet do Jana**, czyli do 24 czerwca.
Zbiór naszych, z marcelińskiego pola, właśnie kończymy, czas już dać karpie odpocząć***, żeby zdążyła odzyskać siły do rodzenia w kolejnym sezonie.
* Aktualizowaną codziennie listę warzyw wraz z cenami) znajdzie zawsze na naszej stronie (w zakładce „sklepik”).
**Imieniny świętych tradycyjnie wyznaczały ważne momenty w życiu każdego gospodarstwa, został po tym ślad w przysłowiach (np. Na świętego Jana wszyscy do siana). Zboża nie uprawiamy, ale lubimy posługiwać się imionami zamiast dat, taka urocza ciągłość naturalno-kulturalna.
*** Dlaczego nie można zbierać szparagów przez całe lato? Karpa, czyli kłącze, czyli podziemny pęd ma swój ograniczony potencjał - skończoną liczbę wypustek, jakie jest w stanie w danym roku wyprodukować. Jeśli zetniemy je wszystkie, roślina nie przetrwa zimy, bo nie będzie się miała jak odżywić, jak odbudować. Dlatego w pewnym momencie musimy przestać te wypustki - czyli szparagi właśnie - wycinać. Musimy dać im urosnąć, przekształcić się w bujne asparagusowe krzewy nazywane pędami asymilacyjnymi.