Psi Mental

Psi Mental Psi Mental-tam gdzie pies i człowiek uczą sie siebie nawzajem ❤️ Psi Mental ,tam gdzie pies i człowiek, uczą się siebie nawazajem. Nie „naprawiamy” psów.

Psi Mental – rozumieć psa to zmieniać wszystko. W Psi Mental wierzymy, że każdy pies zasługuje na zrozumienie, a każdy opiekun na realne wsparcie. Uczymy, jak je czytać, słuchać, rozumieć – i jak działać z uważnością zamiast siłą. To nie tresura. To nowy sposób życia z psem. To edukacja, spacery rozwojowe, praktyka obserwacji, i wiedza, która
łączy psychologię człowieka z zachowaniami psów. Co zna

jdziesz w Psi Mental ? Zajęcia indywidualne i grupowe – uczysz się prawdziwej komunikacji
z psem. Spacery z psami-stabilizatorami – dla psów, które potrzebują wsparcia w relacjach. Warsztaty i spotkania edukacyjne – dla tych, którzy chcą wiedzieć, a
nie tylko wymagać. Wiedzę o tym, co pies powinien jeść, jak żyć, jak odpoczywać i jak się rozwijać. Wsparcie w rozumieniu siebie i swojego wpływu na psa. Nasze podejście:
* Zrozumienie, nie dominacja – budujemy zaufanie, nie kontrolę.
* Obserwacja, nie ocena – każdy pies mówi. Trzeba tylko nauczyć się
słuchać.
* Uważność i cierpliwość – zachowania to nie „problem”. To informacja.
*Relacja, nie rozkazy – zależy nam na więzi, nie na posłuszeństwie. Psi Mental to przestrzeń, w której.....uczymy się patrzeć na świat oczami psa. To miejsce, gdzie zdobywasz konkretną wiedzę, uczysz się nowych nawyków, odkrywasz język psów, a jednocześnie lepiej poznajesz siebie w gronie podobnie myślących i czujących ludzi. Nie chodzi o to, by pies był grzeczny. Chodzi o to, byście byli ze sobą w kontakcie. Masz psa i chcesz:
– lepiej go rozumieć?
– spędzać wspólny czas świadomie?
– zbudować więź zamiast frustracji? Dołącz do Psi Mental
Pies Ci wszystko pokaże – jeśli nauczysz się patrzeć.

19/04/2026

Ogromna wdzięczność 🙏 za możliwość uczestniczenia po raz drugi w warsztatach Interspecies Peace z Eleni Gkikakis ,to trzeba poczuć i przeżyć 🩵🙏🤗

15/04/2026

„Nasze szczęście zależy od nas samych” – Arystoteles.

26/03/2026

Oglądając dzisiaj tą rolkę od Michał Brzegowy Psycholog o sytuacji w samolocie,pomimo iż dotyczyła tylko ludzi,od razu nasunęła mi się myśl , jak bardzo często pod wpływem innych osób i manipulacji,granice naszych psów i nasze sa przekraczane.

A teksty…

„To tylko dziecko chce…”
„Ale on jest taki słodki…”
„Przecież nic się nie stanie…”

Znasz to?

W social mediach i nie tylko,bardzo łatwo jest oceniać i nazywać kogoś , jako „pozbawionego empatii”.
Wystarczy jedno „nie”, jedna odmowa, jeden moment, w którym ktoś nie spełnia czyjegoś oczekiwania.

Ale coraz częściej to, co nazywamy „brakiem empatii „
jest po prostu zdrowym stawianiem granic.

I coraz częściej słowo „empatia” nie służy już do rozumienia i współodczuwania drugiej strony —
tylko do wywierania presji.
Do tego, żeby ktoś poczuł się winny, że nie zrobił tego, czego od niego oczekujemy.

To już nie jest empatia.
To jest manipulacja.
Czasem bardzo subtelna. Czasem „ładnie opakowana”.
Ale nadal — manipulacja.

I dokładnie to samo widzę w codziennych sytuacjach z moim psem,psami .

Idę z Simbą.
Duży, biały, puchaty — wygląda jak przytulanka.
Przyciąga spojrzenia, uśmiechy, zachwyt.

Pada pytanie: „Czy można pogłaskać?”
Odpowiadam: „Nie”.

I w tym momencie bardzo często zaczyna się coś, co nie ma już nic wspólnego z szacunkiem.

„Ale to tylko dziecko…”
„Ale ono chce…”
„Ale dlaczego pani nie pozwala?”
„Przecież on wygląda na takiego miłego…”

I nagle ja — stawiając granicę — staję się tą „złą”.
Tą „bez serca”.
Tą, która „odbiera dziecku radość”.

Tylko ,że w tym wszystkim… kompletnie znika najważniejszy element tej sytuacji.

Pies.

Bo prawda jest taka, że:
pies nie lubi dotyku obcych ludzi,
nie każdy pies czuje się komfortowo, kiedy ktoś obcy wchodzi w jego przestrzeń,
nie każdy pies chce być głaskany — nawet jeśli wygląda jak „miś”.

I co najważniejsze — on nie ma możliwości powiedzieć tego słowami.

Jego „nie” to subtelne sygnały: napięcie ciała, odwracanie głowy, unikanie kontaktu, czasem usztywnienie.
Sygnały, które bardzo łatwo zignorować… szczególnie wtedy, kiedy ktoś bardzo chce „tylko pogłaskać”.

I wtedy wchodzimy w moment, który jest kluczowy.

Bo kiedy ja mówię „nie” w imieniu mojego psa —
to nie odbieram nikomu przyjemności.

Ja wybieram jego bezpieczeństwo.
Jego komfort.
Jego zaufanie do mnie.

Bo pies bardzo szybko uczy się jednej rzeczy:
czy jego człowiek go słyszy… czy nie.

Jeżeli raz, drugi, trzeci pozwolę przekroczyć jego granice, bo „ktoś chce”, bo „głupio odmówić”, bo „to tylko chwila” —
to dla niego to jest jasny komunikat:

„Nie jesteś ważny. Twoje emocje się nie liczą.”

A potem ludzie mówią:
„On nagle zaczął warczeć.”
„On się zmienił.”
„On bez powodu reaguje.”

To nie jest „nagle”.
To jest efekt wielu małych momentów, w których jego granice były ignorowane.

I dokładnie tak samo działa to w relacjach między ludźmi.

Empatia to nie jest ciągłe ustępowanie.
Empatia to nie jest zgadzanie się na wszystko, żeby ktoś inny czuł się dobrze.

Empatia bez granic przestaje być empatią.
Staje się poświęcaniem siebie.
Albo — z drugiej strony — narzędziem do wywierania wpływu na innych.

Bo jeśli ktoś używa słów:
„bo dziecko chce”,
„bo będzie mu przykro”,
„bo to nic takiego”…

żeby przekonać Cię do zrobienia czegoś wbrew Tobie —
to nie prosi o empatię.

On próbuje ominąć Twoje „nie”.

A „nie” jest pełnoprawną odpowiedzią.
Nie wymaga tłumaczenia.
Nie wymaga usprawiedliwiania.
Nie wymaga zgody drugiej strony.

I co ważne —
uczenie dzieci, że nie zawsze dostają to, czego chcą,
że ktoś może odmówić,
że istnieją granice — ich i cudze —
to nie jest robienie im krzywdy.

To jest jedna z najważniejszych lekcji, jakie mogą dostać.

Lekcja regulowania emocji.
Lekcja szacunku.
Lekcja relacji.

Dlatego następnym razem, kiedy usłyszysz „nie” —
zatrzymaj się na chwilę.

I zamiast próbować je zmienić,
zadaj sobie pytanie:

czy ja naprawdę szukam kontaktu…
czy tylko chcę, żeby było po mojemu?

A jeśli to Ty mówisz „nie” —
pamiętaj:

możesz być jednocześnie empatyczna… i stanowcza.
czuła… i stawiająca granice.

I dokładnie tego potrzebują zarówno ludzie,
jak i psy, za które odpowiadasz.

12/03/2026

🟨 W niewoli ludzkich oczekiwań. Współczesny styl życia krzywdzi nasze psy

Pies ma być cichy, grzeczny, wytrzymać samotność i zawsze cieszyć się na nasz widok. Brzmi znajomo? Według amerykańskiej badaczki to lista nierealnych oczekiwań, które odbijają się na zdrowiu i psychice zwierząt. Ten problem widać też w Polsce.

Margret Grebowicz, profesorka nauk humanistycznych i filozofii na Missouri University of Science and Technology, jest autorką książki „Rescue Me” („Uratuj mnie”). To wnikliwa analiza współczesnej relacji ludzi i psów w USA. Według autorki jest ona symptomem głębokiego kryzysu społecznego.

Niemal połowa amerykańskich gospodarstw domowych posiada psa, a większość właścicieli traktuje zwierzęta jak pełnoprawnych członków rodziny. Autorka argumentuje, że zjawisko to jest wyrazem rosnącego rozczarowania społeczeństwem i innymi ludźmi. W jej ujęciu psy stały się narzędziem do łagodzenia skutków erozji życia społecznego, oferując relacje, które dla wielu są łatwiejsze i bardziej satysfakcjonujące niż te z drugim człowiekiem. Ale ma to swoją cenę – także dla psów.

Współczesne USA borykają się z rozpadem więzi społecznych, co przejawia się w drastycznym spadku zaufania do innych ludzi – z 46% w 1972 roku do 34% w 2018 roku. Zjawisko to sprawia, że ludzie coraz rzadziej rozmawiają z nieznajomymi i spędzają więcej czasu w domu.

Dla pokolenia milenialsów psy stały się alternatywą dla tradycyjnych wyznaczników stabilizacji, takich jak posiadanie dzieci czy własnego domu. Podczas pandemii COVID-19 wszystkie te trendy jeszcze się nasiliły. Badania z 2025 roku potwierdzają, że opiekunowie wyżej oceniają wsparcie otrzymywane od psów niż od partnerów czy dzieci, ceniąc ich „bezwarunkową miłość”.

Prof. Grebowicz twierdzi, że ludzie emocjonalnie wykorzystują psy, czerpiąc korzyści, których nie potrafią uzyskać w sferze ludzkiej. To podejście jest w jej ocenie instrumentalne i szkodliwe – i to dla obu stron. Wobec psów mamy nierealne oczekiwania: mają one leczyć traumy, zastępować dzieci, redukować stres związany z pracą i poprawiać zdrowie psychiczne.

Choć interakcje ze psami faktycznie przynoszą korzyści, traktowanie ich jako zasobu emocjonalnego spycha na dalszy plan ich potrzeby gatunkowe. Autorka ostrzega, że tak wysokie wymagania wobec zwierząt są wyrazem bezradności ludzi wobec problemów, których nie potrafią już rozwiązywać między sobą.

Warto jednak pamiętać, że diagnoza prof. Margret Grebowicz nie jest jedyna. Inni badacze widzą współczesną relację ludzi i psów w trochę innym świetle: jako ułatwiającą kontakty międzyludzkie, a nie zastępującą je.

Kultura tzw. „psieci” (fur babies) prowadzi według prof. Grebowicz do pogorszenia dobrostanu zwierząt. Od współczesnych psów oczekuje się, że będą:

– ciche i spokojne w mieszkaniach.
– przyjazne wobec każdego obcego człowieka i psa, którego spotkają na spacerze.
– zdolne do zostawania w samotności przez 8–10 godzin, a po powrocie właściciela – natychmiast gotowe do bycia radosnym towarzyszem.
– odporne na bodźce miejskie (hałas, tłumy, samochody).

Czyż nie są to skrajnie wysokie wymagania? A to nie koniec. Właściciele często nie zaspokajają przy tym podstawowych psich potrzeb: kontaktu z innymi psami czy odpowiednio długich, swobodnych i powolnych spacerów. Zwierzęta, pozostawione same w domach na długie godziny, cierpią z powodu chronicznego stresu i nudy. Pozbawione kontaktu z psami, nie potrafią się zachować w ich towarzystwie – i tak rozpoczyna się „spirala” treningu, który przeważnie nadal przebiega w izolacji od innych psów. Współczesny styl życia i nierealne oczekiwania niemalże taśmowo „produkują” psy reaktywne, zalęknione i przebodźcowane.

Prof. Margret Grebowicz przypomina skrajne postulaty niektórych etyków (m.in. Anny E. Charlton i Gary’ego Francione), aby wprowadzić wręcz zakaz posiadania zwierząt domowych. Z drugiej strony argumentuje, że pies to pierwsze zwierzę udomowione przez człowieka, więc takie „rozstanie” byłoby trudne do przeprowadzenia. Zdaniem badaczki świat bardziej skupiony na dobrostanie ludzi naturalnie stałby się lepszym miejscem również dla psów.

Choć tekst prof. Grebowicz dotyczy USA, te same problemy w relacji ludzi z psami widać i w Polsce. Dotyczą one szczególnie psów miejskich, żyjących nieraz w nadmiernym uzależnieniu od człowieka. Mimo pozorów troskliwej opieki, często ich podstawowe potrzeby gatunkowe nie są zapewnione. Wiele z nich nie żyje bez kontaktu z innymi psami, a ich spacery są krótkie i pozbawione swobodnej eksploracji i jakiegokolwiek urozmaicenia.

Nic więc dziwnego, że tak często słyszy się o „psach problemowych”. Niestety, także rozwiązywanie tych problemów często stoi w sprzeczności z potrzebami psa. Zdecydowana większość behawiorystów poleca opiekunom metody, które tylko te problemy pogłębiają, np. izolację od innych psów, skupianie uwagi na człowieku, warunkowanie smaczkami, a nawet karmienie tylko w nagrodę, i to na zewnątrz.

Jednak większość to na szczęście nie wszyscy. Coraz większą popularność zyskuje tzw. nurt relacyjny w opiece nad psami, polegający na uwzględnianiu ich potrzeb gatunkowych. Nurt ten propaguje m.in. książka Ewy Pikulskiej i Agnieszki Ornatowskiej „Przyjaźń na dwie ręce i cztery łapy”.

📷 Eva/Adobe Stock

24/02/2026
„Z jednej strony wieloletnie zaniedbania państwa, działania pozorne, no i co jakiś czas aktywność nastawiona wyłącznie n...
12/02/2026

„Z jednej strony wieloletnie zaniedbania państwa, działania pozorne, no i co jakiś czas aktywność nastawiona wyłącznie na poprawę wizerunku polityków, z drugiej strony infantylizm, lub też – takie ładne słówko – bambinizm, lub też – takie brzydsze słówko – debilizm. A w samym środku zwierzęta, najczęściej psy, wzięte na zakładników w tym starciu nieróbstwa z emocjonalnym rozchwianiem.”

Audycja przeznaczona dla osób powyżej 16. roku życia.Celebrytki Joanna Krupa i Karolina Pisarek pojawiły się w Kuflewie, by bronić patoschroniska. Jak pokaza...

Adres

Narutowicza
Żychlin Gmina
99-320

Telefon

+48600643325

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psi Mental umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Psi Mental:

Udostępnij