Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych

Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51
KRS 0000344864
Bank PKO SA, konto:
18 1240 3288 1111 0010 2985 83 04 Nie prowadzimy działalności gospodarczej.

Celem pomocy grupie osób, która od lat zajmuje się ratowaniem życia
zwierzętom szczególnie skrzywdzonym
4 listopada 2009 r. została ustanowiona aktem notarialnym
BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych. Aktualnie pod bezpośrednią (fizyczną) opieką fundacji znajduje się 130 psów i 10 koni. Utrzymujemy się tylko dzięki pomocy Ludzi Dobrej Woli. Przyjmujemy pod opiekę zwierzęta stare, kalekie,

chore, z problemami psychicznymi. W wiekszości nie mają one szans na znalezienie nowych właścicieli. Ci, którzy proszą nas o ratunek dla psów z zagrożeniem życia, szybko zapominają o nich, gdy tylko zgadzamy się pomóc. Z reguły zostajemy sami z przywiezionym chorym (umierającym, kalekim, starym) zwierzęciem i na nas spoczywa cała odpowiedzialność za odpowiednią opiekę i sfinansowanie wszystkich kosztów z tym związanych. Każdego dnia mamy kilkanaście telefonów z prośbami o natychmiastową pomoc dla zwierząt. Psy leżą nieprzytomne w rowach, umierają z wycieńczenia przykute łańcuchami w gospodarstwach wiejskich, dogorywają po pobiciu u sąsiadów....wszystko, co podpowie Wam wyobraźnia ma miejsce w rzeczywistości. Jeśli wraz ze zgłoszeniem będzie propozycja realnej pomocy rzeczowej lub finansowej to pomożemy większej ilości zwierząt. Bez wsparcia naszych działań mamy bardzo ograniczone możliwości i niestety musimy odmawiać większości Państwa błagań. Mamy coraz więcej tych niechcianych przez innych, niepotrzebnych i sponiewieranych zwierząt. Przyjeźdżają do nas upodlone, przerażone, zagłodzone, niektóre nie stoją o własnych siłach. Są tak chude, że żebra przebijają cienką jak pergamin skórę, często z wyniszczenia organizmu nie mają sierści, są łyse. Te, które godzimy się przyjąć, bo mamy parę groszy na ich utrzymanie, mają szczęście. Troszczymy się o nie najlepiej, jak potrafimy i poświęcamy im swoje życie. Los tych, którym pomóc nie jesteśmy w stanie jest nam nieznany. O niektórych wiemy, że już nie zyją. Jeśli możesz pomóc bezdomnym psom, które są stare, kalekie bądź chore - pomóź! NASZA CIĄGŁA LISTA POTRZEB:
-każda ilość suchej karmy BRIT ADULT lub BRIT ADULT LARGE. w tej chwili psy zjadają ponad 600 kg. Zagłodzony bernardyn zje dziennie ok. 1,5 kg suchej karmy i 5-8 l. gotowanego, gęstego makaronu, ryżu z mięsem i warzywami.
-Maślanka, jajka i tłuczone skorupki kurzych jajek (najlepiej utarte np. w moździerzu)
-każde ilości makaronu, ryżu, suszonych warzyw, suszonych ryb, oleju słonecznikowego.
- koce, kołdry, plastikowe legowiska
- budy XXL i XL
- materace, sienniki, koce, ręczniki (mogą być używane,niepotrzebne),
- legowiska dla zwierząt,
- plastykowe lub metalowe miski, służące do podawania posiłków i wody zwierzętom,
- słoma,
- owies, siano dla koni,
- siatka ogrodzeniowa,
- obroże, smycze,
- gaza, środki opatrunkowe, bandaże, rivanol, octenisept, środki do pielęgnacji uszu. Bernardyn to pies, który pomaga i ratuje – pies, który – ze względu na dużą popularność i pozytywne skojarzenia – jest często wykorzystywany w reklamach. Niektórzy mówią, że dokonujemy cudów. Chcielibyśmy prosić by pomogli nam Państwo w naszych działaniach – wspierając darowizną, przekazaniem tego, czego potrzebują nasi podopieczni lub przekazaniem przedmiotów na aukcje charytatywne. Nie oczekujemy pomocy za darmo. W zamian za Państwa gest prześlemy dyplom z podziękowaniem do powieszenia w Firmie, umieścimy też informacje o pomocy na naszej stronie oraz portalach internetowych. W dobie Internetu, gdy portale społecznościowe są skuteczną metodą reklamy, promocja Państwa Firmy na naszych stronach internetowych i profilach społecznościowych, to znakomity sposób na kreowanie pozytywnego wizerunku firmy, którą klienci poznają z innej strony - strony firmy, której nie jest obojętny los tych niechcianych, zagłodzonych i upodlonych zwierząt. Jesteśmy pewni, że Państwa Firma utkwi w pamięci osobom, które docenią fakt, iż wspierają Państwo podopiecznych Fundacji. Zachęcamy do adopcji wirtualnej – to koszt 200- 300 zł miesięcznie – na stronie internetowej będziemy informować, że pies żyje tylko dzięki Państwu. Prosimy również o zamieszczenie banneru z informacją o możliwości przekazania nam 1% podatku.

Nowy podopieczny Fundacji BERNARDYN u Grety w Szamańskim Kręgu. Na razie w trakcie walki z odkleszczową babeszjozą, ale ...
20/04/2026

Nowy podopieczny Fundacji BERNARDYN u Grety w Szamańskim Kręgu. Na razie w trakcie walki z odkleszczową babeszjozą, ale jest potencjał na kochanego wielkoluda do adopcji. Z całego serca polecamy chętnym i odpowiedzialnym osobom. Filmik z dzisiejszego dnia w komentarzu.

Benek (roboczo) - dopiero się poznajemy, ale juz mozna powiedzieć, ze cudowna energia.
Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych

20/04/2026

Fundacja BERNARDYN jak co roku o tej porze zwraca się do Państwa z prośbą o uwzględnienie naszej organizacji w zeznaniach rocznych za 2025 w zakresie przekazania 1.5% podatku od dochodu na cel charytatywny.
Fundacja BERNARDYN działa nieprzerwanie od 16 lat i przez ten czas uratowała od śmierci setki zwierząt.
Zajmujemy się pomocą najbardziej pokrzywdzonym.
Przyjmujemy pod opiekę przede wszystkim duże, stare psy z zagrożeniem życia.
Przyjmujemy pod opiekę duże psy kalekie.
Przyjmujemy pod opiekę duże psy chore do dalszego leczenia.
Zwierzętom specjalnej troski zapewniamy dożywotnią opiekę w warunkach jak najbardziej zbliżonych do domowych.
Przekazujemy do adopcji jeśli służy to psu.
Dziękujemy tym z Państwa, którzy są z nami.
Razem możemy więcej.

W Fundacji BERNARDYN mamy też Karbona. KARBON to imię niufka, czyli nowofundlanda. Do tej pory nie był pokazywany. To je...
19/04/2026

W Fundacji BERNARDYN mamy też Karbona. KARBON to imię niufka, czyli nowofundlanda. Do tej pory nie był pokazywany. To jest jego medialny debiut. Jest to młody pies, ok 3 lata. Trafił do nas interwencyjnie. Jest wnętrem czyli jądra są w środku i trzeba to wszystko usunąć. Nerki nie funkcjonują prawidłowo. Pies jest pod stałą opieką weterynaryjną. W najbliższych dniach będzie kastrowany. Potem ogłosimy do adopcji.
Podopieczny Fundacji BERNARDYN. Mieszka u Grety Rogoz w Szamańskim Kręgu.

Informacja o Kaziu: W poniedziałek 13 kwietnia 2026 została przeprowadzona operacja usunięcia wielkiego guza w okolicach...
18/04/2026

Informacja o Kaziu: W poniedziałek 13 kwietnia 2026 została przeprowadzona operacja usunięcia wielkiego guza w okolicach prawej łopatki przy szyi. Guz był wielki i wyłuskanie trwało 3 godziny. Zabieg długi, mozolny i wymagający precyzji. Dużo krwi i dużo rękodzielnictwa chirurgów żeby wszystko wyłuskać i pozamykać naczynia krwionośne. Operacja udana; guz usunięty w całości Rana duża, szwy założone przepuszczalne, żeby wypływało i nie tworzył się krwiak. Zdjęcia po operacji dla zainteresowanych, bo nie ma co szokować publicznie. Dla laików robi wrażenie. W każdym razie na ten moment jest dobrze. Pierwsza noc po zabiegu była ciężka; Kaziu płakał, wył i przywoływał człowieka. Był oczywiście w domu, ale nie mógł znaleźć sobie miejsca. Potem stopniowo uspokajał się, jednak nie pozwalał nawet spojrzeć w TO miejsce. Operację mimo wcześniejszych planów, że poczekamy na zaznajomienie się psem, trzeba było przyspieszyć, bo guz mocno już pękł i ciekła z niego krew z ropą. Baliśmy się zakażenia i much, doprowadziłyby do muszycy i po psie. Taki guz żywi się organizmem, osłabia i wycieńcza .Najgorsze już a nami. Kaziu jest w domu, bo chce. Nie napiszę, że cieszę się z tego. Jest jak jest. Może się wyprowadzi...
Zapomniał, jak mnie powitał pełną klawiaturą. Przy pierwszym spotkaniu dał popis swoich możliwości. Nie jestem pamiętliwa.
Ewa Jarosławskazza

Już prawie dojechaliśmy! Greta, Adela i oczywiście bohater dzisiejszego dnia czyli ... no właśnie nie ma jeszcze imienia...
17/04/2026

Już prawie dojechaliśmy! Greta, Adela i oczywiście bohater dzisiejszego dnia czyli ... no właśnie nie ma jeszcze imienia. Roboczo BENEK. Znajda z okolic Baboszewo okolice
Płońska w trakcie leczenia w kierunku zdiagnozowanej babeszjozy. Pies nie ma czipa, nie zgłosił się nikt szukający, wiek według uzębienia 4-6 lat, niekastrowany, wilcze pazury.
Pod opieką Fundacji BERNARDYN
EDIT; Greta obejrzała dokładnie i wilczych pazurów nie ma. Nie chcę dorabiać legendy, ale znaczy to, że ktoś znał się na rzeczy przy szczeniakach tego typu.
Ewa Jarosławska

Jedziemy po psa do Ciechanowa. Tam właśnie od 8 kwietnia 2026 przebywa pod opieką pana Adriana znaleziony i chory bernar...
17/04/2026

Jedziemy po psa do Ciechanowa. Tam właśnie od 8 kwietnia 2026 przebywa pod opieką pana Adriana znaleziony i chory bernardyn. Robocze imię Benek. Został odłowiony w Baboszewie koło Płońska i do tej chwili nikt się po niego nie zgłosił. O odłowieniu i zabezpieczeniu została poinformowana macierzysta gmina oraz inne państwowe służby. Pies jest po diagnostyce weterynaryjnej Została stwierdzona w badaniu krwi choroba odkleszczowa babeszjoza i co za tym idzie mocny spadek czerwonych ciałek (anemia). Filmik z kleszczami w skórze w komentarzu. Benek jest już po pierwszej dawce leków w kierunku ratującym życie. Za dotychczasowe leczenie zapłaciliśmy cedując koszty na nas Dalsze leczenie będziemy kontynuowali u siebie.
Benek jedzie do Grety Rogoz, Szamański Krąg, pod Ełk. Greta jedzie po niego osobiście.

Pies pod opieką Fundacji BERNARDYN.

Fundacja BERNARDYN 4-04-2026 zabrała z prywatnej posesji po śmierci właściciela owczarka kaukaskiego. Pies przebywał tam...
04/04/2026

Fundacja BERNARDYN 4-04-2026 zabrała z prywatnej posesji po śmierci właściciela owczarka kaukaskiego. Pies przebywał tam sam od października 2025, czyli od śmierci swojego pana. Dziesięć dni żył przy ludzkich zwłokach, do czasu odkrycia ciała zmarłego. Od października 2025 do dzisiaj był dokarmiany przez sąsiada. Jakiś czas temu psem zainteresowały się również wolontariuszki, które zaczęły organizować dla niego pomoc. Udało im się oswoić nieufnego początkowo kaukaza i nawet z nim zaprzyjaźnić. Ich determinacja w znalezieniu nowego miejsca do życia dla psa, systematyczne przyjazdy na opuszczoną posesję, apele w mediach społecznościowych i skontaktowanie się nami doprowadziły do przejęcia przez naszą fundację prawa własności i odpowiedzialności za tego starszego już samca (wiek ok 8 lat). Pies jest chory. Ma wielkiego guza na łopatce i ranę na łapie. Nie kastrowany, nie szczepiony, kleszcze. Od kilku dni dostaje już antybiotyk. Na razie zdenerwowany aklimatyzuje się u nas (Anielin). Za kilka dni, jeśli stan zdrowia nie będzie się pogarszał, zostanie zawieziony na diagnostykę weterynaryjną. Chcemy najpierw oswoić go do siebie.. W stosunku do obcych jest nieufny.
Dziękuję wszystkim zaangażowanym za pomoc.
Ewa Jarosławska

23/03/2026

EDIT: Mastiff tybetański o imieniu Corso zostanie przejęty pod opiekę przez Fundację Duch Leona. Bardzo dziękuję w imieniu swoim i Fundacji BERNARDYN.

Sygnalizowana w poprzednim poście trudna sprawa mastiffa tybetańskiego, w którą wkręciłam się trochę przypadkowo. Nieco żałuję i nieco mi się nie chce. No i nieco się boję.
Pies został odebrany niedawno interwencyjnie przez Poznańską Ochronę Zwierząt i umieszczony w schronisku Zielona Góra. Wiedziałam o jego sytuacji już kilka tygodni wcześniej, tzn w jakich warunkach żyje. Widziałam na zdjęciach klatkę, w której jest na stałe trzymany i agresję. Nie miałam na niego pomysłu i unikałam tematu. Niech zajmą się inni. A że pamiętam o zgłaszanych mi psach do pomocy to któregoś dnia zadzwoniłam dopytać się co z tym awanturnikiem. A no siedzi w schronisku dobrze zabezpieczony i czeka na wyrok. Dosłownie i w przenośni. Zakaz wchodzenia do psa ze względu na nieprzewidywalność reakcji. Jeśli nic nie da się zrobić i jedyną opcją jest wegetacja w schronisku w betowym boksie to uśpić. Wybrać mniejsze zło. Nie narażać ludzi i nie męczyć zwierzęcia. Tak powiedziałam.
No i zaczęłam wkręcać się w temat. A może tak, a może siak, a może jeszcze inaczej. Telefony, masa fimików psa w różnych sytuacjach, opinie hodowców tybetanów, ocena zdalna dyplomowanych behawiorystów. Zaraz będę próbowała skontaktować się z hodowlą, z której 3 lata temu został sprzedany pies.
Na czym stoimy?
W sobotę pojechali do Corso behawioryści z Centrum Behawioralne 360. Bagatela 1100 km w dwie strony i do tego gratisem, jedynie zwrot za paliwo. Link do ich opisu zamieszczam, bo nie ma sensu dublować.
Co dalej?
Na ten moment pies jest bólowy: kulawizna przedniej i tylnej łapy, krwista biegunka (zarażające pasożyty giardii). Dyrekcja i lekarz schroniskowi mają ogarnąć temat Pies jest mocno chudy, czego nie widać bo ma długą sierść.
Co dalej?
Jest ktoś, kto chciałby pociągnąć temat?
Pozdrawiam, Ewa Jarosławska
https://www.facebook.com/reel/1249682253810070

Odgruzowujemy się po długiej zimie. Trochę już widać wiosnę, ale nadal dużo pracy. Co się u nas działo przez te kilka mi...
20/03/2026

Odgruzowujemy się po długiej zimie. Trochę już widać wiosnę, ale nadal dużo pracy. Co się u nas działo przez te kilka miesięcy? Właściwie to, co każdego roku. Życie skoncentrowane na zwierzętach i ich sprawach. Rytm życia podporządkowany wyższym celom, czyli prozaiczne wieczne sprzątanie, poprawianie, naprawianie, przygotowywanie jedzenia, głaskanie, spacery, wizyty u lekarzy.... i tak dalej. Wiadomo.
A teraz do konkretów: Umarły trzy psy. Wszystkie stare i nie dziwi nic w ich wieku. Amstaff Krzysiu, prawie bernardyn Heniek i wydawało się, że wieczna Koko. Nie ma co się rozpisywać. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami to proszę pytać publicznie lub prywatnie.
W najbliższych planach kolejne psy do przyjęcia. Zgłoszeń zatrzęsienie, a wydawałoby się, że mało medialni jesteśmy. Patrzę na te zgłoszone psy do pomocy; czytam opisy, oglądam zdjęcia, rozmawiam telefonicznie. Szukam psów bez szans. Wpakowałam się emocjonalnie w kilka takich i na dniach będzie ciąg dalszy. Najbardziej jednak przeszkadza mi wiedza o agresywnym mastifie tybetańskim, który odebrany interwencyjnie siedzi od kilku tygodni w schronisku. Wszyscy się go boją. Ja też. Od tygodnia trwa przy nim konkretna praca coraz bardziej behawioralna, bo mają nadzieję, że Fundacja BERNARDYN weźmie go do siebie. No nie wiem.
Opiszę potem ten temat, na razie sygnalizuję.
Jest też do zabrania 12 letni kaukaz i tutaj to ja prawie w ciemno. Kocham kaukazy. Jeśli dadzą psa to dożyje u nas w spokoju i poszanowaniu. Ptasiego mleka nie zabraknie. Zajmę się tym w przyszłym tygodniu.
Trochę wstrzymuje mnie jako fundację zawirowanie wokół nowej ustawy dotyczącej zwierząt. Trochę gubię się w tym, a lubię być prawnie w porządku. Na razie nie bardzo ogarniam co mam zmienić w fundacji, żeby być w zgodzie z nowościami, bo jakoś mało konkretów. Może gdy już wszyscy pokłócą się ze wszystkimi to będzie przejrzyściej.
Wrzucę jeszcze kilka zdjęć i wracam do roboty. Będę teraz bardziej medialna bo doszły mnie słuchy, że przesadzam z incognito, a i te 1,5% by się przydało jak nie wiem co.
Pozdrawiam serdecznie.

Ostatnie godziny na okazje cenowe. Dużo atrakcji zjawiskowo tanich. Serdecznie zapraszamy. Państwa zakupy pomogą zwierzę...
20/03/2026

Ostatnie godziny na okazje cenowe. Dużo atrakcji zjawiskowo tanich. Serdecznie zapraszamy. Państwa zakupy pomogą zwierzętom!

ZACZYNAMY!!!

Adres

Anielin 51
Łask
98-100

Telefon

+48732669659

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych:

Udostępnij